
Staropolskie wizje człowieka
Staropolskie wizje człowieka, Boga i świata różnią się od siebie. W epoce średniowiecza następuje gwałtowny rozwój chrześcijaństwa i dominacja kościoła. Pojawiało się wówczas wiele niezgodnych osądów dotyczących oceny średniowiecznych bohaterów. Z kolei w renesansie – człowiek wraz ze swoją godnością znajdował się na pierwszym planie, w centralnym punkcie. Człowiek w renesansie stał się odkrywcą świata jako dzieła stworzonego przez Boga. Inaczej jednak wszystko wyglądało w baroku, który wyrósł z kryzysu religijnego z jednej strony, z drugiej zaś z gwałtownych przemian, które miały miejsce w nauce.
Staropolskie wizje człowieka, Boga i świata różnią się od siebie. W epoce średniowiecza następuje gwałtowny rozwój chrześcijaństwa i dominacja kościoła. Pojawiało się wówczas wiele niezgodnych osądów dotyczących oceny średniowiecznych bohaterów. Z kolei w renesansie – człowiek wraz ze swoją godnością znajdował się na pierwszym planie, w centralnym punkcie. Człowiek w renesansie stał się odkrywcą świata jako dzieła stworzonego przez Boga. Inaczej jednak wszystko wyglądało w baroku, który wyrósł z kryzysu religijnego z jednej strony, z drugiej zaś z gwałtownych przemian, które miały miejsce w nauce. Uświadomiło to człowiekowi jego złudność wiedzy o otaczającym go świecie. Na wstępie chciałabym odnieść się do epoki średniowiecza, gdzie teocentryzm odgrywał szczególną rolę. Wiele kontrowersji i sprzecznych osądów rodzi także próba oceny średniowiecznych bohaterów, a w szczególności ascetów, których reprezentował tytułowy bohater Legendy o świętym Aleksym. Godne podziwu są te cechy charakteru, ta wytrwałość w dążeniu do celu, której wielokrotnie brakuje nam, ludziom współczesnym. Aleksy w dniu ślubu postanawia wyrzec się życia w bogactwie i dostatku, opuszcza żonę i od tej pory postanawia żyć w ascezie. Asceza w średniowieczu była uważana za najpewniejszą drogę osiągnięcia zbawienia. Aleksy nie waha się przed żadną formą cielesnych umartwień. Wystawia swe ciało na mróz, cierpi głód, spędza noce na modlitwie. Wkrótce wszyscy okoliczni mieszkańcy uważają go za człowieka świętego. On jednak nie pragnie uznania ani sławy za życia. Chce pozostać nieznany i niezauważony. Przenosi się do rodzinnego miasta , by tam zamieszkać pod schodami domu ojca. Dopiero po śmierci ujawnia się tożsamość poniżanego przez wszystkich żebraka, czemu towarzyszą liczne cuda. Asceta jawi się nam jako człowiek o niezłomnym charakterze i niepospolitej sile woli. Jest skromny i pobożny, a jego życie to pasmo niepowodzeń, wyrzeczeń i świadomie prowokowanych cierpień. Właśnie w nich średniowieczny asceta upatrywał sens życia. Wiara Aleksego była prosta i naiwna, całkowicie pozbawiona wątpliwości. Życie doczesne, będące w jego przekonaniu jedynie etapem na drodze do zbawienia, nie miało żadnej wartości- stąd zrodziła się jego pogarda do wszystkich dóbr. Dobrowolnie wystawiał się na niewygody i cierpienia, ufając, że przybliżają mu one zbawienie. Stał się patronem godności żebraczego życia. Inny obraz człowieka daje nam epoka renesansu – epoka, która w dziejach kultury przypada na wiek XVI. Nastąpił wtedy wzrost zainteresowania człowiekiem i jego sprawami. Miejsce średniowiecznego teocentryzmu zajął antropocentryzm. Modne stały się słowa starożytnego komediopisarza Terencjusza : Człowiekiem jestem i nic co ludzkie nie jest mi obce. Zmieniło się również spojrzenie na sytuację i miejsce człowieka, który przestał skupiać się na tym, że celem jego życia jest zasłużenie sobie na niebo. Chciał czerpać przyjemności z życia tu na ziemi pełnymi garściami. Zmieniona rzeczywistość pozwalała mu zdobyć wykształcenie, bez względu na pochodzenie. Przed człowiekiem pojawiły się nowe horyzonty. Twórcy odrodzenia sięgali do dzieł antycznych, tam szukali wzorów. Mieli optymistyczne nastawienie do świata, uwierzyli, że są wolni i mają godność. Jednak w miarę upływu czasu zobaczyli , że to nie jest takie proste, a człowiek jednak nie nad wszystkim panuje. Renesansowa koncepcja człowieka polegała przede wszystkim na tym, iż człowiek jako ukoronowanie aktu stworzenia świata stawał się twórcą własnego losu. Nowa koncepcja człowieka była oparta na ideach myśli starożytnej filozofii stoickiej, epikurejskiej i horacjanizmie. To właśnie ta filozofia bliska była Janowi Kochanowskiemu, dlatego też w jego pieśniach taki model człowieczeństwa będzie dominował. Pieśń XIX ma charakter apelu, który Kochanowski kieruje do człowieka i Polaka. Podmiotem lirycznym utworu jest sam poeta, człowiek renesansu. Pytania retoryczne i bezpośrednie zwroty do adresata podkreślają impresywną funkcję pieśni. Posługując się zasadą kontrastu, podmiot liryczny postuluje pogardę dla dóbr doczesnych i wierność wartościom ponadczasowym- honorowi i pośmiertnej sławie. Antropocentryzm przejawia się w przekonaniu, że zostaliśmy stworzeni przez Boga jako istoty wyższe nad innymi, bo obdarzone rozumem. Rozum i mowa stają się najważniejszym wyznacznikiem człowieczeństwa. Kochanowski przeciwstawia człowieka rozumnego, zwierzęciu, które kieruje się wyłącznie instynktem. Jako wybraniec człowiek musi umieć sprostać wymaganiom Boga. Jego życie powinno być użyteczne- ma służyć sławie, działać na rzecz dobra ogółu, wpajać dobre obyczaje , stać na straży porządku, przestrzegać praw ojczystych, strzec wolności i walczyć z pogaństwem. Wartością najwyższą , którą człowiek powinien w życiu pielęgnować, jest starożytna cnota, a także męstwo i umiejętność poświęcenia życia dla ojczyzny i sławy. W pieśni XIX (k.w.) Kochanowski nawołuje do działania dla dobra ogółu, utwór przedstawia dwa wzorce osobowe: ludzi dbających o dobra doczesne, jak i tych, dla których najważniejszy jest spokój duchowy. Według tych ostatnich ciało i dusza powinny żyć w harmonii, lecz to samemu wnętrzu duchowemu trzeba poświęcić najwięcej uwagi. Jako powód takiego postępowania podaje, iż ciało przemija, a jedynie duchowa cząstka nas samych może pozostać w pamięci potomnych.
„Jest kto, co by wzgardziwszy te doczesne rzeczy Chciał ze mną dobrą tylko sławę mieć na pieczy, A starać się, ponieważ musi zniszczeć ciało, Aby imię przynajmniej po nas zostało?”
Dlatego właśnie Kochanowski uważa, iż trzeba się kierować rozumem, służyć społeczeństwu oraz działać dla wspólnego dobra poprzez nauczanie i obronę praw chrześcijańskich. Mówiąc o wizji świata, Boga i człowieka, nie sposób nie wspomnieć o jednym z najpiękniejszych utworów Kochanowskiego. Według legendy, pierwszym utworem napisanym przez niego w języku polskim jest pieśń Czego chcesz od nas, Panie. Utwór ten stanowi przykład liryki inwokacyjnej i przyjmuje formę rozbudowanej apostrofy skierowanej do Boga. Poprzez pochwalny charakter i podniosłą tonację nawiązuje on do tradycji psalmicznej. Pieśń jest poematem o artyście, jakim jest Bóg, i tym, co stworzył. Stanowi on pochwałę niewidzialnego Boga poprzez pochwałę widzialnego świata, czyli jego dzieła. Humaniści zakładali, że piękno jest najwyższym dobrem. Według nich polegało ono na proporcji i harmonii. Poeta pokazuje nam, że ten świat, w którym żyjemy, jest właśnie niezwykle piękny. Piękny, nie przez rzeczy i przedmioty, ale przez układ, jaki nadał mu Bóg. Warto zwrócić również uwagę na niezwykłą bliskość między człowiekiem i Bogiem. Jan Kochanowski bardzo daleko odszedł od średniowiecznej religijności. Człowiek nie musi już tęsknić za rajem i rezygnować ze świata, ponieważ ten raj jest właśnie na ziemi i, jak twierdzi poeta, grzechem byłoby nie korzystać z tego wszystkiego, czym nas Bóg obdarowuje. Według Kochanowskiego swoją miłość do Stwórcy najlepiej wyrażamy przez podziwianie jego dzieła i cieszenie się życiem. Hymn “Czego chcesz od nas, Panie…” jest nie tylko manifestem religijnym, ale także manifestem renesansowego optymizmu. Poeta dzieli się z odbiorcami przekonaniem, że boska “dobroć nigdy nie ustanie”. Wie doskonale, że Bóg również kocha człowieka, gdyż stworzył go na swój obraz i swoje podobieństwo. Gdyby tak nie było, to nie dałby mu tak pięknie stworzonego świata. Optymizm renesansowy wspiera się także na zaufaniu w wartość ludzkiego rozumu. Człowiek okazuje się zdolny do poznania harmonii świata i potrafi zrozumieć prawa, jakie Bóg ustanowił. Poeta w swojej twórczości zasłynął również jako autor fraszek. Świat we fraszkach Kochanowskiego to królestwo przyrody, do którego powoli wdziera się cywilizacja. Wszelkie dzieła ujarzmiające żywioł urastają do rangi świętości. Przykładowo zbudowanie mostu na Wiśle w Warszawie, zaowocowało napisaniem przez Kochanowskiego fraszki, wychwalającej człowieka jako zwycięzcę w walce z nieposkromioną rzeką (“Na most Warszewski”). Jednakże przyroda to także przyjaciel człowieka. Ukochane drzewo poety - lipa jest źródłem chłodu i orzeźwienia w spiekocie dnia, gospodarzem, który “częstuje” cieniem, miodem, ciszą i spokojem (“Na lipę”). Kwestię człowieka i świata, który go otacza porusza również Kochanowski we fraszce pt. O żywocie ludzkim. Poeta podejmuje problematykę filozoficzną, zastanawia się nad życiem, miejscem i rolą człowieka w otaczającym go świecie. Pojawia się tu pełna zadumy refleksja nad ludzkim losem. Człowiek jest tutaj ukazany jako kukiełka w rękach przeznaczenia. Kochanowski w utworze przypomina ,że wszystko przemija. Okazuje się, że człowiek nie jest panem samego siebie, a władzę nad nim ma zmienna, wszechpotężna, kierująca się niezrozumiałymi przez niego prawami – Fortuna. Włada ona wszystkimi ziemskimi dobrami, które przez to są nietrwałe i przemijające. Człowiek w jej rękach jest igraszka i marionetką, którą „naśmiawszy się” z niej można po przedstawieniu bez przeszkód spakować i odłożyć na bok. Całkiem inaczej patrzy na świat Sęp-Szarzyński. Autor w swoich dziełach zebranych i wydanych pośmiertnie w zbiorze Rytmy albo Wiersze Polskie ujawnia swój głęboki niepokój, wręcz trwogę człowieka zdanego na łaskę i niełaskę kapryśnej Fortuny. Jest on wolny, ale zarazem słaby, dążący ku błędom i upadkowi. Świat Kochanowskiego jest stworzony przez Boga dla ludzi. Sęp-Szarzyński przedstawia swoją wizję. Świat to walka szatana z Bogiem. Przedmiotem sporu jest człowiek, który także udziela się w walce. W Sonecie V O nietrwałej miłości rzeczy świata tego. Sęp pozostaje wierny swojej dualistycznej koncepcji człowieka. Człowiek to dusza i ciało- części, pomiędzy którymi nie jest możliwa harmonia. Skoro więc między tymi „składnikami” istnieje nierozwiązalny konflikt, nic dziwnego, że każdy człowiek jest pełen rozterek i sprzeczności, rozdarty między niebem a ziemią. Zarówno w tym wierszu, jak i w poprzednim, podmiot liryczny jest samotny, skazany na walkę z samym sobą. Jest on także obdarzony bolesną świadomością nietrwałości wszystkiego, co ziemskie. Poczucia bezpieczeństwa i spokoju szuka w Bogu, do którego też podąża samotnie, własną, indywidualną drogą. Z kolei w Żywocie człowieka poczciwego Mikołaj Rej przedstawia typową biografię szlachcica-ziemianina, żyjącego w zgodzie z naturą, przyrodą. Ukazuje nam człowieka szanującego swoje pochodzenia i umiejącego zadbać o swój majątek. Utwór składa się z trzech części kolejno przedstawiających: młodość, wiek męski oraz starość bohatera. Rej dzieli się w tym utworze własnymi doświadczeniami, obserwacjami społecznymi i obyczajowymi, podaje również liczne anegdoty i przykłady, w których nietrudno doszukać się wymowy moralizatorskiej i parenetycznej. W swojej twórczości do wizji człowieka w świecie odwoływał się również barokowy poeta Daniel Naborowski. Jednym z najbardziej znanych utworów Naborowskiego jest Krótkość żywota. Jest to sztandarowy przykład wiersza podejmującego jeden z najważniejszych tematów w poezji barokowej: kruchość życia ludzkiego. Podmiotem lirycznym w wierszu jest człowiek doświadczony, myśliciel, który za pomocą niesłychanie interesujących metafor stara się uzmysłowić odbiorcy tytułową „krótkość życia”. Mimo świadomości nietrwałości żywota przebija z wiersza stoicki spokój i równowaga ducha, płynąca z wiedzy, że krótkość życia jest faktem nieuniknionym, a wszystko co ziemskie- to marność. Istnienie człowieka to krótki okres czasu, który otwierają urodziny, a zamyka śmierć. Nie tylko człowiek jest poddany przemijaniu. Cały wszechświat się zmienia, to, co było niknie, to, co się rodzi będzie. Nie warto do czegokolwiek zbytnio się przywiązywać, wszystko bowiem przeminie, a my razem z tym. Najsmutniejsze jednak jest to, że śmierć u Naborowskiego traktowana jest jako absolutny koniec człowieka, Człowiek? Kim jest człowiek, jakie cechy określają człowieczeństwo? Jaki to gatunek- człowiek? Co znaczy jego dusza i ciało, jaki sens ma jego egzystencja? Jaki jest: wspaniały, wzniosły, okrutny i maluczki? Jaką rolę pełni w otaczającym go świecie? Czy ma wpływ na swój los? Na podstawie przedstawionych przeze mnie utworów nie można dać jednoznacznej odpowiedzi na zadane pytania. Cechami określającymi człowieka epok średniowiecza, renesansu i baroku byłaby: asceza, cnota, wiara, służba ojczyźnie. Człowiek uzależniony został nie tylko od kaprysów Fortuny, ale i własnej świadomości; jego psychika nie jest czymś raz na zawsze ukształtowanym, jego reakcje są zmienne i określone przez okoliczności. Człowiek średniowiecza to człowiek w pełni poświęcony sprawom kościoła. Człowiek renesansu, to człowiek wolny, nieskrępowany żadnymi ograniczeniami, usytuowany jest po środku świata aby mógł łatwiej obserwować wszystko co się w nim dzieje. Jego los jest w jego rękach, to on nadaje kształt, jaki zechce zgodnie ze swoją wolą. Natomiast człowiek z epoki baroku jest istotą marną, świadomą swoich ułomności i jest rozdwojoną w sobie. Człowiek baroku wie, że Bóg stworzył go jako istotę która musi kochać. Tworzy swój własny wyobrażalny świat, gdyż ma świadomość, że jego zmysły kłamią. Mam nadzieję, że utwory zaprezentowane przeze mnie w pełni odzwierciedlają staropolską wizję człowieczeństwa i jego miejsca w świecie.
