Porównaj życie codzienne w okupowanej Warszawie i w getcie

Życie codzienne w czasie okupacji Niemieckiej w Warszawie stawiało trudności, zmagania z przerastającymi możliwościami rodzin, kobiet i dzieci. Nieustająca walka o byt oraz troskę była udziałem przede wszystkim kobiet. To one musiały unieść cały ciężar okupacyjny na własnych barkach, gdy ich mężowie wraz z synami poszli na wojnę i z niej nigdy nie wrócili. Często kobietom , które musiały pokonać trudne przeciwności losu pomagali starsi członkowie rodzin. Były to jednak czasy wielu prób oraz trudnych decyzji podejmowanych przez rodziny.

Życie codzienne w czasie okupacji Niemieckiej w Warszawie stawiało trudności, zmagania z przerastającymi możliwościami rodzin, kobiet i dzieci. Nieustająca walka o byt oraz troskę była udziałem przede wszystkim kobiet. To one musiały unieść cały ciężar okupacyjny na własnych barkach, gdy ich mężowie wraz z synami poszli na wojnę i z niej nigdy nie wrócili. Często kobietom , które musiały pokonać trudne przeciwności losu pomagali starsi członkowie rodzin. Były to jednak czasy wielu prób oraz trudnych decyzji podejmowanych przez rodziny. Wszyscy sąsiedzi stali się dla siebie wsparciem w tym trudnym okresie. Gdyż groziło im stałe bombardowanie jak i łapanka, podczas której schwytani byli wywożeni do obozów, co nie umożliwiało im na normalne życie. W tym okresie były liczne zakazy takie jak: żywieniowe, opałowe, wprowadzono również godzinę policyjną, a także wyłączanie prądu. Nakazano zaciemnienia wszystkich okien kartonami tak aby nie było jakiejkolwiek szczeliny, w innym przypadku gdy była choć jedna mała szczelina, groziło to nalotem oraz aresztowaniem, bądź rozstrzelaniem okien. Z dnia na dzień było coraz gorzej, narastały represje, każdy Warszawiak tęsknił za wolnością. Jednak to także umacniało ich aby się nie poddawać i walczyć by przetrwać. Gdy wybuchło Powstanie, każdy przyjął to z radością, lecz to nie trwało zbyt długo. Kilka dni po euforii zaczęła się „zbrodnia wroga”, w której ginęli Powstańcy, dzieci, matki i Ojcowie. Nic nie pozostało, co zostało zbudowane w czasach pokoju, pozostawiono same ruiny, odebrano im cały dorobek życia. Jednak Ci co ocalali zostali wygnani z miasta, w tym momencie gasła nadzieja na normalne życie. Pozostała tylko jedna wielka nie wiadoma, co teraz ich czeka?. Czy to będą ciężkie prace, czy obozy koncentracyjne, czy też śmierć. Cała przyszłość narodu została przewieziona do K.L.Auschwitz-Birkenau. Zaś więźniów politycznych zepchnięto do Banditen Warschau, jeszcze inni zostali skazani na tułaczkę. Codzienność w getcie była wyrocznią dla każdego człowieka co tam się znajdował. Panowała tam bieda, głód i tyfus. Co rano za murami zbierano mnóstwo ofiar, a następnie grzebano ciała na cmentarzu znajdującym się po aryjskiej stronie. W tym momencie do przetrwania było potrzebne każdemu wsparcie i bliskość drugiego człowieka. Każdego dnia o godzinie 16:00 z umschlagplatzu odchodził transport 10.000 osób z marmoladą i bochenkami chleba w rękach wieziono do obozu zagłady w Treblince. Każdy myślał, że to „akcja przesiedlenia” i ludzie dobrowolnie wsiadali do wagonów. W ciągu półtora miesiąca zamordowano w taki sposób ok 400.000 Żydów. Po zakończonej akcji w getcie pozostało ich zaledwie 60.000. Stopniowo ta liczba malała. Jednak najbardziej intrygującą sprawą był obraz choroby głodowej, rozpraw naukowych oraz badań prowadzonych na ludności z getta. W getcie jedzenie było wydawane kartki, przy czym na jednego mieszkańca przypadało 253 kcal. W tym okresie nie znośne było zimno, brakowało opału jak i mieszkań. Ulice były pełne ludzi. Nie było pracy a więc i zarobków. Ich codziennością stał się handel ludzie sprzedawali co tylko mogli. Do codziennych zajęć możemy zaliczyć również szmugiel, zajmowały się nim głownie dzieci. Robiąc niewielkie dziury w murach przechodziły na drugą stronę i żebrały, to co zdobyły przywiązywały sobie wokół pasa. Jednak było to niebezpieczne, gdy tylko któryś z patroli zauważył dziurę czekali, aż dziecko będzie wracało. Często zdarzało się tak, że dziecko nie mogło się przedostać przez zdobyte paczki, wtedy bili go na śmierć. Podsumowując codzienność Warszawskiego getta, była zupełnie inna od normalności. Należała tam walka o życie, walka z bólem, cierpieniem, strachem, zimnem oraz wszechobecną śmiercią.

Źródło Informacyjne:

  1. Ludność i dzieci w okupowanej Warszawie 1939-1945 „Sympozjum” 2.www.tokfm.pl/blog/igf/2011/08/codziennosc_w_getcie_czyli_253_kalorie_na_dobe
  2. Tadeusz Bednarczyk „Życie codzienne warszawskiego getta”. Warszawskie getto i ludzie (1939-1945 i dalej)