Losy dzieci w latach 1939 - 1945

Polityka eksterminacji narodu polskiego była skutecznie wcielana w życie przez okupanta niemal od początku zaboru ziem polskich w 1939 r. zarówno w strefie niemieckiej, jak i radzieckiej. Szczególne miejsce w polityce terroru zaborcy zajmowały polskie dzieci i polska młodzież. Celem hitlerowskiej polityki była w dużej mierze zagłada biologiczna narodu. Wiele dzieci zgineło w przypadkowych ostrzałach, jednak wiele padło ofiarą celowych akcji ze strony okupantów.Najbliższego współpracownika Hitlera, Heinricha Himmlera należy w dużej mierze obarczać odpowiedzialnością za niemiecką zbrodniczą politykę w stosunku do polskich dzieci.

Polityka eksterminacji narodu polskiego była skutecznie wcielana w życie przez okupanta niemal od początku zaboru ziem polskich w 1939 r. zarówno w strefie niemieckiej, jak i radzieckiej. Szczególne miejsce w polityce terroru zaborcy zajmowały polskie dzieci i polska młodzież. Celem hitlerowskiej polityki była w dużej mierze zagłada biologiczna narodu. Wiele dzieci zgineło w przypadkowych ostrzałach, jednak wiele padło ofiarą celowych akcji ze strony okupantów.Najbliższego współpracownika Hitlera, Heinricha Himmlera należy w dużej mierze obarczać odpowiedzialnością za niemiecką zbrodniczą politykę w stosunku do polskich dzieci. Adolf Hitler, przywódca Rzeszy, był w tym względzie znacznie bardziej umiarkowany, ponieważ podejrzewał, iż próby zniemczania polskiej młodzieży mogą przysporzyć sporo kłopotów. Ostatecznie jednak zaaprobował plany Himmlera i jego współpracowników dotyczące kwestii germanizacyjnych.Akcja germanizacjna na byłych ziemiach polskich prowadzona była przez okupanta w dwóch etapach. Do połowy 1941 roku problem germanizacyjny określano tytułem “Wiedereindeutschung” (“powrotne zniemczenie”), ponieważ prześladowcy spodziewali się wyselekcjonować dzieci rasowo wartościowe i podatne na germanizację. W drugim okresie, niemalże do końca wojny, okupant zdecydował się na zmianę taktyki i masowy rabunek polskich dzieci i ich wywóz na tereny niemieckie. Akcja wysiedleńcza prowadzona była przed okupanta ze szczególnym okrucieństwem. Nie uwzględniano więzów rodzinnych łączących dzieci z rodzicami i brutalnie rozdzielano Polaków. Przesiedleniami kierował Himmler, który od 7 października 1939 roku sprawował funkcję komisarza Rzeszy dla umocnienia niemczyzny. W praktyce od listopada 1939 roku prowadzono akcję wysiedleńczą na terenie Kraju Warty. Najczęściej niemieccy funkcjonariusze przychodzili do polskich domów nocą i dawali kilka minut na spakowanie niezbędnych rzeczy. Następnie polskie rodziny pakowano do ciężarówek i wywożono do wspomnianych już obozów przejściowych. Tam porwane dzieci oczekiwały na werdykt i selekcję. A te prowadzone były najczęściej przez ekspertów Głównego Urzędu Rasy i Osadnictwa lub lekarzy urzędów zdrowia. Prowadzono niezwykle dokładne badania. Eksperci i lekarze oceniali wygląd i wielkość narządów, wypełniali specjalne formularze. Dzieciom robiono trzy fotografie i wystawiano opinię.Następnie, starannie wyselekcjonowane dzieci, odsyłano do Rzeszy, gdzie albo przebywały w niemieckich ośrodkach wychowawczych, uczyły się w niemieckich szkołach, znanych nam już Heimschulen, albo też trafiały do rodzin zastępczych. Natychmiast prowadzono akcję wyniszczania polskości w zdobytych dzieciach, czemu służyć miało zmienianie nazwiska i nadawanie nowego, niemiecko brzmiącego. Jeśli dzieckiem opiekowała się rodzina zastępcza, sprawą zajmował się Lebensborn i nierzadko wystawiał on dokumenty potwierdzające niemieckie pochodzenie. Jednocześnie Niemcy zacierali ślady po meldowaniu polskich dzieci odebranych rodzicom, aby wykluczyć możliwość upomnienia się rodzin o ich córki i synów w przyszłości. W sumie wysiedleniu uległo do sierpnia 1943 roku 110 tys. ludzi, z czego 30 tys. stanowiły dzieci.W 1944 roku okupant niemiecki zdecydował się na prowadzenie dalszej akcji wysiedleńczej dzieci uczęszczających do szkół. Zarządzająca oświatą administracja naciskała Polaków, by posyłali dzieci do szkoły, ponieważ listy klasowe były doskonałym sposobem prowadzenia ewidencji. Zgromadzenie dzieci w jednym miejscu umożliwiało ich szybkie porwanie. W 1944 roku tego typu akcje były na porządku dziennym i obejmowały przede wszystkim najmłodszych, których odsyłano w celach germanizacyjnych albo na przymusowe roboty. Młodocianych niejednokrotnie porywano również wprost z ulicy w wyniku tzw. łapanek. Ogółem w latach 1942-45 do Niemiec i Austrii wywieziono w celach zniemczenia blisko 220 tys. polskich dzieci, które nie liczyły sobie nawet 12 lat.Już od pierwszych dni okupacji niemieccy okupanci zdecydowali się na wykorzystanie żywotnych sił narodu polskiego, nawet wśród dzieci i młodzieży. Ogółem do Niemiec na przymusowe roboty wywieziono ponad milion dzieci w wieku od 14 do 21 lat, jednak i te poniżej 12 roku życia także deportowano i wykorzystywano jako niewolniczą siłę roboczą. W czerwcu 1941 roku Niemcy wprowadzili obowiązek pracy dla dzieci powyżej 12 roku życia. Młodzież zatrudniano w różnych miejscach. Najczęściej pracowała w zamkniętych zakładach, w gospodarstwach. Nie brakowało także zatrudnionych w niemieckich hutach i kopalniach, gdzie warunki były szczególnie ciężkie, a praca wyjątkowo uciążliwa dla młodych organizmów, nieprzywykłych do morderczego wysiłku. Warunki, w jakich przyszło im pracować, były fatalne - wyżywienie okupant racjonował na bardzo niskim poziomie, Brakowało odzieży i obuwia oraz odpowiednich warunków sanitarnych. Nie było leków i opieki medycznej, a w zamian za to okupant stosował liczne kary cielesne i tortury psychiczne. Często buntowali się, przez co byli karani chłostą i ograniczeniem jedzenia. Wielu z nich nie wytrzymywała presji i popełniała samobójstwa.

. Ogromną rolę w prześladowaniu ludności polskiej, w tym dzieci i młodzieży, odgrywały obozy koncentracyjne oraz więzienia. Zbliżone charakterem do obozów koncentracyjnych były obozy dla dzieci i młodzieży funkcjonujące m.in. w Łodzi i Potulicach. Więziono w nich dzieci polskie, czechosłowackie, jugosłowiańskie i wielu innych narodowości. W obozie Auschwitz-Birkenau los dzieci był szczególnie tragiczny.

Podczas przeprowadzania selekcji dzieci esesmani zakładali pręt na wysokości 120 cm. Wszystkie dzieci, które pod tym prętem przeszły – szły do pieca. Wiedząc o tym małe dzieci wyciągały się i prężyły, jak mogły by trafić do grupy, która miała pozostać przy życiu. Lecz i te dzieci, którym udało się uratować podczas wstępnej selekcji, nie żyły długo w obozowych warunkach.

Nie ogrzewane zimą i duszne latem baraki, głodowe racje żywnościowe i ciężka, ponad siły praca szybko wyniszczały organizmy dziecięce. Wiele dzieci w obozach zmarło, wiele zginęło w masowych egzekucjach, w komorach gazowych lub zostało zamordowanych zastrzykami dosercowymi z fenolu. Ponadto lekarze hitlerowscy przeprowadzali w obozach eksperymenty pseudomedyczne na dzieciach, które również kończyły się ich śmiercią. Dużą rolę odegrały również dzieci i młodzież w powstaniu warszawskim w 1944 r. Dziesięcio-, dwunasto-, piętnastoletni chłopcy i dziewczęta pomagali przy budowie barykad, wspierali służby sanitarne i aprowizacyjne, byli przewodnikami kanałowymi i łącznikami walczących oddziałów, kolportowali powstańczą prasę. Dziewczęsta Najczęściej służyły jako sanitariuszki. Dzięki “Zawiszakom”, najmłodszym harcerzom “Szarych Szeregów”, już w pierwszych dniach Powstania zaczęła działać Harcerska Poczta Polowa. dostarczyli blisko 120 tys. listów. Mimo wysiłków dorosłych, wiele dzieci zginęło w dniach Powstania Warszawskiego od kul w czasie pełnienia służby lub w gruzach zbombardowanych kamienic. W latach 1939-41 po agresji radzieckiej na Polskę odbyło się pięć deportacji i przymusowych przesiedleń; do kwietnia 1940 r Ostatecznie wysłano na wschód ok 140 tysięcy osób. kolejnaa deportacja miała miejsce 13 kwietnia 1940. Tym razem Sowieci postanowili usunąć z polskich Kresów wschodnich rodziny żołnierzy przebywających w niewoli, policjantów, żandarmów, właścicieli ziemskich, fabrykantów i pracowników administracji. Represje dotknęły nieco ponad 60 tysięcy ludzi. W większości transportów 65-70% wywożonych stanowiły kobiety i dzieci. Czasu zesłania określany był przeważnie na 10 lat. Zesłańców skierowano do północnego Kazachstanu, do pracy w kołchozach, sowchozach oraz w kopalniach złota. Czwartą deportację przeprowadzono 29 czerwca 1940. W większości byli to bieżeńcy z terenów centralnej Polski, którzy we wrześni 1939 szukali schronienia na Kresach Wschodnich. W ramach tej deportacji usunięto z ów Kresów około 97 tysięcy osób. W tej grupie znalazło się m.in. 22 tysiące dzieci od lat 16 .. Deportowanych kierowano do specjalnych osad w autonomicznych republikach.

Podsumowując, w czasie wojny w obu okupacjach zginęło ponad 2 mln dzieci i młodzieży do 18 roku życia.