
Egzotyczny orientalizm sonetów krymskich
Autorem „Sonetów krymskich” jest Adam Mickiewicz. Zarówno on, jak i inny romantycy, fascynował się naturą. Była ona natchnieniem, żywiołem tajemniczym, bytem pierwotnym i wiecznie żywym. Poeci uważali, że człowiek jest jej częścią, a więc i on mógł się odnawiać i prowadzić żywot wieczny. Jest to więc dogmat kultury romantycznej- natura jest istotą podobną do człowieka. Fascynację żywiołem doskonale obrazują Sonety krymskie. Jest to zbiór 18 sonetów wydanych w 1826 roku. Wyrażają one zachwyt orientem, krajobrazem górskim.
Autorem „Sonetów krymskich” jest Adam Mickiewicz. Zarówno on, jak i inny romantycy, fascynował się naturą. Była ona natchnieniem, żywiołem tajemniczym, bytem pierwotnym i wiecznie żywym. Poeci uważali, że człowiek jest jej częścią, a więc i on mógł się odnawiać i prowadzić żywot wieczny. Jest to więc dogmat kultury romantycznej- natura jest istotą podobną do człowieka. Fascynację żywiołem doskonale obrazują Sonety krymskie. Jest to zbiór 18 sonetów wydanych w 1826 roku. Wyrażają one zachwyt orientem, krajobrazem górskim. Już sama ich tematyka odbiega od tradycyjnego pojęcia sonetu. Dotychczas sonetami określano poezję miłosną, Mickiewicz zaś tematyką uczynił krajobraz Krymu. Nawiązał również do idei romantycznego orientalizmu, która przejawia się w elemencie kluczowym dla sonetów, którym jest piękno przyrody oraz w obecności wschodniego bohatera – Mirzy. O orientalizmie świadczy również ozdobny styl opisów i zastosowane przez poetę słownictwo orientalne. Autor nie używa nazw kolorów, zastępuje je nazwami klejnotów, metali szlachetnych (rubinowe morwy, złote ananasy). Jednocześnie stawia on zdecydowanie wyżej zachowane w pamięci obrazy litewskiej przyrody. W utworach Mickiewicza przyroda jest stale pojawiającym się elementem, odkrywają one przed czytelnikiem piękno egzotycznych krajów. Natura w Sonetach jest siła ogromną, potężną i tajemniczą. Opisy ogromnych gór, bezkresnych oceanów, głębokich dolin i pięknej roślinności są jednak niejednokrotnie wyolbrzymiane. Nie dziwi jednak fakt zaistniałych opisów Mickiewicza wiedząc, że poeta wychował się wśród litewskich pól i borów, stąd góry i morza, które ujrzał podczas podróży na Krym wywarły na nim tak ogromne wrażenie. Autor ukazuje bogactwo odkrywanego świata z dwóch odmiennych perspektyw: Pielgrzyma - podróżnika - Europejczyka i człowieka wschodu. Podmiot liryczny, dwojakiego rodzaju, w jednych sonetach ukryty jest przed czytelnikiem w budowie utworu. W kolejnych przybiera postać Pielgrzyma o wyraźnych rysach autorskich, a następnych jawi się jako Mirza. Istotnym elementem wszystkich utworów cyklu jest element wędrówki. Nawiązuje on do literackiego archetypu wędrówki do Ziemi Obiecanej. Dla romantycznego bohatera upragnionym kresem jest ojczyzna. Stąd to nie przyroda jest w tych sonetach najważniejsza. Jej opisy, górzyste tereny i widoki, morza, kryją głębokie uczucia samego podmiotu lirycznego, ogromną tęsknotę za ojczyzną i niezrównanym pięknem litewskiej przyrody, która stawiana jest ponad pięknem krajobrazu orientu. Bohater sonetów - Pielgrzym to osoba rozdarta wewnętrznie z jednej strony ziemiami Krymu, z drugiej pragnieniem powrotu do ukochanej ojczyzny. Tak więc głównymi uczuciami podmiotu lirycznego jest ból, tęsknota i samotność z dala od ukochanej ojczyzny. W takiej sytuacji rodzą się refleksje nad sensem życia oraz jego przemijalnością. Bohater Sonetów krymskich to człowiek o cechach bohatera bajronicznego, wygnany z kraju ojczystego i skazany na wieczną tułaczkę do miejsca, do którego rwie się serce i dusza, które jednak jest dla tragicznego bohatera nieosiągalne. Orientalizm to inaczej zainteresowanie światem Bliskiego i Środkowego Wschodu. Twórcy romantyczni zachwycali się kulturą i tradycją arabską, perską, japońską i chińską. Świat ten urzekał twórców romantycznych tajemniczością i barwnością, pozwalał uciec od smutnej rzeczywistości. Orientalizm przejawiał się w opisach egzotycznych krajobrazów, w akcji umieszczonej np. w haremie tureckiego baszy, w opisach wschodnich obyczajów. Często służył jako maska, ukrywająca właściwe treści przed cenzurą.
Stepy akermańskie
W sonecie tym poeta ukazuje nieobjęty wzrokiem ludzkim step. Porównuje jazdę przez zielony step do żeglowania przez ocean. Przedstawiona olbrzymia przestrzeń uruchomiła wyobraźnię artysty, który step przyrównał do oceanu, wóz do łódki, a trawy do szumiących fal. Podmiot liryczny słyszy motyle, węże, pomimo, że panuje cisza. Zdumiewa go bujność roślinności stepowej. W drugiej strofie szum roślinności zaczyna budzić u wędrowca niepewność . Wspomnienia ojczyzny powracają w udramatyzowanym monologu. W skrzypieniu traw stepowych bohater upatruje żurawie studniowe z rodzinnych stron Litwy. Wytęża słuch, jednak nie słyszy głosu z kraju ojczystego, czuje się zapomniany, samotny, wygnany i odosobniony. Cisza potęguje zaś poczucie złości powodowane nieobecnością walki z zaborcą, nikt nie nawołuje do powrotu, do walki o wolność. Mimo starań podmiotu lirycznego, jego nasłuchiwania są daremne - Jedźmy, nikt nie woła.
Burza
W całym cyklu sonetów jest to jeden z trzech, następujących w kolejności utworów, opowiadających o morskiej podróży podmiotu lirycznego. Po okresie ciszy, opisanej w sonecie drugim oraz spokojnej żegludze okrętem, niesionym przez wiatr, beztroska, niemalże sielankowa podróż przerwana zostaje nadejściem niepogody. Nieposkromiony żywioł, jak bestia wypuszczona na wolność, rzuca się na płynącą łajbę. Silny wicher niszczy maszty, rozszalałe fale rzucają okrętem, a ludzie są bezsilni wobec siły natury. Poeta opisuje całkowity chaos i toczącą się bitwę między bezsilnymi ludźmi a niszczycielską, wszechmocną naturą. Późniejsze opisy przenoszą uwagę i wzrok czytelnika w kierunku kolejnych niepowodzeń. Ostatnie wersy przedstawiają beznadziejny stan podróżnych. Ludzie znajdujący się na statku są bezsilni wobec niszczycielskiej siły żywiołu. Wiedzą, że może wydarzyć się tragedia, dlatego też prawdopodobnie przekonani już są o swym odejściu. Tylko nieliczni szukają pomocy w słowach modlitwy prosząc Boga o jakąś cudowna pomoc. Siła natury zatriumfowała nad człowiekiem, ukazała nieograniczoną moc, poprzez bezmiar szaleńczego oceanu. Podmiot liryczny w tym utworze zobrazował moc żywiołu. olejne skojarzenie zaś przedstawione wydarzenia, przywołują na myśl apokaliptyczne wizje św. Jana. Jest to apogeum wszystkich złych wizji poety. Niespodziewanie jednak, pośród chaosu stworzonego poprzez nagły kataklizm, pojawia się wątek, który odwodzi nasze spojrzenie od rozgrywającego się na pokładzie dramatu. Tak oto wśród przerażonych pasażerów widzimy smutnego i tajemniczego człowiek, który siedzi “w milczeniu na stronie”, najwyraźniej nieporuszony tragizmem i beznadziejnością zaistniałej sytuacji. Mężczyzna ten jest doskonałym obserwatorem, wnikliwie przygląda się otoczeniu, nawet w momencie zagrożenia życia, analizuje wysiłki ludzi, którzy mu towarzyszą. Tajemniczy człowiek nie ma żadnych bliskich wśród podróżnych, więc nie musi dramatycznie rozmawiać z rodziną, w swojej samotności nie potrafi się już nawet modlić i prosić o ratunek. W beznadziejności swojej sytuacji z zazdrością obserwuje pasażerów, nie mających dostatecznego zaparcia, by podjąć walkę z żywiołem i tym samym przestają znosić katusze. Podmiot liryczny w patetycznym stylu oddaje zachwyt nad nieposkromioną potęga żywiołu godny podziwu, ze względu na ograniczona formę sonetu. Stosuje oryginale porównania ogromnych fal morskich do postaci z mitów, nieposkromionych sił natury do wojska powodującego kataklizmy w szeregach nieprzyjaciela, przejawią typową dla literatury romantycznej fascynację wielkością, siłą i duchem przyrody.
Bakczysaraj
Miasto Bakczysaraj to niegdysiejsza stolica Chanatu Krymskiego, kiedyś metropolia, dziś wielkie i puste miejsce. Zamieszkujący je niegdyś obywatele odeszli nie troszcząc się o pozostawione dobra. Dawna potęga chanatu obraca się teraz w ruinę, a miasto jest ezoteryczne i tajemnicze. Obok części opisowej pojawia się w sonecie część refleksyjna. Przedstawiona jest tu fontanna, wytryskująca wodą - “perłowe łzy” mieszkańców Bakczysaraju, ludzi, którzy opuścili swoje miasto, ale zostało w nim bijące źródło fontanny. Ten melancholijny sonet stanowi refleksję nad krótkowiecznością i przemijalnością świata. Ludzie przeminęli, pozostała jedynie natura, która jest na tyle silna, by się odrodzić i nadal trwać.
Pielgrzym
Podmiot liryczny mówi, że podoba mu się krajobraz orientalny. Znajduje się w krainie dostatku i pięknych ludzi. Zachwyca się pięknem, ale tęskni za swoją ojczyzną i przeszłością. Nie może teraz wrócić do swojej ojczyzny. Wiąże mu się ta rzeczywistość z Litwą. Wyraża tutaj nostalgię. Woli Litwę, choć jest niedostępna niż piękne obszary orientalne. Sceneria jest piękna, ale uczucia ulokował gdzie indziej. Potrafi kontemplować piękno przyrody, ale nie może zdobyć się na poruszenie uczuć. Tekst kończy się zastanowieniem się podmiotu lirycznego czy ojczyzna o nim pamięta. Pielgrzym to człowiek wygnany z ojczyzny. Tęskni za nią i tuła się po świecie. Poszukuje miejsca dla siebie. Dąży do miejsca świętego dla siebie. Jest to trudna wędrówka. Dąży do celu poprzez myśli, wspomnienia. Pielgrzym zawsze wraca do swojego miejsca. U Mickiewicza jest to pielgrzymka ducha i uczuć. Pielgrzym wyraża swój zachwyt wobec wielkości i piękna przyrody krymskiej Nie wyzwala go to jednak z tęsknoty za ojczyzną. Nad uroki krymskiej przyrody przekłada lasy i trzęsawiska Litwy - wszystko to drogie mu i bliskie. Sonet ten jest ujęty w formie dialogu pomiędzy Mirzą i Pielgrzymem, co jest nowością w stosunku do tradycji sonetowej.
Czatyrdach
Czatyrdach to góra. Podmiot liryczny opowiada o pięknie tej góry. Podmiot liryczny jest tamtejszym przewodnikiem. Czatyrdach jest porównany do sułtana Tureckiego. Szczyt ten jest groźny, wspaniały. Jest uważany za rzecz świętą przez ludzi wschodu. Góra pozostaje niczym niewzruszona przez tysiąclecia. Jest potężna, wielka. Podmiot liryczny wyraża zachwyt nad jej majestatem. Zwraca uwagę na jego monumentalność.
Ruiny zamku w Bałakławie
Autor opisał ruiny zamku w Bałakławie. Zbudowany on został przez Greków, a zburzony przez pogan. Ruiny zamku to świadectwo przemijalności ludzkiej historii, kultury i cywilizacji. Na tym tle wiekuistym świadkiem ludzkiej historii jest natura - nieprzemijająca, trwały znak wielkości Boga.
