małżeństwa w literaturze

Obraz małżeństwa jest niewątpliwie wizją piękną, lecz to niestety tylko ogólny zarys związku, który w rzeczywistości jest sprawą bardziej skomplikowaną i trudną. Religia chrześcijańska dowodzi, iż pierwsze małżeństwo ustanowił Bóg, stwarzając Adama i Ewę pierwszych rodziców. Dwie osoby, które powinna łączyć miłość, wzajemny szacunek, zrozumienie… Aby pełniej przeanalizować podany temat, warto sięgnąć do literatury, gdyż małżeństwo jest częstym motywem zarówno w epice, liryce, jak i w dramacie. Przedstawiając w Panu Tadeuszu zaręczyny Zosi i Tadeusza, Adam Mickiewicz pokazał, ile radości daje połączenie się z osobą kochaną, jak piękna może być wzajemna harmonia dwojga ludzi.

Obraz małżeństwa jest niewątpliwie wizją piękną, lecz to niestety tylko ogólny zarys związku, który w rzeczywistości jest sprawą bardziej skomplikowaną i trudną. Religia chrześcijańska dowodzi, iż pierwsze małżeństwo ustanowił Bóg, stwarzając Adama i Ewę pierwszych rodziców. Dwie osoby, które powinna łączyć miłość, wzajemny szacunek, zrozumienie… Aby pełniej przeanalizować podany temat, warto sięgnąć do literatury, gdyż małżeństwo jest częstym motywem zarówno w epice, liryce, jak i w dramacie. Przedstawiając w Panu Tadeuszu zaręczyny Zosi i Tadeusza, Adam Mickiewicz pokazał, ile radości daje połączenie się z osobą kochaną, jak piękna może być wzajemna harmonia dwojga ludzi. Są razem, gdyż tego właśnie pragną, i kochają się, a co będzie dalej pokaże przyszłość. Jest to miłość od pierwszego wejrzenia ( I choć początkowo Tadeusz myli ją z Telimeną, zdaje sobie sprawę z pomyłki, jednocześnie uswiadamia sobie że kocha Zosię) Wątek ich miłości rozwija się przez cały utwór, i ma w niej swój szczęśliwy finał – wyżej wymienione zaręczyny kończą spor między rodzinami. Zosia piękna i delikatna kobieta, niemal ideał. Sposób w jaki obcowała z przyrodą dodał jej postaci naturalnościi niezwykłości. Mimo tego iż, momentami zachowywała się jak dziecko, było w niej coś intrygującego. Piękna w swej prostocie i szczerości. Podobnie romantyczny początek miało małżeństwo przedstawione przez Zygmunta Krasińskiego w NieBoskiej komedii. Hrabia Henryk Mąż zachwyca się swoją młodą żoną, która jawi mu się jako ideał. Początkowa sielanka Marii i Męża przerodziła się jednak w koszmar. Bardzo szybko ślub okazuję się złym wyborem. Przy boku małżonki, mąż zaczyna śnić o dziewicy, uosobieniu poezji i marzeń o miłości. Żona Maria która stworzona jest dla „ogródka i domku” przynosi mu wielkie rozczarowanie, spokojne życie u jej boku, sprawia że Henryk nie spełnia swojej roli. Pragnąc powrotu natchnienia mąż przeklina zawarcie małżeństwa, po którym miłość uległa zniszczeniu. Poezja która stanęła między małżonkami, niszczy ich miłość. Poeta postanawia porzucić przyziemność u boku żony, i decyduje się podążyć za apoteozą poezji i miłości idealnej. Jest to małżeństwo tragiczne Mąż okazał się samolubny i unieszczęśliwił kobietę, którą dawniej uwielbiał. Ich miłość zostaje zniszczona ponieważ nie przynosi spełnienia. Tak niewielki błąd, a uczynił tyle zła. Tworząc tym samym dramat rodzinny Zygmunt Krasiński chciał przestrzec przed romantycznym idealizowaniem i nieuwzględnianiem szarej rzeczywistości jako zagrożeniami dla małżeńskiego szczęścia i stabilizacji. Bardzo podobnie jest zresztą w przypadku Emilii i Benedykta Korczyńskich bohaterów powieści Nad Niemnem Elizy Orzeszkowej. Ona romantyczka i sentymentalistka, on niegdyś romantyk, a potem realista. Między małżonkami dochodzi do kłótni, która jest kuliminacją wszystkich zalów i pretensji. Emilia zdaje się wówczas zrozumieć swój życiowy błąd, jakim było wyjście za Benedykta. Przyznaje również, że swoją decyzję oparła głównie na zauroczeniu wysokim i przystojnym mężczyzną, który z biegiem lat nabrał cech bliższych zwykłemu człowiekowi, niżeli amantowi wprost z francuskich romansów. Benedykt który przed ślubem zdawał sobie sprawę z całkowitego niedopasowania przyznaje, że w młodzieńczym wieku było to dla niego wartością drugorzędną, natomiast teraz różnice między dwojgiem małżonków stały się podstawą ich nieporozumień. On – zwolennik kultu pracy od początku tego związku nie mógł zaspokoić duchowym potrzeb Emilii, która uważała się za damę o wysokiej pozycji społecznej. Zafascynowana modą zagraniczną i francuskimi romansami, na różne sposoby próbuje odciąć się od chłopskiego stylu życia męża, gdyż uważa że życie które prowadzi jej mąż jest zwyczajnie prostackie. Emilia kreuje swój własny świat, z którego nie chce się wydostać. Małżonkowie mówią różnymi językami na tym polega problem ich związku. Z każdym dniem przepaść pomiędzy nimi pogłębia się, stają się dla siebie coraz bardziej obcy. Dopóki mieszkają z dziećmi, one stanowią pewien łącznik i pocieszenie, ale w którymś momencie dzieci dorosną i opuszczą dom, w którym pozostanie dwójka nie rozumiejących się ludzi. Całkiem odwrotnie jest w przypadku małżeństwa Justyny Orzelskiej i Jana Bohatyrowicza. Dla Justyny Jan staje się przewodnikiem po przeszłości i tradycji. Nie tylko przekazuje jej legendę o swoim pochodzeniu, ale również mówi o wartościach które ceni np: praca, umiłowanie ojczyzny, ziemi. To z nim pracowała przy żniwach, wtedy właśnie poznała czym jest codzienny trud. Dzieki niemu Justyna doceniła wartość pracy w której się odnalazła, sens zycia oraz poczucie wolności. To wszystko pozwoliło jej przełamać bariery społeczne, nieobawiając się o śmiech ludzi, postanawia wyjść za mąż za chłopa. Małżonkowie wkraczają w życie z miłością i realnymi oczekiwaniami. Być może to oni będą właśnie godnymi następcami dzieła legendarnego Jana i Cecylii, którzy dzięki miłości i wspólnej pracy dali początek rodowi Bohatyrowiczów. To takie piękne, gdy dwoje ludzi zespolonych w jedność jest w stanie dokonać tyle dobrego. Mimo ograniczeń społecznych, to małżeństwo spełnione ponad konwenansami i stereotypami. Justyna pochodziła z rodziny ziemiańskiej a Jan z rodziny chłopskiej, jednak fakt ten, nie przeszkodził im w zbudowaniu trwałego małżeństwa. Zofia Nałkowska w swojej powieści ilustruje tragiczny przykład zupełnie nieudanego małżeństwa. Państwo Ziembiewiczowie mieszkają w Boleborzy, gdzie pan Walery jest rządcą. Jest on nieudolnym gospodarzem i niewiernym małżonkiem. Stwarza jedynie pozory „porządnego męża”. W ich domu panuje obłuda i zakłamanie. Zenon Ziembowicz jest przykładem dwulicowego człowieka. Choć nie chce powtarzać czynów swojego ojca, coraz bardziej upodabnia się do niego. Podczas pobytu w miasteczku gdzie kończy studia, odnawiam znajomość ze swoją młodzieńczą miłością – Elżbietą, związek mimo przeszkód szybko kończy się małżeństwem Jednocześnie Ziembowicz nie potrafi zakończyć romansu, z Bogutówną, z którą to bliższą znajomość nawiązał podczas gdy jej matka pracowała jako kucharka u jego rodziców. Ziembowicz nie chce powtarzać schematu ze swojego domu rodzinnego, ale im dalej ucieka przed wyniesionymi z domu wspomnieniami, tym dalej pcha się w zależności i układy. Chora roślina wydała swoje owoce. Zenon przekroczył granicę moralną unieszczęśliwił siebie i rodzinę, zniszczył swoje małżeństwo i doświadczył tragicznie Justynę Bogutównę. Zapomniał, iż należy kontrolować swoje postępowanie i pamiętać o relatywnej ocenie człowieka. Poszedł drogą własnych dążeń, do których nie włączył żony. Autorka epopei „Noce i dnie” ukazała blaski i cienie małżeństwa Barbary Ostrzeńskiej i Bogumiła Nichcica. Ich małżeństwo, to radość i smutki, jednym słowem wszystko, co jest udziałem życia zwyczajnych ludzi. Kiedy panna Barbara poznała Bogumiła, wówczas ten nie wywarł na niej korzystnego wrażenia, ale kiedy dowiedziała się o jego powstańczej przeszłości patrzyła na niego dużo łaskawszym wzrokiem. On ciężko pracował, aż w końcu praca stała się dla niego sensem życia. Stara się rozumieć przeciwnosci losu, jakie napotyka na drodze i skutecznie je zwalczać. Nichciców nie łączyła wielka miłość, w pewnym sensie było to małżeństwo z rozsądku. Bogumił i Barbara reprezentują zupełnie odmienne osobowości. Ona jest niespokojną w uczuciach romantyczką, często niepewną swego, ale jednocześnie pełną dobroci; widzi świat jako miejsce tworzenia, chce ulepszać, poprawiać… Jej działania często nie znajdują zrozumienia i poparcia u Bogumiła, on został bowiem inaczej wychowany, stąd jego prostoduszność i skrytość. Myśli realnie, świat dostrzega taki jaki jest a nie jaki mógłby być. Barbara jest jego przeciwieństwem. Żyje w świecie marzeń, które próbuje realizować. Ważne są dla niej jej własne pragnienia. Uczucie Bogumiła jest dla niej czymś zwyczajnym, bo traktowana jest jako pani domu a nie jako kobieta. Mimo że Barbara nie czuje prawdziwej miłości do Bogumiła, łączy ich silna wieź. Nawet mimo kryzysu stanowią mocne i pewnym sensie udane małżeństwo. Małżonkowie mają inne ideały, inaczej widzą przyszłość swoich dzieci. Moim zdaniem łączyła ich przede wszystkim chęć wzajemnego „budowania”. Małżeństwa literackie są różne, tak samo jak i różne są losy człowieka. Czasem są mniej, lub bardziej udane. Jednak zawsze pozostają nauką dla kolejnych pokoleń. Mimo upływającego czasu, nie zmieniły się czynniki które decydują o tworzeniu wzajemnego dobra, którym oto jest właśnie małżeństwo. Miłość, szacunek, zrozumienie i wzajemne wspieranie się , to idealne składniki w przepisie na udane małżeństwo. Niełatwo przyjmuje się cudze racje, gdy ma się świadomość słuszności własnych. Małżeństwo to pasmo wyrzeczeń i idących za nimi kompromisów.