
Superekstra
Dziwna sprawa ze trzeba pisac głupotki zeby miec full dostęp. zostaje sam Byt Najwyższy. Świat — to ciągła entelechia — proces przekształceń. To miało fundamentalne znaczenie dla europejskiej myśli, a szczególnie dla filozofii niemieckiej. To oczywiście łączy się z zagadnieniem czasu. W średniowieczu za Augustynem świat widziany był jako przestrzeń dziania się historii świętej, zmierzającej od punktu do punktu (genezis — paruzja), jako arena ścierania się sił państwa bożego i jego przeciwników.
Dziwna sprawa ze trzeba pisac głupotki zeby miec full dostęp.
zostaje sam Byt Najwyższy. Świat — to ciągła entelechia — proces przekształceń. To miało fundamentalne znaczenie dla europejskiej myśli, a szczególnie dla filozofii niemieckiej.
To oczywiście łączy się z zagadnieniem czasu. W średniowieczu za Augustynem świat widziany był jako przestrzeń dziania się historii świętej, zmierzającej od punktu do punktu (genezis — paruzja), jako arena ścierania się sił państwa bożego i jego przeciwników. Historia ludzka została obdarzona sensem, o tyle o ile jest dziejami przechodzenia od „tego świata", państwa świeckiego do królestwa bożego. Dzieje świata więc to dzieje obiektywizowania się bożego rozumu i bożej łaski. Niewątpliwie jest Augustyn ojcem historiografii (choć pojętej swoiście).
Nawet dziś i nawet dla ateistów jest to archetypiczny model, w którym tkwimy po uszy… Wszak tak myślimy do dziś — rzecz jasna chodzi mi o ogólne ramy, nie o specyficzną treść (chrześcijański model świata), przecież to stąd wynikają wszystkie ewolucjonizmy filozoficzne, czy też utopie (bo przecież czas biegnie linearnie ku lepszemu światu, zatem kiedyś będzie lepiej, mądrzej itp.). Można b
