list juli do romea

Werona 24 XI 86 r. Romeo mój Ty Romeo Ile to już czasu minęło od ostatniego spotkania naszych ust ? To nie tydzień miesiąc czy rok to już dla mnie wieczność cała . czekam na ciebie i morza łez wypłakuje. Po cóż mi było zakochiwać się w tobie ? Po cóż mi było ? Odpowiedz. Gdyby nie twoich oczy spojrzenie, przyszło by mi życie wieść spokojne u boku księcia Parysa w jego pięknym zamku.

Werona 24 XI 86 r.

Romeo mój Ty Romeo Ile to już czasu minęło od ostatniego spotkania naszych ust ? To nie tydzień miesiąc czy rok to już dla mnie wieczność cała . czekam na ciebie i morza łez wypłakuje. Po cóż mi było zakochiwać się w tobie ? Po cóż mi było ? Odpowiedz. Gdyby nie twoich oczy spojrzenie, przyszło by mi życie wieść spokojne u boku księcia Parysa w jego pięknym zamku. Ale ty musiałeś się pojawić. A teraz zniknąłeś tak nagle. Pół mojego serca wypełnia miłość do Ciebie. Drugie zaś pół pustka która na ciebie czeka. Na twe pocałunki słowa piękne jak kwiaty. Na twą miłość romeo. Lecz nie tą z daleka a tę bliską , jak wulkan gorącą . Romeo mój ukochany , tak mi tęskno do ciebie. kartka papieru od łez moich się topi. Cóż pisać mam więcej? że kocham? że tęsknie? Ty to wiesz wszystko. W końcu ślubem nas złączyło po życia kres i wieczność . List mój noś przy sercu. Wierzę że głos twój usłyszę jeszcze z balkonu .

                                                                                                                                                  Julia.      



         PS :  to ode mnie sorki za błędy musicie trochę pomyśleć tak łatwo to nie ma.