Powieść historyczna. Analiza na przykładach Sienkiewicza, Prusa, Bunscha i Czajkowskiego

Powieść historyczna w historii literatury polskiej na przestrzeni epok odgrywała zawsze inną jednakże niewątpliwie kluczową rolę. By zacząć rozważania na temat powieści historycznej należy wyjść najpierw z definicją tego gatunku. Jest to jedna z odmian powieści której powstanie datuje się mniej więcej na początek XIX wieku, choć badacze doszukują się jej korzeni już w antyku (przykład Odyseja) lub w średniowieczu (romanse rycerskie). Wartym podkreślenia jest fakt, że ma ona charakter dymorficzny, czyli jej struktura powstaje na dwóch podstawowych płaszczyznach – historycznej i literackiej i w zależności od czasów powstania powieści stosunek tych dwóch płaszczyzn jest różny.

Powieść historyczna w historii literatury polskiej na przestrzeni epok odgrywała zawsze inną jednakże niewątpliwie kluczową rolę. By zacząć rozważania na temat powieści historycznej należy wyjść najpierw z definicją tego gatunku. Jest to jedna z odmian powieści której powstanie datuje się mniej więcej na początek XIX wieku, choć badacze doszukują się jej korzeni już w antyku (przykład Odyseja) lub w średniowieczu (romanse rycerskie). Wartym podkreślenia jest fakt, że ma ona charakter dymorficzny, czyli jej struktura powstaje na dwóch podstawowych płaszczyznach – historycznej i literackiej i w zależności od czasów powstania powieści stosunek tych dwóch płaszczyzn jest różny. W swojej pracy chciałbym pokazać jak różny jest ten stosunek w zależności od autora, jego upodobań i przede wszystkim czasów w których żył. Przytoczę cztery przykłady, które moim zdaniem potwierdzą zasadność mojej tezy. Pierwszym przykładem który chciałbym omówić jest znana powieść Henryka Sienkiewicza „Potop”. Jest to lektura, którą znają wszyscy, pewnie dlatego że jest obowiązkową lekturą szkolną i nie ma nauczyciela, który nie przerobiłby właśnie tej powieści bardzo dokładnie. Oczywiście również się z tym zgadzam dlatego, że powieść sienkiewiczowska jest sztandarowym przykładem polskiej powieści historycznej. Wielu badaczy literatury nazywa sienkiewicza polskim Walterem Scottem. Warto podkreślić, że jest powieścią dwuwątkową - wątek historyczny jest spleciony z romansowo-przygodowym. Wątki te są ściśle splecione, a bohaterowie fikcyjni biorą aktywny udział w zdarzeniach dziejowych. Zdarzenia historyczne są głównym tłem utworu. Patrząc na fabułę, dziś moglibyśmy ją określić żartobliwie jako schemat filmów hollywodzkich – najpierw mamy zapowiedź konfliktu, potem klęski, następnie oblężenie, aż wkońcu sukcesy Polaków i epilog- szczęśliwe zakończenie. Przygoda jest ściśle spleciona z historią, a ranga zdarzeń kluczowych zostaje wyolbrzymiona. Spotykamy też bohaterów nazwalibyśmy dziś herosami. Wątki przygodowe również skonstruowane są według schematu - rywale starający się o rękę panny stoją po przeciwnych stronach, są pojedynki, porwania , ucieczki, uwiezienie. Kmicic sprawdza się w wojennych potyczkach, bo musi się zmienić aby zdobyć ukochaną. To stanowi ośrodek kompozycyjny powieści. Sienkiewicz utrzymuje czytelnika w napięciu, bo akcja toczy się bardzo szybko. Opis i opowiadanie przenikają się w powieści tak mistrzowsko napisanej, malowniczej i trzymającej w napięciu i ja sam nie widzę w tym nic zdrożnego. Otóż należy wyjść z założenia, że większa część pisarzy z okresu pozytywizmu pisała zgodnie z maksymą „Ku pokrzepieniu serc”. Oznacza to nie mniej, nie więcej, że Sienkiewicz wracając w swoich dziełach do czasów świetności Rzeczpospolitej łączy je z wyolbrzymioną i szybką akcją dając czytelnikowi coś więcej niż samą rozrywkę. Chciałbym to nazwać świadectwem polskości, czymś niezbywalnym czym jest tożsamość narodowa, która dla Polaka w okresie zaborów była wartością nadrzędną. Bolesław Prus był przeciwnikiem pisania powieści historycznej, ponieważ uważał, ją jako nieodpowiednie dla okresu pozytywizmu. Jego zdaniem pomijały one wiedzę o życiu współczesnym. Dlatego można się domyślać jakie zdziwienie mogła wywołać informacja w 1893 w „Kurierze codziennym” że Bolesław Prus zamierza napisać powieść. Jednak po lekturze Faraona można łatwo dostrzec, że w niczym nie przypomina on sienkiewiczowskich powieści pisanych ku pokrzepieniu serc. Prus przenosi czytelnika w przeszłość w zupełnie innym celu, otóż jest on przekonany, że pisząc powieść podobną do poprzednich takich jak „Lalka” czy „Emancypantki”, nie będzie mógł w pełni pokazać idei, które są jego zdaniem kluczowe dla życia człowieka. Prus uważa, że wartość dzieła musi być oceniana właśnie pod względem zawartości idei dotyczących życia człowieka. Tematyka historyczna sensu stricte nie była sprawą pierwszorzędną, nie chodziło przecież o stworzenie dzieła realistycznego, lecz o urzeczywistnienie idei, czy też autorytetów, jakie przyświecały pisarzowi. Prus przenosząc powieść do czasów nie do końca znanych ówczesnemu człowiekowi chciał podkreślić pewne wartości, które przez Polaków winny być postrzegane jako wartości kluczowe. Tak więc możemy tu podkreślić przede wszystkim naukę. Prus uważał, że społeczeństwo polskie nie do końca doceniało jej rolę w życiu człowieka. W odróżnieniu od zachodnich krajów polski uczony był swoistym indywiduum, traktowanym przez ogół niezbyt poważnie. Samo społeczeństwo nie interesowało się nowymi badaniami czy odkryciami. Kolejną taką wartością, którą Prus chciał ukazać jest państwowość. Ze względu na okoliczności pisarz nie mógł dosłownie wyrażać swoich poglądów na ten temat, dlatego też świetnym zabiegiem było przeniesienie akcji do starożytnego egiptu. Początkowo autor uważał, że społeczeństwo może zastąpić rząd. Szybko przekonał się jednak, że owa opinia publiczna nie kryje w sobie mądrości, dlatego też zmienia kierunek i nakazuje społeczeństwu współdziałanie z państwem. Namawia do pracy w dziedzinie polityka a nawet niewoli. Trzecią wartością, którą Prus chce podkreślić jest sama moralność, jednak nie rozumiana w kontekście jednostki, lecz w wymiarze ogólnym. Bardzo ważnym pojęciem dla Prusa było pojęcie „ideału”. Wg autora istnieją trzy podstawowe ideały, do których da się sprowadzić wszystkie pozostałe, a mianowicie: ideał doskonałości, szczęścia i użyteczności. Wartości te są esencją naszej rzeczywistości. Nie są to abstrakty, lecz składowe naszej egzystencji, które sam pisarz wydobywa. Sam Prus wspomina: „Przede wszystkim bądź użytecznym, później staraj się być doskonałym, a dopiero na końcu – dbaj o własne szczęście”. Kolejnym dziełem jakie chciałbym omówić jest powieść historyczna Michała Czajkowskiego Wernyhora, wieszcz ukraiński. Może państwa zastanawiać to zachwianie chronologiczne spowodowane tym, że dzieło romantycznego pisarza omawiam po pisarzach pozytywistycznych, jednakże nie jest to przypadkowe. Jednym z zamysłów pracy było przedstawienie przeze mnie wpierw „pionierów” polskiej powieści historycznej którymi byli niewątpliwie pozytywiści, a następnie przyrównać ich do przedstawić przedstawicieli nie tyle mniej znaczących, co przedstawiających odmienne spojrzenie na ten gatunek. Otóż Michał Czajkowski był z urodzenia polakiem, sercem Ukraińcem, a z wyboru wyznawcą Islamu. W późniejszych latach zmienił swe nazwisko na Sadyk Pasza. Miejsce rozgrywania akcji w powieściach Czajkowskiego to zawsze niezmiennie Ukraina. W tym momencie jest on idealnym przykładem, że literacki mit Ukrainy nie występował jedynie w poezji doby romantyzmu, lecz także wdarł się on poniekąd do powieści. W Wernyhorze można zauważyć wyraźnie przenikającą ogromną chęć i sympatię do Polaków, śmiem rzec „intencję polonofilską”. Podkreśla on, że historycznym przeznaczeniem Ukraińców jest nierozerwalna więź z Polską, a co za tym idzie ogromna niechęć do Rosjan, której imperialne apetyty mają doprowadzić do ubezwłasnowolnienia Ukrainy. Przykładem ukazującym zamiary Rosjan wobec Ukraińców jest ukazana w Wernyhorze rzeź humańska. Autor podkreśla, że jest to ruch manipulowany Moskalów w celach anrtypolskich i antykozackich. Główny bohater jest utożsamieniem idei polsko-ukraińskiej – Wernyhora, mądry starzec, który jest wielkim autorytetem dla obu narodów. Wkłada niemały wysiłek, by zjednać oba narody i obrócić je przeciwko rosyjskiemu agresorowi, lecz wszystko na próżno. O ile postać Wernyhory jest przedstawiona w najdrobniejszym szczególe, o tyle autor stara się podkreślić wagę i znaczenie zbiorowej osobowości kozaków, ukazując ją nawet w zbrodniczej energii buntu. Wskazuje na mentalność, uczuciowośc i obyczajowość kozaków jako na wartości naczelne. I tu można zauważyć pewnie zabiegi, które starają się pokazać obraz kozaka bardziej propolski. Autor powieści celowo pominął powstanie Chmielnickiego – jedno z największych i najbardziej krwawych antypolskich powstań przeciwko Rzeczpospolitej, a za to większą uwagę zwraca na wojnę ze Szwedami i niezaprzeczalnie ogromną rolę odegraną przez wojska kozackie. Niewątpliwie opis narodu ukraińskiego i sposób prezentowania wartkiej, pełnej pojedynków, porwań i rozbojów akcji wprowadził Czajkowski, co później w swoich powieściach zastosuje Sienkiewicz pieczętując ich obecność w polskiej literaturze na zawsze. Ostatnim dziełem, które chciałbym omówić jest powieść Karola Bunscha „Bezkrólewie”. Karol Bunsch był XX pisarzem historycznym oraz żołnierzem. W roku 1979 wydał powieść Bezkrólewie, której akcja osadzona została w latach 1034-1039. Głównym bohaterem powieści jest postać Bolesława Zapomnianego. Dziś historycy sprzeczają się, czy rzeczywiście taka postać kiedykolwiek istniała. Bunsch użył podobnego zabiegu co Prus. Osadził akcję swojej powieści w czasach kiedy to istnienie pewnych zdarzeń i postaci nie do końca musiała mieć miejsce, przez co daje to pisarzowi pewną swobodę w działaniu. Jednak podobnie jak u Sienkiewicza Karol Bunsch w swojej powieści wykorzystał postacie historyczne, które żyły właśnie w tym okresie, po to by oddać autentyczność tamtym wydarzeniom. Na uwagę zasługuję język dzieła. O ile Bunsch jest pisarzem współczesnym, o tyle język jest archaiczny, pełen nieznanych i zapomnianych dziś słów, co powoduje większe zainteresowanie czytelnika tamtymi czasami. Jednak nie jest to powieść sienkiewiczowska pisana ku po krzepieniu serc, czy powieść Prusa mająca uwypuklić pewne wartości. Jest to powieść napisana ciekawym językiem, poruszająca ciekawy, pełen niewyjaśnionych zdarzeń okres historyczny. Powieść historyczna w XX wieku zatraciła swoją misję jaką posiadał w dobie romantyzmu czy pozytywizmu. Podsumowując. Jak powiedziałem na początku, powieść historyczna obecna jest w literaturze od niemalże początku. W Polsce, w okresie romantyzmu mamy kilku wartych uwagi prekursorów polskiej powieści historycznej, jak wymieniony przeze mnie Czajkowski, jednakże złoty wiek tego gatunku przypada na okres pozytywizmu. Różny styl, różna forma i różny cel pokazują że jest to gatunek elastyczny i może służyć do przekazania wielu uniwersalnych wartości czytelnikowi.