
Przegrane życie
Witajcie anonki.Pragnę przedstawic wam przegryw jakim jest moje zycie. Rodzice od zawsze próbowali mnie rozpieszczać, co średnio im szło, bo moja mam była po prostu nadopiekuńcza, może dlatego moje życie jest teraz takie przyjebane. Pamietam jak pewnego razu z różnych powodów musialem zamieszkać przez jakies 2-3 tygodnie u babci.To wystarczyło mojej mocno kochającej babci, żebym wrócił od niej spasiony niczym zalewski.Gdy moja mama mnie od niej odbierała ledwo mnie poznała.Kontynuując historie mojego życia zdarzyło się kiedyś na zielonej szkole, że pewna nauczycielka podeszla do mnie i powiedziała,że za głośno slucham muzyki.
Witajcie anonki.Pragnę przedstawic wam przegryw jakim jest moje zycie. Rodzice od zawsze próbowali mnie rozpieszczać, co średnio im szło, bo moja mam była po prostu nadopiekuńcza, może dlatego moje życie jest teraz takie przyjebane. Pamietam jak pewnego razu z różnych powodów musialem zamieszkać przez jakies 2-3 tygodnie u babci.To wystarczyło mojej mocno kochającej babci, żebym wrócił od niej spasiony niczym zalewski.Gdy moja mama mnie od niej odbierała ledwo mnie poznała.Kontynuując historie mojego życia zdarzyło się kiedyś na zielonej szkole, że pewna nauczycielka podeszla do mnie i powiedziała,że za głośno slucham muzyki.Ja już wtedy rosłem na młodocianego mistrza riposty, bo zdarzało mi sie od czasu do czasu obejrzec jakiś odcinek “Housa”.Odparłem jej więc, że jeśli jej coś nie pasuje może sobie pójść gdzie indziej.Skończyło sie na tym, że ta ludzka spierdolina zadzwoniła do moich rodziców, powiedziała o tym wydarzeniu także na radzie co zaskutkowało obnizeniem zachowania. Dla mnie się nic takiego nie stało, ale dla moich rodziców cierpiacych na wieczny ból dupy była to katastrofa, bo przez obniżone zachowanie straciłem szanse na jakieś tam zjebane stypendium(wartość jego to jakies 1000zł). Oczywiscie mialem szlaban na cale wakacje na komputer i wlasciwie jakiekolwiek wyjscia z kolegami.Oczywiście wypominali mi całe wydarzenie przez całe gimnazjum.Może nie kazdy mi uwierzy ,ale byłem jednym z najlepszych uczniów w podstawówce,dlatego też pewnego razu ocena 3 doprowadziła mnie do lekkiego płaczu.Oczywiście na tym nie skończył się festiwal spierdolenia. Okazało się w międzyczasie,że mam uczulenie prawie na kurwa wszystko,ale na tym się nie skończyło bo potem okazało się takżę, że mam pierdoloną astmę.Uczyniło to ze mnie w tamtym czasie stulejowatą osobą typu michał zalewski,czyli grubawy, obkuty chłopak.Przez te jebane choroby moja mama odczuwałą silny instynkt macierzyński co zmusiło ją do towarzyszenia przy każdej sekundzie mojego życia.Niewiele brakowało, a do tej pory nie umiałbym podetrzeć sobie dupy.Wiecej przegrywów nie pamietam za wszystkie inne bede sie wstydzil do końca życia.
