
Kogo uważasz za bohatera, a kogo za zdemoralizowanego w lekturze Niemcy autora Leona Kruczkowskiego?
Moim zdaniem uważam, że bohaterem lektury Niemcy autora Leona Kruczkowskiego jest Ruth Sonnenbruch. Za zdemoralizowanego zaś uważam Hoppe. Ruth - córka profesora Waltera Sonnenbruch’a byłą artystką podróżującą po świecie i koncertując. Była kobietą niezależną, nowoczesną i zachowującą dystans do rzeczywistości, mówiła “chcę żyć mocno” i tym przeważnie sie kierowała. Uważano,że jest piękna i utalentowana, ale także zepsuta. “Pani jest złą, okrutną kobietą” - mówi o niej Franchette. Bardzo kochała swojego ojca, który był dla niej autorytetem.
Moim zdaniem uważam, że bohaterem lektury Niemcy autora Leona Kruczkowskiego jest Ruth Sonnenbruch. Za zdemoralizowanego zaś uważam Hoppe. Ruth - córka profesora Waltera Sonnenbruch’a byłą artystką podróżującą po świecie i koncertując. Była kobietą niezależną, nowoczesną i zachowującą dystans do rzeczywistości, mówiła “chcę żyć mocno” i tym przeważnie sie kierowała. Uważano,że jest piękna i utalentowana, ale także zepsuta. “Pani jest złą, okrutną kobietą” - mówi o niej Franchette. Bardzo kochała swojego ojca, który był dla niej autorytetem. Jednakże to właśnie ona potrafiła w domu swojego ojca uratować życie Joachimowi Petersowi - uciekinierowi z obozu. Po prostu mu pomogła. Podjęła także decyzję, by oglądać egzekucję ojca Franchette. Może zrobiła to, bo była znudzona codziennością, lecz tym gestem udowodniła, że nie jest bierna na to, co się wokół niej dzieje. Wręcz przeciwnie. Myślę, że Ruth jest ciekawa postacią dramatu. Z początku postać negatywna, ignorantka, ale w najtrudniejszej chwili podjęła decyzje, której zwykły tchórzliwy człowiek by sie nie podjął. Kiedy zostaje wydana przez najbliższych i aresztowana, nie wycofuje się ze swoich decyzji. Jest świadoma, że naraża własne życie. Sądzę, że Ruth ma silny charakter, nie boi się sie wyzwań i w najtrudniejszych chwilach potrafiłaby zawalczyć o swoją przyszłość. W głębi duszy czuła sie winna za postępowanie nazistów. Nawet w momencie cierpienia Franchette nie lituje się nad nią, tylko uważa to za coś interesującego. Jej decyzja dotycząca egzekucji jest nieprzemyślana, ale zarazem odważna. Hoppe to żandarm pracujący w okupowanej Polsce. Przez dwadzieścia lat był woźnym w laboratorium profesora Sonenbrucha, którego bardzo szanuje. Jest uważany za człowieka poczciwego. Ma troje dzieci, dwóch synów i córkę, gdzie najstarszy ma trzynaście lat. Bardzo kocha swoją rodzinę. W momencie, kiedy pakuje się na urlop, Schultz nakazuje mu zabić dwunastoletniego chłopca. Hoppe zastanawia się, co może czuć ojciec tego dziecka, gdyby wiedział, że syn zginie. Dla świętego spokoju chce wykonać rozkaz, aby móc wrócić do domu bez wyrzutów sumienia. Gdyby tego nie zrobił i nie wykonał rozkazu zwierzchnika, byłby prześladowany przez gestapowców. Pełnił funkcję oficera i musiał wykonywać swoje obowiązki. Niby odczuwa litość do żydowskiego dziecka, ale staje się jego egzekutorem. Działa sprzecznie ze swoim sumieniem tłumacząc, że postępuje zgodnie z przepisami. Jest zdemoralizowany dlatego, że może i stanął przed najtrudniejszym wyborem, ale jednak zabił człowieka. To świadczy o tym, że jest dwulicowym człowiekiem. Kocha swoja rodzinę, a jednak z zimną krwią potrafi zabić dziecko. Zrobił to świadomie. Najpierw brzydzi się tym, co robią hitlerowcy, a w drugiej chwili robi coś przeciwnego. Nasunęła sie pewna refleksja - przecież jego syn otrzymał jabłko w domu profesora Waltera, a on także dał jabłko żydowskiemu dziecku - czyli obaj chłopcy niczym się nie różnili. Jednak Hoppe pozbawił życia dziecka Myślę, że przytoczone argumenty pozwolą w pełni zgodzić się ze stwierdzeniem zawartym w temacie i na zakończenie pozwolą mi jednoznacznie powiedzieć, że Ruth jest bohaterką lektury,a Hoppe jest w niej człowiekiem zdemoralizowanym.
