
"Wesele" Wyspański
Dzieło Wyspiańskiego odczytywane jest jako wielki dramat narodowy, jako że porusza podstawowe problemy i dylematy zbiorowości polskiej przełomu wieku. Wprowadzenie do utworu postaci fantastycznych to nie tylko znakomity zabieg artystyczny, kompozycyjny, poszerzający znacznie realistyczną płaszczyznę dramatu ,lecz także funkcjonalny chwyt mający na celu uwydatnienie różnych dylematów skomplikowanej polskiej historii, ukazane jej wpływu na współczesne problemy narodowe, skonfrontowanie rzeczywistości z mitami, zdarzenie różnych postaw politycznych i społecznych. Korowód zjaw rozpoczyna Chochoł postać bodaj najbardziej wieloznaczna, skomplikowana i trudna do interpretacji.
Dzieło Wyspiańskiego odczytywane jest jako wielki dramat narodowy, jako że porusza podstawowe problemy i dylematy zbiorowości polskiej przełomu wieku. Wprowadzenie do utworu postaci fantastycznych to nie tylko znakomity zabieg artystyczny, kompozycyjny, poszerzający znacznie realistyczną płaszczyznę dramatu ,lecz także funkcjonalny chwyt mający na celu uwydatnienie różnych dylematów skomplikowanej polskiej historii, ukazane jej wpływu na współczesne problemy narodowe, skonfrontowanie rzeczywistości z mitami, zdarzenie różnych postaw politycznych i społecznych. Korowód zjaw rozpoczyna Chochoł postać bodaj najbardziej wieloznaczna, skomplikowana i trudna do interpretacji. Jej pełne znaczenie ujawni się dopiero pod koniec „Wesela”. Pierwsze pojawienie się Chochoła zapowiada wtargnięcie do utworu elementu wizyjnego, symbolicznego. Kolejne zjawy są postaciami bardziej skomplikowanymi nie ograniczają się do płaszczyzny czysto osobistej i wkraczają na terytorium wyobraźni, czy tez podświadomości zbiorowej. W „Weselu” żadne wielkie wydarzenie nie nadchodzi, oczekują go postacie zastygają, w półśnie, półletargu. Dramat zamyka pojawienie się Chochola, przygrywającego postaciom do onirycznego tańca. Wybitna znawczyni twórczości Wyspiańskiego Aniela Łempicka, zaproponowała porzucenie klucza narodowego w interpretacji Chochola i uznała, że postać ta symbolizuje samą baśniowość, która przerodziwszy się w narodowy mit, nabrawszy charakteru poważnego, tragicznego, ostatecznie wszystkich przerosła. Rozważając dramat w kategoriach „kto zawinił?”, wydaje się, że wina leży po obu stronach inteligencji i ludu. Chłopi zawinili zbytnią pochopnością, czynem nierozważnym, nieprzemyślanym, nieodpowiedzialnym, bo tak można zrozumieć fakt, iż Jasiek gubi złoty róg. Wina inteligencji polega na czymś przeciwnym, właśnie niezdolności do czynu na braku wiary w jego skuteczność i powodzenie, maskowanym aktywistyczno-patriotyczną frazeologią i „bałamuceniem się narodowym”, co zarzuca Panu Młodemu Żyd. Nie dostrzega ona głębi, powagi, tragizm życia, karmi się złudzeniami, mitami i iluzjami, niezdolna do dostrzeżenia i zaakceptowania rzeczywistości. Inteligenckim postaciom „Wesela” wszystko zdaje się przemieniać w literaturę, postrzegają one rzeczywistość w kategoriach estetycznych. Teraźniejszość narodu postrzegana jest przez mity i symbole, staje się tematem dla wyobraźni. Nie na darmo Czepiec zarzuca Panu Młodemu, że interesują go tylko „poezyje, wirse, książki”. „Wesele” jest więc nie tylko dramatem narodowym, lecz także, utworem autotematycznym, literaturą o literaturze, nasyconym aluzjami literackimi, czego przykładem jest choćby zdanie Nosa: „znam, znam; evrira l’arte, życie nasze nic nie warte”, będące cytatem, naszego wiersza Kazimierza Przerwy-Tetmajera. Utwór ukazuje także aspekt niebezpieczny tego „uwiedzenia” przez literackie schematy i stereotypy. Przypomina się tu słynne „dramat układasz”, które usłyszał Hrabia Henryk z „Nie-boskiej komedii” Krasickiego. Istotnie, „Wesele” kontynuuje tradycje wielkiego dramatu romantycznego, zarówno kompozycyjnie poprzez łączenie realizmu z fantastyką, i scen indywidualnych ze zbiorowymi, jak i myślowo, traktuje utwór sceniczny jako wypowiedź o podstawowych sprawach narodu.
