
Nadzwyczajni lokatorowie.
Bolesław Prus napisał “Lalkę” w epoce pozytywizmu. Powieść porusza wiele motywów np. motyw miłości Wokulskiego do Łęckiej oraz motyw antysemityzmu w Polsce. Jednym z motywów jest motyw studentów mieszkających w kamienicy kupionej przez Wokulskiego. Fragment opowiada o pierwszej wizycie Ignacego Rzeckiego w kamienicy zakupionej przez Wokulskiego. Jest to fragment z “Pamiętnika starego subiekta”. Rządca Wirski oprowadza Rzeckiego po kamienicy aż docierają do mieszkania studentów: Maleskiego, Patkiewicza i trzeciego, nie wymienionego z nazwiska.
Bolesław Prus napisał “Lalkę” w epoce pozytywizmu. Powieść porusza wiele motywów np. motyw miłości Wokulskiego do Łęckiej oraz motyw antysemityzmu w Polsce. Jednym z motywów jest motyw studentów mieszkających w kamienicy kupionej przez Wokulskiego. Fragment opowiada o pierwszej wizycie Ignacego Rzeckiego w kamienicy zakupionej przez Wokulskiego. Jest to fragment z “Pamiętnika starego subiekta”. Rządca Wirski oprowadza Rzeckiego po kamienicy aż docierają do mieszkania studentów: Maleskiego, Patkiewicza i trzeciego, nie wymienionego z nazwiska. W ich mieszkaniu panuje nieporządek. Student podczas rozmowy z mężczyznami jest bezczelny. Podczas gdy Wirski skarży się, że chodzą nago po mieszkaniu, student wykazuje się pomysłowością, tłumacząc, że jeden z nich chodzi w koszuli, a drugi w majtkach, więc nie chodzą nago. Studenci są ubodzy - utrzymują się tylko z korepetycji co świadczy o ich zaradności. Nie płacą czynszu - uznają to za niewolnictwo. Uważają, że skoro żyją to należy im się prawo do edukacji. Uważają, że za uczciwą pracę należy się godne wynagrodzenie a Wokulski musi być złodziejem skoro kupił tak drogą kamienicę. Ignacy Rzecki jest zdumiony zachowaniem studentów. Stara się ich zrozumieć. Jednak darzy ich sympatią, uważa ich za oryginały. W całości utworu studenci są pokazani jako pozytywni ludzie. Są studentami medycyny co świadczy o tym, że są przedstawicielami inteligencji. Młodych ludzi charakteryzuje dowcipność. Ich rozrywką jest dokuczanie baronowej Krzeszowskiej. Nawet podczas rozprawy w sądzie rozśmieszają zebranych ludzi udając trupa przed Krzeszowską, doprowadzając ją do histerii. Nie potrafią zachować powagi nawet w chwili wyprowadzki z domu. Sąsiedzi, z wyjątkiem Krzeszowskiej, bardzo ich lubią.





