
rozstanie
ROZSTANIE- według definicji słownikowej jest to moment, w którym ktoś się rozstaje, opuszcza kogoś lub coś. Rozstanie towarzyszy ludziom od wielu lat. Można rozstać się z kimś, lub czymś na krótko, ale także na zawsze. Rozstanie kojarzy nam się z olbrzymią stratą, a nawet żałobą. Czas po rozstaniu jest bardzo trudnym okresem w życiu każdego człowieka. Walczą wtedy ze sobą sprzeczne emocje: ogromny smutek, żal, rozczarowanie, bierność, apatia i wiele innych.
ROZSTANIE- według definicji słownikowej jest to moment, w którym ktoś się rozstaje, opuszcza kogoś lub coś. Rozstanie towarzyszy ludziom od wielu lat. Można rozstać się z kimś, lub czymś na krótko, ale także na zawsze. Rozstanie kojarzy nam się z olbrzymią stratą, a nawet żałobą. Czas po rozstaniu jest bardzo trudnym okresem w życiu każdego człowieka. Walczą wtedy ze sobą sprzeczne emocje: ogromny smutek, żal, rozczarowanie, bierność, apatia i wiele innych. Człowiek to istota, która łatwo przywiązuje się do innych ludzi lub do rzeczy, które go otaczają. Każde rozstanie jest bolesnym przeżyciem, zarówno wtedy, kiedy żegnamy się na zawsze - gdy ktoś umiera oraz kiedy rozstajemy się z kimś kochanym tylko na pewien czas. Zazwyczaj wynika z konieczności losu, bywa też rezultatem dobrowolnej decyzji. Skutkiem może być niezrozumienie i żal, ale pożegnanie jest też czymś zupełnie naturalnym. Odejście zawsze wiąże się z poczuciem opuszczenia, ale zdarza się, że przynosi ulgę i otwiera drzwi do nowego, lepszego świata. Również literatura podejmuje problem rozstania w bardzo rozszerzonym wymiarze. To jest właśnie tematem mojej prezentacji. Swoje rozważania postanowiłam pogrupować na różne rodzaje rozstań – rozstanie z ukochaną dla wyższej idei, rozstanie z powodu śmierci i rozstanie z konieczności. Aby jak najlepiej zobrazować motyw rozstania postanowiłam spośród wielu dziel wybrać : „Ludzi bezdomnych” Stefana Żeromskiego, ,,Treny” Jana Kochanowskiego, ,,Rozłączenie” Juliusza Słowackiego oraz ,,Pożegnanie z Marią” Tadeusza Borowskiego. Pierwszym obszarem, do którego chciałabym się odwołać jest rozstanie z ukochaną, porzucenie jej dla wyższej idei, dla służenia ubogim, walki z ubóstwem oraz krzywdą niewinnych ludzi. Takie rozstanie ma miejsce w epoce Młodej Polski w powieści Stefana Żeromskiego pt. ,,Ludzie bezdomni”. Jest to rozstanie głównych bohaterów utworu, czyli Tomasza Judyma z Joanną Podborską. Bohaterowie pierwszy raz spotkali się w Paryżu, jednak ich miłość narodziła się dopiero w Cisach. Tomasz Judym zapewnił ją wówczas o swoim przekonaniu, że będzie jego żoną. Był on lekarzem wywodzącym się z nizin społecznych, ze skrajnej biedoty, który swoje życie chce poświęcić realizacji idei pomocy ludziom biednym, czuł się odpowiedzialny za ich losy. Chce zmienić dotychczasowe życie mieszkańców, jego styl oraz poprawić warunki higieny. Niestety decyzja o takim wyborze drogi życiowej okazuje się bardzo trudna, a nawet dramatyczna, ponieważ powoduje wewnętrzne rozdarcie głównego bohatera. Musiał on dokonać wyboru pomiędzy miłością ukochanej kobiety i rodzinnym szczęściem, a pozostaniem wiernym swoim ideałom i realizacji postawionych sobie celów. Jego narzeczona Joanna Podborska pochodziła ze szlacheckiego domu, była guwernantką zakochaną w nim z wzajemnością, a także kobietą dobrą, uczciwą i wrażliwą na krzywdę innych, nie umiała przejść obojętnie obok ludzkiego cierpienia. Wraz z Judymem pragnęła stworzyć prawdziwy dom, o którym obydwoje zawsze marzyli. Ich narzeczeństwo upływało głównie na spacerach, rozmowach a czasem nieśmiałych pocałunkach. Joasia sprawiała, że Tomasz, choć na chwilę zapominał o całej niesprawiedliwości świata. Bohaterowie spotykają się, kiedy Joasia przyjeżdża do Zagłębia. Celem jej podróży była rozmowa z Judymem na temat ich wspólnej przyszłości. Gotowa do poświęceń została odepchnięta przez ukochanego, dla którego zrobiłaby wszystko. Pomimo wielkiej miłości, jaka łączyła tych dwoje ludzi, Judym postanawia opuścić ukochaną i całkowicie oddać się pracy na rzecz poprawy bytu ludzi biednych. Podczas ostatniej rozmowy usłyszała, że nie mogą być razem, ponieważ on musi spłacić zaciągnięty u społeczeństwa ”dług”. Stwierdza, że nie może się z nikim wiązać ani nie może mieć rodziny, gdyż to mogłoby przeszkodzić w realizacji jego planów, mówi: „- Otrzymałem wszystko, co potrzeba… Muszę to oddać, com wziął. Ten dług przeklęty… Nie mogę mieć ani ojca, ani matki, ani żony, ani jednej rzeczy, którą bym przycisnął do serca z miłością, dopóki z oblicza ziemi nie znikną te podłe zmory. Muszę wyrzec się szczęścia. Muszę być sam jeden. Żeby obok mnie nikt nie był, nikt mię nie trzymał!”. Joasia słysząc te słowa i stanowczą decyzję Judyma zrozumiałą, że ich plany stworzenia idealnej rodziny rozsypały się. Ból spowodowany zerwaniem zaręczyn nie złamał jednak jej siły i godności- nie próbując zatrzymać ukochanego, życzyła mu szczęścia i odeszła. Tomasz Judym nie zrezygnował z osobistego szczęścia tylko z powodu chęci realizacji swoich celów, nie chciał uczynić swojej ukochanej, a tym samym siebie nieszczęśliwym. Wiedział, że Joasia przywykła do warunków, których nie mógł jej zapewnić, a gdyby jednak mu się to udało, sam przywykłby do luksusów i porzucił pomoc biednym. Ostatnia scena powieści oddaje jego rozdarcie i załamanie. Judym jest ukazany pod rozdartą sosną, która symbolizuje jego ból.

