Fanatyzm religijny.

Ludzie żyjący w Europie coraz bardziej obawiają się rozprzestrzeniania się tzw. fali islamu, która zalewa kolejne narody. Nikogo nie przeraża spokojny arab mieszkający po sąsiedzku z żoną i dwójką dzieci, uczuleni jesteśmy zwykle na publicznych krzykaczy głoszących według nich najprawdziwszą i jedyną prawdę. To błąd. Islam nie jest religią pokoju (żadna religia nie przyczynia się do pokoju, wręcz przeciwnie, ale o tym później), wyznawcy islamu, nawet gdy wyznaje go w sposób skryty, nikomu nie wadząc, wystarczy iskra, jeden impuls pochodzący od tzw.

Ludzie żyjący w Europie coraz bardziej obawiają się rozprzestrzeniania się tzw. fali islamu, która zalewa kolejne narody. Nikogo nie przeraża spokojny arab mieszkający po sąsiedzku z żoną i dwójką dzieci, uczuleni jesteśmy zwykle na publicznych krzykaczy głoszących według nich najprawdziwszą i jedyną prawdę. To błąd. Islam nie jest religią pokoju (żadna religia nie przyczynia się do pokoju, wręcz przeciwnie, ale o tym później), wyznawcy islamu, nawet gdy wyznaje go w sposób skryty, nikomu nie wadząc, wystarczy iskra, jeden impuls pochodzący od tzw. fundamentalistów, aby 8 czerwca, wyjść jak co dzień do pracy, dać buziaka na pożegnanie swej żonie, a dwie godziny później zdetonować ładunki przywieszone do pasa w metrze. Jak to mówi Richard Dawkins, umiarkowana wiara napędza fanatyzm.