
Kobiety upadłe
Tematem mojego wypracowania są kobiety upadłe. Analizując i interpretując podane fragmenty „Lalki” B. Prusa oraz „Zbrodni i kary”, F. Dostojewskiego postaram się scharakteryzować bohaterki oraz przedstawić stosunek ludzi do nich. Postacie przedstawione w obu fragmentach są kobietami młodymi bardzo podobnymi do siebie. Marianna przyznaje się Wokulskiemu, że ma lat: „Mówi się, że szesnaście, ale naprawdę mam dziewiętnaście”, Sonia jest prawie w tym samym wieku ma lat osiemnaście. Zarówno Sonia jak i Marianna wyróżniały się swoim ubiorem nosiły krzykliwe ubrania, przez co ludzie zwracali na nie uwagę.
Tematem mojego wypracowania są kobiety upadłe. Analizując i interpretując podane fragmenty „Lalki” B. Prusa oraz „Zbrodni i kary”, F. Dostojewskiego postaram się scharakteryzować bohaterki oraz przedstawić stosunek ludzi do nich. Postacie przedstawione w obu fragmentach są kobietami młodymi bardzo podobnymi do siebie. Marianna przyznaje się Wokulskiemu, że ma lat: „Mówi się, że szesnaście, ale naprawdę mam dziewiętnaście”, Sonia jest prawie w tym samym wieku ma lat osiemnaście. Zarówno Sonia jak i Marianna wyróżniały się swoim ubiorem nosiły krzykliwe ubrania, przez co ludzie zwracali na nie uwagę. Mariannę poznajemy w chwili, gdy jest w kościele jej obecność w tym miejscu budzi kontrowersje i szeptanie ogółu. Jest ona ubrana w aksamitny kaftanik i jaskrawy kapelusz, co sprawia, że ludzie szybko ją dostrzegają. Marianna nie posiada środków do życia, co zmusza ją do nierządu, ponieważ tylko w taki sposób może zarobić na życie. W kościele zjawia się także Wokulski, który od razu dostrzega Marię. Zauważa on także, że dziewczyna rozdaje jałmużnę, co świadczy o tym, że jest dobra wobec potrzebujących, symbolizuje to charakter wrażliwości i religijności. Po wyjściu z kaplicy Stanisław podchodzi do dziewczyny i rozpoczyna z nią rozmowę pytając od razu o jej cierpienie, dlaczego płakała podczas modlitwy. Maria zaczęła opowiadać cyniczną historię, która dotyczyła, jakiegoś sporu z gospodynią. Był to poważny konflikt, ponieważ na samą myśl o gospodyni po policzkach dziewczyny ciekły łzy. W dalszej rozmowie Wokulski wypytuje dziewczynę o to czy nie chciałaby wyjść stamtąd wtedy to Marianna odpowiada: „Wyjdę dziś to po świętach sprowadzą mnie i zapłacą jak wtedy w karnawale, com później tydzień leżała” przez te słowa dziewczyna przyznaje się do tego, że jest wykorzystywana psychicznie oraz fizycznie a także, że boi się skończyć z dotychczasowym stylem życia. Można stwierdzić, że dziewczyna jest prostytutką „ Wreszcie jestem jeszcze tyle warta, że mogę nikogo nie obszywać”. Dziewczyna mówi Wokulskiemu, że ma dług, chociaż nie wie skąd on się wziął, ponieważ za wszystko płaci podwójnie wskazuje to na to, że jest ona wykorzystywana przez starą gospodynię. Wokulski sugeruje dziewczynie, że nie chce stamtąd wyjść, choć ona mówi, co innego. Prosi ją, aby się w końcu zdecydowała. Stanisław zaoferował jej pomoc, propozycja dotyczyła pobytu w zakonie Magdalenek, które zajmowały się resocjalizacją upadłych dziewcząt. Mariannie pomysł ten się nie spodobał jednak mimo wszystko przyjęła pomoc. Zapytała się jeszcze czy przypadkiem ona jej nie naciąga. Stanisław nie odezwał się już tylko wskazał jej drogę. Po rozmowie z dziewczyną bohater spotyka Ignacego Rzeckiego, który zadaje mu pytanie dotyczące znajomości. Wokulski stwierdza, że jeszcze podobnego bydlęcia nie widział, mimo że zna już dużo takich bydląt. Mówi także o tym, że tępienie takich kobiet do niczego nie prowadzi. Stanisław Wokulski to człowiek pozytywista patrzy na świat trzeźwo. To dzięki Wokulskiemu dziewczyna się zmieniła. Pobyt u Magdalenek miał bardzo korzystny wpływ na postawę Marianny. Dziewczyna weszła na dobrą drogę, nauczyła się pięknie szyć i dobrze gotować za wszystko była bardzo wdzięczna Wokulskiemu. Od niego otrzymała również pomoc po pobycie w zakonie. Stanisław załatwił jej mieszkanie u furmana Wysockiego. Dziewczyna całkowicie porzuciła swoją przeszłość, wstydziła się tego, kim była. Kobieta zakochała się w podopiecznym Wokulskiego Węgiełku. Była dla niego bardzo dobra i troskliwa wkrótce wyszła za niego za mąż. Jednak Węgiełek nie traktował jej dobrze. W negatywny sposób komentował przeszłość kobiety, która była dla niej swojego rodzaju nieprzemijającym koszmarem.





