TAkie tam

Celem mojej pracy jest porównanie dwóch obrazów przeszłości i wyjaśnienie, jakie refleksje na temat pamięci zawarte są we fragmentach noweli Elizy Orzeszkowej Gloria victis i w wierszu Krzysztofa Kamila Baczyńskiego Mazowsze. Okazuje się, że początek wypracowania to zadanie bardzo proste. Oczywiście, takie rozpoczynanie pracy stylistycznej oznacza pójście na łatwiznę. Zapewne Mickiewicz czy Słowacki mogliby mieć coś przeciw. Jednak matura, szczególnie na poziomie podstawowym, to nie casting na wieszcza narodowego, tylko egzamin, który trzeba zaliczyć, aby mieć prawo do studiowania.

Celem mojej pracy jest porównanie dwóch obrazów przeszłości i wyjaśnienie, jakie refleksje na temat pamięci zawarte są we fragmentach noweli Elizy Orzeszkowej Gloria victis i w wierszu Krzysztofa Kamila Baczyńskiego Mazowsze. Okazuje się, że początek wypracowania to zadanie bardzo proste.

Oczywiście, takie rozpoczynanie pracy stylistycznej oznacza pójście na łatwiznę. Zapewne Mickiewicz czy Słowacki mogliby mieć coś przeciw. Jednak matura, szczególnie na poziomie podstawowym, to nie casting na wieszcza narodowego, tylko egzamin, który trzeba zaliczyć, aby mieć prawo do studiowania. Zaczynajmy więc jakkolwiek, choćby przez proste podanie celu pracy, i nie zadręczajmy się, że to nie jest ani piękne, ani oryginalne. Najważniejsze, że udało się zacząć. Teraz powinno być już z górki.

Prosty początek to metoda polecana szczególnie osobom, które zżera adrenalina. Nadmierny stres hamuje nasze zdolności, powodując, że piszemy gorzej niż zwykle. W domowych pieleszach możemy nieźle władać piórem, ale na egzaminie tracimy wszelkie atuty, gdyż paraliżuje nas strach. Stres mija, gdy na kartce papieru pojawi się kilka zdań. Dlatego osoby znerwicowane, przerażone egzaminem, powinny zaczynać najprościej jak się da. Na błyskotliwe ujęcie tematu przyjdzie pora nieco później, gdy ochłoniemy. Nerwusy niech więc darują sobie rozmyślania nad wstępem, przepiszą temat albo wskażą cel pracy.