
Konflikty w Rogu Afryki
Związki Erytrei z Etiopią są głębokie. Mieszka tam ludność bliska Etiopczykom etnicznie: Tigraj i Tigre, oraz religijne: chrześcijańscy Tigre. Ruchy separatystyczne powstały nie tylko wśród muzułmanów, ale także wśród chrześcijan. Erytrea, mimo bliskich związków z Etiopią, niemal zawsze była dla Addis Abeby terytorium peryferyjnym, luźno związanym z resztą kraju, o który często toczono wojny z muzułmańskimi konkurentami: Arabami, Turkami czy Egipcjanami. Stąd poczucie wspólnoty i więzi nie było zbyt silne. W XIX wieku nałożyły się na to nowe czynniki.
Związki Erytrei z Etiopią są głębokie. Mieszka tam ludność bliska Etiopczykom etnicznie: Tigraj i Tigre, oraz religijne: chrześcijańscy Tigre. Ruchy separatystyczne powstały nie tylko wśród muzułmanów, ale także wśród chrześcijan.
Erytrea, mimo bliskich związków z Etiopią, niemal zawsze była dla Addis Abeby terytorium peryferyjnym, luźno związanym z resztą kraju, o który często toczono wojny z muzułmańskimi konkurentami: Arabami, Turkami czy Egipcjanami. Stąd poczucie wspólnoty i więzi nie było zbyt silne. W XIX wieku nałożyły się na to nowe czynniki. Po okresie dzielnicowego rozbicia Etiopii w drugiej połowie XIX wieku rozpoczął się proces jej jednoczenia, który doprowadził do końca władca Szeua Menelik II. Miało to znaczenie również dla przyszłych losów Erytrei. Menelik, wywodzący się z południa Etiopii był bardziej zainteresowany ekspansją na południe i wschód niż na północ.
Drugim czynnikiem było pojawienie się w Erytrei w 1882 r. Włochów, dla których północno-wschodnia Afryka była jednym z głównych regionów zainteresowania. Celem polityki włoskiej było utworzenie bloku włoskich posiadłości od Erytrei do Somalii.
Panowanie włoskie na niemal sześćdziesiąt lat zerwało bezpośrednie związki tego obszaru z resztą Etiopii. Po 1886 roku, kiedy stało się już jasne, że podbój Etiopii, przynajmniej w najbliższym czasie, nie jest możliwy, Włosi postanowili utrwalić swoją władzę nad Erytreą. Przede wszystkim przystąpili do osłabienia tam wpływów etiopskich.
Pod panowaniem włoskim Erytrea rozwijała się gospodarczo szybciej niż Etiopia. Włosi traktując ją jako bazę wypadową do przyszłego podboju Etiopii oraz dążąc do rozwinięcia tam włoskiego osadnictwa, rozbudowali w Erytrei system komunikacyjny oraz infrastrukturę gospodarczą. Jeszcze w 1958 roku w Erytrei było ponad dwa razy więcej zakładów przemysłowych niż w Etiopii. Lepiej rozwinięte było również szkolnictwo. To wszystko decydowało o narastaniu różnic pomiędzy Erytreą a Etiopią.
Rok 1941 przyniósł upadek włoskiego imperium kolonialnego północno-wschodniej Afryce. W wyniku kampanii etiopskiej wojska brytyjskie, indyjskie i południowoafrykańskie, dzięki dużej pomocy etiopskich partyzantów pokonały Włochów, przynosząc Etiopii niepodległość. Jednocześnie jednak pojawił się problem określenia dalszych losów Erytrei.
Wiązało się to z obecnością brytyjską w obu włoskich koloniach i w samej Etiopii. Pierwszym celem Hajle Syllasje I było uregulowanie stosunków z Wielką Brytanią i zagwarantowanie pełnej suwerenności Etiopii. Dopiero w 1944 roku, kiedy na mocy porozumienia z 19 grudnia Etiopia ostatecznie uzyskała pełną suwerenność, oczy jej polityków zwróciły się ku byłym włoskim koloniom, a zwłaszcza ku Erytrei.
Nie od razu jednak rozstrzygnięto losy Erytrei. Do czasu podjęcia decyzji ONZ przekazało Erytreę w zarząd Wielkiej Brytanii jako terytorium powiernicze. O przyszłością Erytrei decydowała komisja złożona z przedstawicieli zwycięskich mocarstw. Jej członkowie nie byli jednak w stanie wypracować konkretnego porozumienia. Rozważano kilka możliwości przyszłości Erytrei: przyznanie pełnej suwerenności, zjednoczenie z Etiopią, podział na część muzułmańską i chrześcijańską, a nawet oddanie jej Włochom. Kwestia przynależności Erytrei została ostatecznie rozstrzygnięta przez ONZ. Na V sesji Zgromadzenia Ogólnego podjęto decyzję o włączeniu Erytrei w skład Etiopii jako autonomicznej prowincji własnym parlamentem i rządem. Decyzja ONZ weszła w życie 15 września 1952 roku i od tej daty liczy się zjednoczenie Erytrei z Etiopią. W lipcu 1952 roku, parlament Erytrei uchwalił konstytucję prowincji, którą Hajle Syllasje I podpisał miesiąc później. Erytrea zachowywała całkowitą samodzielność w sprawach wewnętrznych. W gestii rządu federalnego (etiopskiego) pozostawały kwestie wojskowe, polityki zagranicznej, handlu i komunikacji. Wielu Erytrejczyków oskarżało władze Etiopii o ograniczanie autonomii. Podnosiły się głosy o prowadzonej przez władze etiopskie rabunkowej polityce ekonomicznej, powodującej degradację erytrejskiej gospodarki. W 1961 roku erytrejscy separatyści w Kairze utworzyli zdominowany przez muzułmanów Erytrejski Front Wyzwolenia (ELF) pod przewodnictwem Idrisa Adama, dawnego przewodniczącego parlamentu erytrejskiego. W dniu 25 maja 1963 roku, na konferencji międzynarodowej w Addis Abebie (Etiopia), na podstawie decyzji szefów rządów trzydziestu niepodległych już wówczas państw afrykańskich, powołana została Organizacja Jedności Afrykańskiej (w 2002 roku OJA została przekształcona w Unię Afrykańską). Fundament organizacji stanowiły wcześniejsze ruchy integracyjne w Afryce, głównie Grupa Brazzaville, Grupa Casablanca, Grupa Monrowia i Unia Ghany z Gwineą i Mali. W chwili utworzenia OJA, piętnaście procent obszaru kontynentu oraz osiem procent jego mieszkańców znajdowało się w bezpośredniej zależności kolonialnej od państw europejskich. Dążąc do pełnego wyzwolenia Afryki z jarzma kolonializmu konferencja założycielska OJA powołała do życia Komitet Wyzwolenia, w składzie którego znalazły się następujące państwa: Algieria, Etiopia, Gwinea, Kongo, Nigeria, Senegal, Tanganika, Uganda i Zjednoczona Republika Arabska (ZRA powstała na krótko w dniu 1 lutego 1958 roku w wyniku połączenia Egiptu i Syrii). Priorytetem działań Komitetu było wspieranie ruchów narodowowyzwoleńczych na kontynencie. Dekolonizację Afryki utrudniały państwa zachodnie, które nadal chciały utrzymać strefy swoich wpływów, i choć ich forma miała być inna, to nadal liczyły się głównie interesy i obecność dotychczasowych kolonizatorów.
Latem 1977 roku w tzw. Rogu Afryki wybuchł konflikt etiopsko – somalijski, który nie pozostał bez wpływu na pozostałe państwa regionu. Nazywany „wojskową rewolucją pokojową” w cesarstwie Etiopii (wybuchł 26 lutego 1974 roku) uaktywnił separatystyczne ruchy w Erytrei, których celem było oderwanie od Etiopii jej dwu prowincji Balie i Harer. Problem jednak tkwił w tym, ze do wymienionych obszarów roszczenia zgłaszała też Somalia. Po zniesieniu w Etiopii cesarstwa i proklamowaniu (23 marca 1975 roku) Etiopskiej Republiki Ludowo – Demokratycznej nastąpiło jej zbliżenie z ZSRR oraz innymi państwami realnego socjalizmu. Zerwane zostały natomiast stosunki z USA, RFN oraz Wielką Brytanią. Separatystom erytrejskim, którzy opanowali niemal całe terytorium Erytrei wsparcia udzielał Sudan, którego wojska przeprowadzały zbrojne rajdy w rejonach przygranicznych Etiopii.
Przykład secesji Erytrei był zaraźliwy, jednak już wcześniej funkcjonujące w Somalii ugrupowania partyzanckie podjęły zbrojne działania mające na celu zmianę rządu. Na przełomie lat 1990 - 1991 roku do opuszczenia kraju przygotowywali się nie tylko cudzoziemcy, ale i Zjednoczony Kongres Somalii. W 1991 roku wszystkie istniejące w tym państwie klany zjednoczyły się dokonując politycznego przewrotu. W jego wyniku władzę stracił Mohammed Siada Barre, który w dniu 28 stycznia uciekł ze stolicy kraju - Mogadiszu. W Somalii zapanował zupełny chaos. Państwo, w związku z toczącą się tam wojną i jej skutkami, zaczęto określać powszechnie jako „chylące się ku upadkowi”. Prezydentem Somalii został Ali Mahdi Mohamed, który jednak nie posiadał mandatu wszystkich somalijskich klanów. Konflikt rozpoczął się na nowo. W tej sytuacji, po kilku miesiącach walk roli mediatora podjęły się Egipt i Włochy. Efektem tych działań stało się zwołanie w Dżibuti, w dniu 7 czerwca 1991 roku konferencji, w czasie której wezwano strony do zakończenia walk i utworzenia rządu tymczasowego. Krwawe walki w Mogadiszu doprowadziły, w dniu 18 listopada 1991 roku, do obalenia dotychczasowego prezydenta Alego Mahdi Mohameda, i powołania na ten urząd generała Mohammeda Faraha Aidida, przewodniczącego Zjednoczonego Kongresu Somalii. Nie zakończyło to jednak walk pomiędzy frakcjami zwolenników dotychczasowego i nowego prezydenta. Wręcz przeciwnie, w całym kraju zapanował chaos, nierząd zaś znakomicie sprzyjał wszelkim grabieżom, gwałtom, porwaniom i morderstwom. Nawet międzynarodowe organizacje humanitarne nie były w stanie prowadzić swojej działalności polegającej na dostawach leków, żywności i wody. Wreszcie jednak, w dniu 3 marca 1992 roku strony konfliktu podpisały porozumienie w sprawie zawieszenia broni. Jako, że walki w Somalii nosiły wszelkie znamiona konfliktu wewnętrznego żadne z państw ani organizacji międzynarodowych (poza humanitarnymi) nie miały prawa do interwencji w jego przebieg. Jak już wspomniano mediacja egipsko – włoska nie powiodła się, miała jednakże ten pozytywny skutek, że porozumienie w sprawie zawieszenie broni zostało zawarte pod auspicjami ONZ. To z kolei dało asumpt do zaaprobowania przez strony nadzoru oenzetowskich obserwatorów, którzy w liczbie 200, i z mandatem Rady Bezpieczeństwa (decyzja z 18 marca 1992 roku) mieli udać się do Somalii. Operacja ta była pierwszą misją pokojową ONZ w Somalii, ustanowioną rezolucją Rady Bezpieczeństwa nr 751 z 24 kwietnia 1992 roku. Somalii niezbędna była pomoc innych państw i międzynarodowych organizacji humanitarnych. W kraju wyniszczonym krwawą wojną brakowało niemalże wszystkiego. Należało jednak stworzyć odpowiednie warunki mogące zapewnić bezpieczeństwo transportów z pomocą humanitarną dla cywilnych ofiar konfliktu. Mając na uwadze sytuację jaka panowała w Somalii, w tym grupy zbrojne przechwytujące transporty z żywnością, lekami i innymi dobrami Sekretarz Generalny ONZ Boutros Ghali wystąpił do Rady Bezpieczeństwa z nową propozycją dotyczącą zorganizowania i wysłania do Somalii liczącej pięciuset żołnierzy misji ONZ, uzupełnionej o pięćdziesięciu obserwatorów wojskowych. Mandat obejmował monitorowanie zawieszenia broni w stolicy kraju - Mogadiszu, ochronę personelu, sprzętu oraz zaopatrzenia ONZ, eskortowanie dostaw pomocy humanitarnej w stolicy i jej okolicach. Generał Aidid wyraził zgodę na misję w sierpniu, jednak stało się to wtedy, kiedy już funkcjonował most powietrzny zorganizowany przez Międzynarodowy Czerwony Krzyż. Pomimo wszelkich starań sześciuset pakistańskich żołnierzy ONZ stacjonujących w Somalii nie było w stanie przeszkodzić bandom rabusiów, którzy pomoc tę przychwytywali. Nowa propozycja Sekretarza Generalnego Boutrosa Ghali mówiła o wysłaniu do Somalii sił pokojowych pod dowództwem doświadczonych, w takich przedsięwzięciach (choćby pierwsza wojna w zatoce Perskiej), Amerykanów. Następstwem starań Boutrosa Ghalego była kolejna rezolucja RB nr 775 z 28 sierpnia 1992 roku, która poszerzała poprzedni mandat także o kwestie ochrony konwojów humanitarnych i centrów dystrybucji tejże pomocy na całym obszarze Somalii. Konsekwencją tak zwiększonego spektrum możliwości miał być też wzrost liczebności sił ONZ do 3500 żołnierzy. Jednak większość tych wojsk nie zdążyła przybyć do Somalii, gdzie sytuacja zaczęła ulegać pogorszeniu, co doprowadziło do utworzenia z inicjatywy Stanów Zjednoczonych nowej misji – UNITAF, w grudniu 1992 roku. Somalijczycy początkowo osiągnęli szereg zwycięstw, opanowując do września 1977 roku 90 % terytorium Ogadenu. Kreml, zaskoczony wybuchem wojny, próbował mediować, jednakże triumfujący Siad Barre nie był skłonny do ustępstw. Nie chciał jednak zrywać sojuszu, więc uparcie twierdził, że sukcesy te są dziełem partyzantów WSLF, a nie armii somalijskiej. Moskwa jednak nie dała temu wiary. Żeby wywrzeć na niego większą presję, ograniczono dostawy do Somalii, a znacznie zwiększono je dla Etiopii. ZSRR liczył, że w ten sposób przywoła do porządku zbuntowanego „wasala”, bez konieczności zrywania z nim więzi. Na skutek tych działań Siad Barre znalazł się w niezwykle trudnej sytuacji. Pozbawiony pomocy, nie mógł kontynuować wojny, musiał więc wybierać pomiędzy wycofaniem z Ogadenu a zmianą sojusznika. Dnia 13 listopada 1977 roku postanowił więc zagrać va banque. Wtedy oficjalnie ogłoszono, że Somalia zrywa traktat o przyjaźni z ZSRR, ogranicza personel ambasady w Moskwie i żąda tego samego od Kremla, wydala z kraju wszystkich pozostałych sowieckich i kubańskich doradców oraz wypowiada umowę, która pozwalała korzystać sowieckiej flocie z portu w Berbera. Siad Barre liczył, że dzięki temu otrzyma obiecane wsparcie Zachodu. Spotkał go jednak zawód, gdyż pomoc Stanów Zjednoczonych napływała bardzo powoli - nie spieszno było im do angażowania się po stronie państwa, które zostało potępione przez ONZ jako agresor i na które nałożono embargo na dostawy uzbrojenia. Tymczasem ZSRR, od tej chwili w pełni poparł Etiopię, wysyłając w latach 1977-78 do tego państwa broń o łącznej wartości 2024 mln USD, co w decydującym stopniu przyczyniło się do rozgromienia somalijskiej armii w bitwach pod Harer i Jijigą w styczniu i marcu 1978 r.
W ten sposób, w ciągu niespełna roku sytuacja w Afryce Wschodniej zmieniła się o 180 stopni: Etiopia – dotychczas będąca sojusznikiem Stanów Zjednoczonych znalazła się w obozie socjalistycznym, a Somalia – do tej pory budująca socjalizm, przeszła na stronę Waszyngtonu. Dzisiaj, z perspektywy czasu, możemy śmiało stwierdzić, że zmiany te nie przyniosły żadnemu z tych państw wymiernych korzyści. Etiopia otrzymała wprawdzie od swojego nowego sojusznika o wiele większą pomoc gospodarczą i militarną niż Somalia, jednakże nie uchroniło ją to przed wojną domową i secesją Erytrei na początku lat dziewięćdziesiątych. Somalia natomiast bardzo szybko straciła łaskę Waszyngtonu - już w połowie lat osiemdziesiątych Biały Dom wycofał się ze wspierania brutalnego reżimu Siada Barre. Po klęsce w wojnie o Ogaden temu ostatniemu nigdy już nie udało się ani odbudować armii, ani odzyskać utraconego autorytetu. Osłabienie władzy centralnej prowadziło do coraz liczniejszych buntów i rebelii, a w konsekwencji do upadku państwa, czego świadkami jesteśmy obecnie. Wydaje się, że śmiało można stwierdzić, iż jednym z powodów tego stanu rzeczy były imperialne ambicje somalijskiego prezydenta, który dla ich realizacji nie cofnął się nawet przed rzuceniem wyzwania supermocarstwu. Nie sposób nie przywołać słów sowieckiego ambasadora w Mogadiszu, Georgija Samsonowa, wypowiedziane w 1977 roku, które z uwagi na obecną sytuację w Somalii, mogą brzmieć jak złowieszcze memento: „Damy Somalijczykom nauczkę, której nie zapomną. Powalimy ich na kolana i długo się nie podniosą”. Do 1977 r. partyzanci nie przejawiali szczególnej aktywności, ograniczając się do rzadkich ataków na wrogie posterunki policji i wojska. Wraz z narastaniem kryzysu wewnętrznego w Etiopii sytuacja uległa jednak radykalnej zmianie. Partyzanci erytrejscy opanowali dużą część Erytrei, ale Etiopia z pomocą ZSRR odzyskała całą prowincję. Na zachodzie Somali narastał jednak konflikt, który zakończył się wybuchem wojny 20 lipca 1977 r.11. Wojska Etiopii zostały początkowo rozbite, ale dzięki pomocy ZSRR i Kuby siły państw komunistycznych przeszły do kontrofensywy i odbiły płaskowyż12. W tym samym roku 27 czerwca francuskie terytorium Afarów i Issów uzyskało niepodległość pod nazwą Dżibuti. Następnie w latach 80. ruchy niepodległościowe w Erytrei wybuchły na nowo i tym razem były tak silne, że w 1981 r. wojska etiopskie opuściły północną część prowincji, a między 23-25 kwietnia 1993 r. przeprowadzono tam referendum, w wyniku którego Erytrejski Ludowy Front Wyzwolenia13 ogłosił niepodległość Erytrei14. W roku 1993 wszystkie państwa regionu miały już realną niepodległość, co nie oznaczało, że jest to koniec wojen między skłóconymi narodami o tereny Rogu Afryki.
Źródła i opracowania:
- „Zarys dziejów Afryki i Azji 1869 – 1996 historia konfliktów” praca zbiorowa pod redakcją naukową Andrzeja Bartnickiego. Wydawnictwo „Książka i wiedza” Warszawa 1996r.
- http://www.stosunki.pl/?q=content/interwencja-mi%C4%99dzynarodowa-w-somalii-w-latach-1991-1994
- http://www.stosunki.pl/?q=content/odwr%C3%B3cenie-przymierzy-w-rogu-afryki
- http://www.militis.pl/1990/konflikty-w-rogu-afryki-po-2001-roku
