Wojny persko-greckie

POWSTANIE JOŃSKIE Grecy jońscy utracili najpierw niezależność nie na rzecz Persów, lecz królestwa lidyjskiego, które narzuciło im swoją zwierzchność za panowania króla Krezusa (około 560-546 p.n.e.). Państwo to zostało pokonane przez Persów w 546 r z królem Cyrusem na czele. w 500 r miasta jońskie podniosły bunt przeciwko Persom i jednocześnie zwróciły się o pomoc do Greków w Europie, c czego tylko Ateny i Eretria odważyły się pomóc, nie bojąc się o zemstę Persów.

POWSTANIE JOŃSKIE

Grecy jońscy utracili najpierw niezależność nie na rzecz Persów, lecz królestwa lidyjskiego, które narzuciło im swoją zwierzchność za panowania króla Krezusa (około 560-546 p.n.e.). Państwo to zostało pokonane przez Persów w 546 r z królem Cyrusem na czele. w 500 r miasta jońskie podniosły bunt przeciwko Persom i jednocześnie zwróciły się o pomoc do Greków w Europie, c czego tylko Ateny i Eretria odważyły się pomóc, nie bojąc się o zemstę Persów. Powstanie wybuchło z powodu narzuconych podatków przez Persję, tyranię oraz przez barierę kulturową między nimi. Powstanie zostało stłumione w 494 r przez Dariusza, który wysłał swojego wodza Mardionosa, by ten uporządkował Jonię (demokracja w miejsce tyranii). Skutkiem powstania jońskiego są wojny grecko perskie.

WOJNY GRECKO-PERSKIE

  1. W 490 roku Dariusz wysyła do Grecji wojsko, aby ukarać Eretrię i Ateny, za pomoc udzieloną Jonii. Siły perskie spaliły Eretrię i wylądowały w północno-wschodniej części Attyki, niedaleko Maratonu, gdzie 11 września 490 r rozgrywa się bitwa pod Maratonem.

  2. Bitwa pod Maratonem. Perskie wojska przewyższały liczebnie obywatelską armię ateńskich hoplitów, toteż Ateńczycy zwrócili się z prośbą o pomoc do Sparty i innych greckich poleis. Sławę zyskał ateński poseł wysłany do Sparty, ponieważ dzielącą te dwa miasta odległość 230 kilometrów pokonał w niespełna dwa dni. Jednak w momencie, gdy toczyła się bitwa pod Maratonem, jedynym oddziałem, który zdążył przybyć z pomocą, był kontyngent hoplitów z Platejów, małej polis leżącej w Beocji, tuż przy północnej granicy Attyki. Wszyscy spodziewali się perskiego zwycięstwa. Niepokój greckich żołnierzy, którzy nigdy wcześniej nie widzieli Persów, wzrósł jeszcze, kiedy ujrzeli swoich wrogów odzianych w przerażające dziwne stroje. Na domiar złego siły perskie były znacznie liczniejsze niż wojska ateńskie i towarzyszący im kontyngent platejski. Ateńscy dowódcy - kolegium dziesięciu strategów, wybieranych corocznie najwyższych urzędników cywilnych i wojskowych - opowiadali się za jak najszybszym podjęciem działań, ponieważ obawiali się, że oczywista dla każdego perska przewaga skłoni zgromadzenie do kapitulacji lub że sympatycy oligarchii w samym mieście podejmą próbę zawarcia zdradzieckiego układu z Persami. Kolegium postanowiło podjąć atak na całej szerokości frontu, osłabiając centrum i przesuwając większe siły na skrzydła. Aby skrócić czas, przez jaki żołnierze będą narażeni na ostrzał perskich łuczników, strategowie, wśród których dominującą rolę odgrywał Miltiades (około 550-489 p.n.e.), polecili hoplitom przebycie ostatniego odcinka przestrzeni, dzielącej ich od nieprzyjaciela, szybkim biegiem. Pod gradem strzał greccy hoplici przemierzyli równinę maratońską, pobrzękując pancerzami. Kiedy wreszcie doszło do walki wręcz, greccy piechurzy zyskali przewagę dzięki lepszym pancerzom i dłuższej broni zaczepnej. W zaciętym boju wzmocnione skrzydła greckiej armii pokonały Persów i zwróciły się ku środkowi, aby zgnieść perskie wojsko atakiem z obu flank. Następnie zepchnięto Persów na pobliskie bagna, gdzie wybito jednego po drugim tych, którym nie udało się przedostać na stojące w pobliżu okręty. Zaraz po bitwie ateńska armia przemierzyła pośpiesznym marszem odległość około czterdziestu kilometrów dzielącą Maraton od Aten, aby ustrzec miasto przed atakiem perskiej floty, która sprytnie chciała wykorzystać, iż w Atenach nie ma obrońców. Dzisiejsze biegi maratońskie upamiętniają tamten słynny marsz z 490 roku p.n.e. Kiedy Persowie wreszcie odpłynęli, porzucając zamiar zdobycia miasta, Ateńczycy (przynajmniej ci z nich, którzy sprzyjali demokracji) nie posiadali się z radości, nie mogąc jednocześnie uwierzyć we własne szczęście. Oto Persowie, przed którymi wszyscy drżeli, uważając ich za niezwyciężonych, wycofali się z pola walki, uznając swoją klęskę. Przez całe następne dziesięciolecia dla ateńskiego obywatela największym powodem do chwały było to, że mógł powiedzieć, iż walczył pod Maratonem. Symboliczna waga bitwy pod Maratonem dalece przewyższyła jej znaczenie militarne. Niepowodzenie karnej ekspedycji rozwścieczyło Dariusza dlatego, że naraziło na szwank jego prestiż, a nie dlatego, że zagroziło w jakikolwiek sposób bezpieczeństwu królestwa. Obywatele Aten, z których składała się armia ich polis, udowodnili, że potrafią walczyć o swoją wolność, i nie skapitulowali przed wrogiem, któremu potęga i bogactwo zdawały się zapewniać zwycięstwo. Niespodziewany triumf pod Maratonem spowodował ogromny wzrost zaufania we własne siły. Obywatele-hoplici i przywódcy państwa będą już zawsze szczycić się tym, że bez wahania stanęli naprzeciw budzącego grozę wroga, mimo że Spartanie nie zdążyli na czas nadejść z pomocą.

  3. Bitwa pod Termopilami Owa świeżo nabyta pewność siebie bez wątpienia pomogła mieszkańcom Aten przyłączyć się do oporu wobec zakrojonej na ogromną skalę perskiej inwazji, która spadła na Grecję w roku 480 p.n.e. Miał to być odwet za klęskę pod Maratonem. Zbyt wiele czasu zajęło jednak Dariuszowi ściąganie sił z rozległego królestwa; w trakcie tych przygotowań król zmarł. Tak więc to jego syn i następca Kserkses (panował w latach 486-465 p.n.e.) poprowadził potężną armię lądową i wielką flotę przeciwko Grekom zamieszkującym półwysep. Armia Kserksesa była tak ogromna, że - jak później utrzymywali Grecy - aby przekroczyć Hellespont, wąską cieśninę oddzielającą Anatolię od Europy, musiała przez siedem dni i siedem nocy maszerować przez most utworzony z powiązanych burtami statków i łodzi. Kserkses spodziewał się, że greckie państwa po prostu poddadzą się bez walki, kiedy tylko uświadomią sobie ogrom jego armii. Poleis w północnej i środkowej Grecji rzeczywiście tak uczyniły, co było zupełnie zrozumiałe, zważywszy ich położenie bezpośrednio na drodze najeźdźców i niewielką liczbę zamieszkującej je ludności; w tej sytuacji trudno było mieć nadzieję na skuteczną obronę. Najważniejsza polis Beocji, leżące niespełna siedemdziesiąt kilometrów na północ od Aten Teby, także wsparła perską inwazję, prawdopodobnie licząc na to, że po spodziewanym triumfie Persów uzyska przewagę nad Atenami. Spartanie wykazali się męstwem, gdy trzystu spartańskich hoplitów Leonidasa razem z siłami sojuszniczymi przez wiele dni powstrzymywało ogromną armię Kserksesa w wąskim przesmyku Termopile na wschodnim wybrzeżu. Kserkses niebywale się zdziwił, że tak niewielki oddział natychmiast nie ustąpił pola, kiedy stanęła naprzeciw niego cała perska potęga. Spartanie wcale nie wydawali się przestraszeni. Termopilski przesmyk był tak wąski, że Persowie nie mogli wykorzystać ogromnej przewagi liczebnej i zgnieść obrońców, którzy poza wszystkim byli lepiej wyszkoleni w walce wręcz. Dopiero gdy pewien Grek, w nadziei uzyskania nagrody od perskiego króla, wyjawił Persom zapomnianą ścieżkę okrążającą przesmyk, armia Kserksesa pokonała Spartan, atakując ich z dwóch stron, od frontu i od tyłu jednocześnie. Po tym zwycięstwie armia perska kontynuowała marsz na południe, w głąb ziem greckich.

  4. Bitwa pod Salminą
    Teraz odwagą wykazali się Ateńczycy. Kiedy Kserkses wraz z armią wkroczył do Attyki, woleli opuścić swoje miasto i wydać je na pastwę nieprzyjacielskich wojsk, niż skapitulować przed Persami. Kobiety, dzieci i pozostali niezdolni do walki mieszkańcy Aten zabrali wszystko, co się dało, i ewakuowali się na północno-wschodnie wybrzeże Peloponezu. Przebiegły ateński wódz Temistokles uciekając się do podstępu, zmusił pozostałych mniej walecznych wodzów greckich do stawienia czoła potężnej flocie perskiej w wąskiej cieśninie pomiędzy wyspą Salaminą a zachodnim brzegiem Attyki. Już wówczas w połączonej greckiej flocie najwięcej okrętów pochodziło z Aten. Podobnie jak w Termopilach, w trakcie bitwy pod Salaminą Grecy potrafili znakomicie wyzyskać warunki naturalne. Wąskość cieśniny uniemożliwiła Persom jednoczesne wykorzystanie wszystkich sił oraz zminimalizowała przewagę wynikającą z większej zwrotności okrętów Kserksesa. Za to masywniejsze jednostki greckie mogły użyć swoich podwodnych taranów dla zatopienia okrętów perskich charakteryzujących się słabszą konstrukcją.

  5. Bitwa pod Platejami
    Zwycięstwo Greków w bitwie pod Salaminą skłoniło Kserksesa do podjęcia decyzji o powrocie do Persji. Pozostawił jednak na ziemiach greckich wielką armię lądową, której dowódcą mianował swojego najlepszego wodza, Mardoniosa. Złożył także propozycję Atenom: jeśli skapitulują, miasto ocaleje i z nadania perskiego króla uzyska hegemonię w Grecji. Zgromadzenie tę propozycję odrzuciło, ludność jeszcze raz opuściła miasto i Persowie pod wodzą Mardoniosa spustoszyli je po raz drugi. We wrześniu 479 roku p.n.e. grecka piechota, na której czele stali Spartanie dowodzeni przez królewskiego syna Pauzaniasza pokonała Persów w bitwie pod Platejami w Beocji; w tym samym miesiącu grecka flota pokonała perską u przylądka Mykale w Jonii. W ten sposób koalicja grecka dokonała rzeczy zdumiewającej - obroniła ojczyznę przed największą potęgą ówczesnego świata.

WOJNY PELOPONESKIE

Mimo zawarcia przez Ateny i Spartę pokoju stan napięcia między tymi państwami i rywalizacja o hegemonię w Grecji utrzymywały się nadal. W takiej atmosferze nawet najbłahszy zatarg mógł się stać przyczyną konfliktu na szerszą skalę. Takim właśnie okazał się spór między Korkyrą a Koryntem, do którego zostały wciągnięte Ateny. Ateńczycy zawarli przymierze z Korkyrą zwrócone przeciw Sparcie, poczym uderzyli na Potidaję i wprowadzili blokadę handlową Megary. W odpowiedzi Sparta zaczęła domagać się autonomii dla wszystkich państw Związku Morskiego. W 432 r. p.n.e. Sparta i jej symmachia podjęły decyzję o podjęciu działań wojennych, choć sama Sparta miała powody, by do nich nie dopuścić - zbyt duże były bowiem obawy przed ponownym powstaniem helotów, a państwo cierpiało na brak środków finansowych i zanotowało znaczny spadek liczby ludności. Zdając sobie sprawę z lądowej przewagi Sparty, ludność Attyki została ewakuowana do Aten, w których właśnie wybuchła epidemia (431 p.n.e.), najprawdopodobniej przywleczona ze wschodu. Domniemywa się, że mogła to być pierwsza znana nam epidemia dżumy. Ofiarą zarazy padł w 429 p.n.e. Perykles. Tak wielka liczba obywateli w granicach miasta spowodowała także częstsze odbywanie się zgromadzenia (eklezji) i intensyfikację życia politycznego. W trakcie wojny doszło do licznych buntów oraz wojen domowych, z których najważniejszymi są: bunt Mityleny na Lesbos (428-427 p.n.e.) wojna na Korkyrze (427 p.n.e.) Ateny nie były w stanie utrzymać Platejów, które zajęli Tebańczycy w 427 p.n.e. W 425 p.n.e. ateński wódz Kleon wziął do niewoli około trzystu hoplitów spartańskich na wyspie Sfakteria, odciętej przez flotę od sił spartańskich w Messenii, co było tak ciężkim ciosem dla Sparty, że zdecydowała się ona na negocjacje pokojowe. Wobec niemożliwych do zrealizowania warunków pokój, który byłby dla obu stron bardzo korzystny, został tymczasowo odłożony. Spartanie pod wodzą Brazydasa podjęli zdecydowane działania w celu odciągnięcia członków Związku Morskiego od Aten. Odnieśli zwycięstwo w bitwie pod Amfipolis w 422 p.n.e., w której jednak zginęli obaj wodzowie: Kleon i Brazydas. Otworzyło to zwolennikom zawarcia pokoju możliwość realizacji planów. W 421 p.n.e. zawarto pokój, zwany od imienia ateńskiego polityka (ongiś współpracownika Peryklesa), który do niego się przyczynił - pokojem Nikiasza. Konsekwencje: Rozwiązanie Związku Morskiego; osłabienie Aten; dalsze walki o hegemonię w Grecji i osłabienie państw-miast; hegemonem stała się Sparta, ale w 371 roku p.n.e. przegrała bitwę z Tebami pod Leuktrami - przewodnictwo przejęły Teby; zajęcie poleis małoazjatyckich przez Persów; upadek idei zjednoczenia wszystkich Greków i zbudowania jednego państwa greckiego; w konsekwencji systematyczne słabnięcie państw greckich, aż do połowy II w kiedy to Grecja dostała się pod panowanie rzymskie.