Motyw winy i kary w literaturze

Motyw winy i kary występuje w każdej epoce literackiej od antyku, przez renesans i romantyzm, aż do czasów współczesnych. Występki, grzechy, zbrodnie, wykroczenia, przyczynianie się do czegoś złego to tylko niektóre przykłady winy, bowiem jest to szeroko rozumiane pojęcie. To właśnie ono ukazuje prawdę o człowieku i jego zachowaniu. Natomiast kara jest to środek przymusu mający na celu poniesienie konsekwencji swojego czynu lub zadość uczynienie za popełnione zbrodnie. Widać, że jedno wynika z drugiego, że kara jest skutkiem winy.

Motyw winy i kary występuje w każdej epoce literackiej od antyku, przez renesans i romantyzm, aż do czasów współczesnych. Występki, grzechy, zbrodnie, wykroczenia, przyczynianie się do czegoś złego to tylko niektóre przykłady winy, bowiem jest to szeroko rozumiane pojęcie. To właśnie ono ukazuje prawdę o człowieku i jego zachowaniu. Natomiast kara jest to środek przymusu mający na celu poniesienie konsekwencji swojego czynu lub zadość uczynienie za popełnione zbrodnie. Widać, że jedno wynika z drugiego, że kara jest skutkiem winy. Już od zarania dziejów ludzie wyrządzali krzywdę innym, by osiągnąć jakiś cel. Dążyli do niego za wszelką cenę, dopuszczając się haniebnych czynów. Lecz nie było łatwo walczyć z wyrzutami sumienia, które bardzo często prowadziły do ujawnienia prawdy. Ponad to winowajcy niejednokrotnie byli uwikłani w psychologiczny konflikt z samym sobą, co też wpływało na ich zachowania. I aby społeczeństwo funkcjonowało prawidłowo musiano ich sądzić i wydawać wyrok, który miał być kara za nie przestrzegane zasad prawa. Autorzy bardzo często posługują się motywem winy i kary, co świadczy o jego popularności. Chcą w ten sposób przestrzec nas przed tym, że nie warto posługiwać się złem, by dopiąć swego. Ale jeśli już to zrobimy to zawsze czekać będzie na nas jakaś kara, która ma na celu uświadomienie nam, tego że to było nie zgodne z prawem i moralnością. Edyp, tytułowy bohater tragedii Sofoklesa, już od urodzenia miał ciężkie życie. Pozostawiony przez rodziców na śmierć. A dlaczego? Po to by uniknąć przepowiedni, która spadała na jego rodziców. Ma on bowiem zabić ojca i poślubić swoją matkę. Ale czy przeznaczenie da się oszukać? Dziwnym przypadkiem Edyp przeżywa i odtąd prowadzi spokojne życie. Lecz przepowiednia dociera i do niego. On również pragnie odmienić swój los, więc postanawia uciec. Tym samym wkracza na ścieżkę przeznaczenia, bowiem po drodze spotyka Lajosa, króla Teb i swego prawdziwego ojca, którego w wyniku sprzeczki zabija, nie wiedząc, że właśnie wypełnij pierwsza część przepowiedni. Pokonując Sfinksa wypełnia również i drugą część, ponieważ w nagrodę otrzymuję rękę Jokasty czyli swojej biologicznej matki. Zostaje królem Teb, które po kilku latach nęka zaraza. Dowiaduję się, że aby ją powstrzymać musi odnaleźć i ukarać zabójcę poprzedniego władcy. Wówczas Edyp rzuca klątwę : „I tak złoczyńcy klnę, aby on w życiu, czy ma wspólników, czyli sam w ukryciu, nędzy, pogardy doświadczył i sromu.” Nie wiedząc że właśnie sam siebie skazał. Tyrezjasz próbuje ostrzec Edypa mówiąc: „Którego szukasz, ty jesteś mordercą.” , lecz on wie jeszcze za mało by ujrzeć prawdę. Prowadzone śledztwo otwiera mu oczy i dostrzega, że paradoksalnie zamiast uciec przed fatum, tak naprawdę się do niego zbliżał. Jako że Edyp był dobrym władcą nie ucieka on przed odpowiedzialnością. Sam sobie wyznacza karę- oślepia się, ponad to opuszcza miasto, by w samotności odbyć tułaczkę. Ostatnia kwestia chóru świetnie obrazuje sytuacje naszego bohatera: „O ojczystych Teb mieszkańcy, patrzcie teraz na Edypa, który słynne zgłębił tajnie i był z ludzi najprzedniejszym, z wyżyn swoich na nikogo ze zawiścią nie spoglądał, w jakiej nędzy go odmętach srogie losy pogrążyły. A więc bacząc na ostatni bytu ludzi kres i dolę, śmiertelnika tu żadnego zwać szczęśliwym nie należy aż bez cierpień i bez klęski krańców życia nie przebieży.” Na podstawie tego fragmentu można wywnioskować, że Edyp jest postacią tragiczną, bowiem jego los jest już z góry przesądzony. Nie powinien on bronić się przed przeznaczeniem, lecz poddać się mu, ponieważ z pułapki losu nie da się uciec. Makbet, tytułowy bohater dramatu Szekspira, podobnie jak Edyp ma zostać królem. Ten los przepowiadają mu trzy czarownice. Lecz w odróżnieniu od bohatera tragedii Sofoklesa, ten ma wybór. Może zadecydować w jaki sposób zostanie królem. Czy poczeka cierpliwie czy może powinien dopomóc wypełnieniu się przepowiedni? Na początku wybiera pierwszą opcję mówiąc: „Jeśli chce los mój, abym królem został, bez mej pomocy los zrobi mnie królem.” Lecz ambicja Makbeta i jego żona biorą nad nim górę. Makbet zabija Dukana dopuszczając się w ten sposób pierwszej zbrodni. Po tym czynie dręczy go sumienie i obawia się że nie zazna już spokojnego snu. Boi się że prawda może wyjść na jaw, jak również tego że syn Banka może odebrać mu władzę. Wydaję on rozkaz zabicia Banka i jego syna. Lecz synowi udaję się uciec. Sumienie Makbeta odzywa się po raz ostatni podczas uczty, na której to pojawia się duch Banka. Zaczyna go przepędzać co bardzo dziwi gości. Lady Makbet jednak ratuję sytuację tłumacząc się tym, że mąż jest chory. Po zakończonej nagle uczcie Makbet w rozmowie ze swoją żoną wyjawia, że nie może się już wycofać, ani przyznać do winy i postanawia dalej kroczyć drogą zbrodni wypowiada wtedy słowa: „Tak już głęboko we krwi ludzkiej brodzę, że równie ciężko w tył kroki odwodzić, jak już do brzegu drugiego przebrodzić. Dziwne mam myśli, a spełnić je muszę, zanim rozwaga ochłodzi mi duszę.” Postanawia udać się do czarownic, gdzie dostaje kolejne przepowiednie: „Bądź śmiały, śmiej się z ludzi, bo Makbeta człowiek, którego rodziła kobieta, nie zdoła zabić.” Oraz „nikt Makbeta sił wprzódy nie skruszy, póki birnamski las się nie poruszy”. Słysząc to Makbet nie czuje już lęku, zapewnia siebie że nie spotka go już żadna porażka. Dowiadując się o tym że Makduf uciekł do Anglii postanawia zabić jego rodzinę, tym razem nie nękają go już żadne wyrzuty sumienia. Lady Makbet popada w obłęd. Odezwało się w niej sumienie, konsekwencje zbrodni ją przerosły, co popchnęło ją do samobójstwo. W tym samym czasie żołnierze Malkolma zakradają się pod osłoną gałęzi do zamku Makbeta. Główny bohater toczy walkę z Makdufem, który został przedwcześnie wyrwany z łona matki. Tym samym wypełnia się przepowiednia, a Makbet umiera. „Nie-Boską Komedię” można podzielić na dwie części: dramat rodzinny i polityczny. W oby z nich można dostrzec wyraźny motyw winy i kary. Mąż, później nazywany Hrabią Henrykiem. W pierwszej części poznajemy go jako pana młodego, który bierze ślub z panną młodą. Wypowiada on słowa: „Zstąpiłem do ziemskich ślubów, bom znalazł tę, o której marzyłem — przekleństwo mojej głowie, jeśli ją kiedy kochać przestanę.” Lecz jego słowa okazują się puste. Odsuwa się od żony i nie cieszy się z narodzin syna. Odwiedza go Dziewica-trup, która go oczarowała swoim wyglądem, lecz tak naprawdę jest rozkładającym się ciałem o zapachu siarki, lecz bohater jest tak zauroczony że nie dostrzega tego. Opuszcza Żonę w pogoni za Dziewicą, która jest symbolem poezji. Omija go chrzest syna, na którym matka prosi Boga o to by Orcio stał się poetą. Wkrótce po tym umiera. Można sądzić że kara za zaniedbanie rodziny jest śmierć Żony oraz późniejsza ślepota Orcia tak wypowiada się o Mężu Chór głosów: „Za to, żeś nic nie kochał, nic nie czcił prócz siebie, prócz siebie i myśli twych, potępion jesteś — potępion na wieki.”. Druga część opowiada o walce dwóch obozów: arystokratów i rewolucjonistów. Hrabia Henryk, po tym jak zostaję przywódcą arystokracji, zakrada się w przebraniu do wrogiego obozu i tam znajduje przewodnika, który go oprowadza, bowiem Henryk przykłada mu broń do pleców. Przekonuję się on że rewolucja wcale nie zmieni świata, a idea podziału klasowego nie zginie, ponieważ już odradza się w przywódcy tamtego obozu-Pankracym. Arystokracja też nie pozostaje bez winy, która to sprowokowała lud uciskiem, amoralnością, egoizmem, okrucieństwem i bezwzględnością. A więc kara musi spotkać obie grup i tak się właśnie dzieje. Arystokracja przegrywa walkę w Okopach św. Trójcy, sam Henryk popełnia samobójstwo rzucając się w przepaść, przeklinając poezję. Reszta jego grupy umiera lub przechodzi na stronę rewolucji. Natomiast Pankracemu ukazuje się wizja Chrystusa Mściciela, pod wpływem której umiera. Wizja ta ma symbolizować koniec świata i to że naszym życiem kieruje Bóg. Powieść Fiodora Dostojewskiego opowiada losy Rodiona Raskolnikowa. Poznajemy go jako byłego studenta, bardzo inteligentnego. Tworzy on własna filozofie na temat podziału ludzi. Głosi ona, że ludzi można podzielić na dwie grupy: zwykłych czyli materiał, którzy są konserwatystami przestrzegającymi prawa, brakuje im czynnika twórczego oraz na niezwykłych czyli właściwych, do których sam się zalicza. Ta druga grupa tworzy postęp ludzkości, mogą łamać prawo by osiągnąć jakiś ważny cel. Rodion dopuszcza się zbrodni. Zabija lichwiarkę Alone Iwanownę- „ludzką wszę”. Swój czyn motywuję tym, że należy do ludzi niezwykłych i chce jej pieniądze wykorzystać do ważnego celu, a mianowicie wydać je na pomoc innym. Bohater jednak szybko przekonuje się o tym, że nie należy do grup z która na początku się utożsamiał. Zaczynają dręczyć so wyrzuty sumienia, dręczą go sny i zaczyna majaczyć. Nie mogąc już znieść cierpienia wyjawia swą tajemnicę Soni Marmieładow. Mimo że, jest ona prostytutką to z drugiej strony jest uosobieniem dobra i pokory. Równowagę duchową zapewnia jej głęboka wiara w Boga. Namawia Raskolnikowa do przyznania się do winy. Przychodzi mu to ciężko, ale nie robi tego ze względu na skruchę, robi to ponieważ chce się uwolnić od cierpienia. Sąd skazuje Rodiona. Zostanie on zesłany na Syberię na 7 lat pracy katorżniczej. Motyw winy i kary w przedstawionych wcześniej przykładach jest bardzo różnorodny. „Król Edyp” jest przykładem walki z fatum. Chęć uniknięcia losu przez głównego bohatera, jak na ironię przybliża go do wypełnienia przepowiedni, której tak się obawiał. Ludzka pycha czyli hybris oraz zbytnia ufność w możliwości umysłu zawsze zostają ukarane przez bogów. Człowiek nie powinien mierzyć się samemu z przeznaczeniem, a jednocześnie stawać na równi z istotami nadprzyrodzonymi. Tak właśnie postąpił Edyp. Sam na siebie skazał wyrok, ale mimo to nie uciekł od odpowiedzialności i wykonał na sobie karę- oślepia się i udaję się na tułaczkę. Kolejnie winowajcy czyli Makbet i jego żona Lady Makbet są opętani żądzą władzy. Chcą jak najszybciej spełnić przepowiednie trzech czarownic. Gdy nadarza się okazja zabijają króla. Na początku są zadowoleni, lecz potem pojawiają się wyrzuty sumienia. Lady Makbet prowadzi to do choroby ducha, wydaje się jej że ma krew na rękach której nie może zmyć. Nie mogą znieść już swego obłędu popełnia samobójstwo. Makbeta opuszczają wyrzuty sumienia. Staje się on pyszny i pewny siebie. Dopuszcza się kolejnych zbrodni i chociaż ma możliwość wycofania się to jednak tego nie robi. Z każdą zbrodnia wiąże się kara dla Makbeta była to śmierć. Hrabia Henryk nie sprawdził się dobrze jako mąż i ojciec. Opuścił swoją rodzinę w pogoni za zjawą. Tym samym sprowadziła na siebie karę. Jego Żona popadła w obłęd i umarła, a jego syn Orcio zostaje poetą i traci wzrok. Podejmuje się zadania dowodzenia arystokracją, zawinili oni swoją pogardą i uciskiem niższych klas społecznych. Karą dla tego obozu staje się przegrana, a Hrabia popełnia samobójstwo. Obóz rewolucji natomiast chce zmian wyniku zniszczenia świata dawnych wartości. Ich tez spotka kara, całemu ich nie-boskiemu światu, bowiem sprawiedliwość wymierz im Chrystus. Raskolnikow zabija lichwiarkę. Nikt nie ma prawa do zabijania. A jednak on próbuje udowodnić coś innego. Ponosi odpowiedzialność za swój czyn. Zostaje skazany na 7 lat katorgi. Każda z tych postaci chciała coś udowodnić, lecz zapomnieli oni o tym że nie ma winy bez kary.