Kicz i arcydzieło, przedstawione na wybranych przykładach

W sztuce występuje wiele dzieł, postrzeganych przez nas jako arcydzieła, kicze lub prace nam obojętne, które nie wzbudzają w nas emocji krańcowych. Sztuka to wszystko co zostało stworzone przez człowieka o walorach estetycznych. Istnieje wiele rodzajów sztuki od malarstwa aż po muzykę czy film. Każdy gatunek zasługuje na taki sam szacunek, jednak nie jest tak w przypadku poszczególnych dzieł. I tu zaczynają się schody, ponieważ niektórzy ludzie za dzieła sztuki postrzegają zwany potocznie kicz, czyli rzecz o prawie zerowych walorach estetycznych.

W sztuce występuje wiele dzieł, postrzeganych przez nas jako arcydzieła, kicze lub prace nam obojętne, które nie wzbudzają w nas emocji krańcowych. Sztuka to wszystko co zostało stworzone przez człowieka o walorach estetycznych. Istnieje wiele rodzajów sztuki od malarstwa aż po muzykę czy film. Każdy gatunek zasługuje na taki sam szacunek, jednak nie jest tak w przypadku poszczególnych dzieł. I tu zaczynają się schody, ponieważ niektórzy ludzie za dzieła sztuki postrzegają zwany potocznie kicz, czyli rzecz o prawie zerowych walorach estetycznych. Co tak naprawdę jest wartościowym dziełem, a co nie?. Przyjrzyjmy się bliżej dwóm krańcowym dziełom malarskim, które wywołują u mnie różne emocje, niekoniecznie pozytywne… Na miano wielkiego arcydzieła z pewnością zasługuje obraz Jana Matejki pt. „Bitwa pod Grunwaldem”. Jak sama nazwa wskazuje, obraz przedstawia jedną z najsłynniejszych bitew w historii Polski. Wśród przedstawionego na obrazie walczącego tłumu, wyróżniono wiele postaci historycznych z obu stron bitwy, co daje efekt masowego portretu. Obraz symbolicznie przedstawia bitwę w momencie, kiedy wciąż toczą się zacięte walki, ale szala zwycięstwa przechyla się już na stronę polsko-litewską. Dzieło jest bardzo dynamiczne, postacie w nim są bardzo realistyczne . Wielkość obrazu daje wspaniały efekt, oglądając obraz z bliska czułem się jakbym był uczestnikiem tej bitwy. Dzieło zawiera wielką głębię. Największe wrażenie zrobiła na mnie dynamiczność postaci, zwierząt i akcja jaka rozstrzyga się na płótnie. Jan Matejko był jednym z artystów malujących „realizm historyczny” i chociaż nie jest uważany za mistrza w swoim fachu to jest uważany za autorytet wśród realistów historycznych. Ten obraz jest jednym z największych skarbów polskiej kultury i w każdym calu zasługuje na miano arcydzieła. Na miano wielkiego kiczu zaś z pewnością zasługuje większość dzieł pochodzących z prądu artystycznego po II Wojnie Światowej, wywodzącego się z ekspresjonizmu abstrakcyjnego, mowa tu o kulturze pop-art. Ten prąd był generalnie nastawiony na szeroką grupę odbiorców(kultura masowa) i jest ogólnie uważana za kicz. Dzieła miały się tylko podobać i dobrze sprzedawać. Na szczególną uwagę zasługuje z pewnością twórczość Andy Warhol’a, a przede wszystkim jego seria portretów Marylin Monroe. Wszystkie obrazy są prawie takie same, niektóre z nich składają się z kilku mniejszych portretów Marylin Monroe, połączonych w jeden większy na bazie prostokąta lub kwadratu. Obrazy różnią się jedynie gamą kolorów. Każdy pojedynczy obraz przedstawia jedynie głowę słynnej aktorki lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych XX wieku. Według mnie obraz ten nie przedstawia niczego wartego uwagi, owszem, gdyby portret był namalowany tylko raz, wtedy można byłoby poświęcić na niego trochę więcej uwagi, jednak w tym przypadku jest to bezcelowe. I chociaż Andy Warhol będąc prekursorem pop-art’u, stał się sławny dzięki swojej sztuce, to według mnie jego obrazy nie mają żadnego przesłania i nie wnoszą nic do życia człowieka. Już samo zdjęcie Marylin Monroe oddaje więcej niż obrazy Andy’iego Warhol’a, które tylko agresywnie przedstawiają kolor. Jego siła przekazu jest większa od malowideł tego „artysty”, ponieważ zdjęcie jest doskonalsze od kiczowato zabarwionego plakatu. Uważam, że jest to jeden z najdoskonalszych przykładów kiczu w sztuce i kulturze tego świata.