
Czy stereotypy upraszczają życie?
Jak wiadomo od wieków człowiek jest istotą, która z natury lubi upraszczać sobie życie. Ta zakodowana głęboko w naszym umyśle cecha jest matką wielu wspaniałych wynalazków uważanych dzisiaj za niezbędne i niewątpliwie umożliwia ona rozwój naszemu gatunkowi, jednak rzeczywistość, w której żyjemy jest zbyt skomplikowana, abyśmy potrafili odnaleźć się w chaosie szczegółów, jaki nas otacza. Aby więc uniknąć takiej sytuacji człowiek wykształcił w sobie pewien szczególny, skrótowy sposób myślenia i odbierania świata przyswajając pewne ogólnie znane przekonania i postrzegając je jako prawdziwe.
Jak wiadomo od wieków człowiek jest istotą, która z natury lubi upraszczać sobie życie. Ta zakodowana głęboko w naszym umyśle cecha jest matką wielu wspaniałych wynalazków uważanych dzisiaj za niezbędne i niewątpliwie umożliwia ona rozwój naszemu gatunkowi, jednak rzeczywistość, w której żyjemy jest zbyt skomplikowana, abyśmy potrafili odnaleźć się w chaosie szczegółów, jaki nas otacza. Aby więc uniknąć takiej sytuacji człowiek wykształcił w sobie pewien szczególny, skrótowy sposób myślenia i odbierania świata przyswajając pewne ogólnie znane przekonania i postrzegając je jako prawdziwe. Łatwiej i bezpieczniej jest bowiem uznać człowieka w dresie i z papierosem w ustach, który stoi samotnie wieczorem w parku jako potencjalne zagrożenie i przyspieszyć kroku, niż podejść i osobiście przekonać się czy ma on w stosunku do nas pokojowe zamiary. W takich właśnie sytuacjach uaktywnia się w nas owy mechanizm. Mózg człowieka jest zaprogramowany tak, aby unikać potencjalnych zagrożeń, a osobiste zbadanie, czy dana podejrzana sytuacja rzeczywiście niesie za sobą nieprzyjemne konsekwencje byłoby sprzeczne z naszą natura, gdyż z punktu widzenia biologii niepotrzebnie narazilibyśmy się na niebezpieczeństwo. Zjawisko to samo w sobie nie jest złe, a wręcz niezbędne do naszego prawidłowego funkcjonowania, pod warunkiem że jesteśmy w stanie poprawnie je wykorzystać, a nie się nim kierować. Co jednak gdy stosując tę metodę (wspomnianego wyżej skrótowego myślenia) modyfikujemy rzeczywistość sprawiając, że nasze wyobrażenia na dany temat mają niewiele wspólnego ze stanem faktycznym, przy czym zakorzeniamy w sobie taki właśnie nieobiektywny pogląd na dany temat? Z pewnością wyniknie z tego wiele nieporozumień. Sytuacja ma się gorzej, gdy taka myśl przekazywana jest od wielu pokoleń i (jak nietrudno się domyślić) z czasem coraz bardziej odbiega od rzeczywistości, a mimo to jest w nas zakorzeniona wiele razy mocniej. Wtedy prócz zwykłych nieporozumień możemy skrzywdzić konkretnego człowieka lub większą ilość osób odgórnie przypisując tym ludziom jakieś cechy ze względu na ich religię, historię, miejsce pochodzenia czy też przynależność do danej grupy społecznej. I choć w większości zdajemy sobie sprawę z tego, że każdy człowiek jest indywidualnością, to kto z nas w pierwszym odruchu pożyczyłby pieniądze Rumunowi? Powiedział że nastolatki są dojrzałe czy też uznał Latynoskę za oziębłą kobietę? Zapewne niewiele osób, i to takich którzy najprawdopodobniej mają własne doświadczenia odnośnie konkretnych ludzi przynależących do jednej z wyżej wymienionych grup. Świadczy to o tym, jak mocny wpływ mają stereotypy na nasze nastawienie w stosunku do innych oraz, że nawet nieświadomie jesteśmy w stanie kogoś urazić kierując się tylko ogólnie przyjętymi „prawdami”. Na szczęście natura prócz skrótów myślowych wyposażyła nas dodatkowo w zdolność do racjonalnego myślenia, a w obecnych czasach, czyli gdy swoje przysłowiowe pięć minut przeżywa globalizacja, co skutkuje tym, że różnice pomiędzy kulturami staja się coraz mniej wyraźne powinno ono znaleźć częstsze zastosowanie- dopiero wtedy unikniemy większości nieprzyjemnych i niepotrzebnych nieporozumień naprawdę upraszczając sobie życie.

