Czy jestem człowiekiem niczeańskim? - Zbrodnia i Kara

Hierarchia występuje w naturze od zawsze. Wszystkie istoty żywe są czemuś podporządkowane. Zwierzęta służą człowiekowi z przykazania Boga. Cały świat leży u naszych stóp. Zdołaliśmy uzależnić od siebie wszystko i wszystkich. Jednakże człowiek pragnie więcej, chce dominować nad drugim człowiekiem. Problem nadludzi i podległych im niewolników towarzyszy homo sapiens od samego początku istnienia, jednak idee nadczłowieka jako kogoś wyjątkowego w wymiarze globalny, nieograniczonym przez nic stworzył Fryderyk Nietzsche dopiero w XIX wieku.

Hierarchia występuje w naturze od zawsze. Wszystkie istoty żywe są czemuś podporządkowane. Zwierzęta służą człowiekowi z przykazania Boga. Cały świat leży u naszych stóp. Zdołaliśmy uzależnić od siebie wszystko i wszystkich. Jednakże człowiek pragnie więcej, chce dominować nad drugim człowiekiem. Problem nadludzi i podległych im niewolników towarzyszy homo sapiens od samego początku istnienia, jednak idee nadczłowieka jako kogoś wyjątkowego w wymiarze globalny, nieograniczonym przez nic stworzył Fryderyk Nietzsche dopiero w XIX wieku. Uważał on, że istnieją osoby wybitne, charakteryzujące się wyższym stopniem rozwoju, mające nieograniczone prawa, mogące kierować się zasadą “cel uświęca środki”. W razie potrzeby dane jest im nawet zabić drugiego człowieka, którego przecież przewyższają pod każdym względem. Jeżeli ufamy przeczuciu Nietzschego w okrutny podział świata powinniśmy się zastanowić kim jesteśmy my, panem czy niewolnikiem? Dostojewski w niebagatelny sposób omawia kwestię “człowieka nietzscheańskiego w powieści Zbrodnia i kara. Główny bohater, Rodion, jest byłym studentem prawa mającym ogromne problemy finansowe. Obserwuje wokół siebie nędzę, ludzi którzy nie radzą sobie z własnymi problemami i staczają się na samo dno oraz takich, którym jeszcze zależy i za wszelką cenę chcą utrzymać siebie i bliskich kradnąc czy prostytuując się. Z obserwacji rodzi się teoria, że jest on zobligowany do dokonania zbrodni, która polepszy życie społeczeństwa Petersburga. Za cel obiera starą, bogatą ale skąpą lichwiarkę, którą uważa za wesz. Raskolnikow chce ją zabić, a następnie pomóc innym za pieniądze zabrane staruszce. Dzięki temu jego czyn usprawiedliwiony byłby dobrymi chęciami. O błędności swojego myślenia Rodion przekonuje się na własnej skórze. Mimo chłodnego przeliczenia strat i korzyści coś poszło nie tak. Nie wziął on bowiem pod uwagę swoich uczuć i komplikacji, które się pojawiły. W sukcesie odrzuca on teorię ludzi wyjątkowych przechodząc przemianę za sprawą swojej ukochanej - Soni, która pokazuje mu drogę do szczęścia - etykę chrześcijańską. Dostojewski w „Zbrodni i karze” w usta Raskolnikowa wkłada teorię, która stała się kilkadziesiąt lat później niezwykle bliska nazistom. Poprzez problemy ekonomiczne państw Europy zachodniej, do władzy doszły radykalne grupy czerpiące garściami z filozofii Nietzschego. Sztandarowym przykładem jest Rzesza Niemiecka, partia NSDAP oraz Adolf Hitler na jej czele, U samych podstaw hitleryzmu leży ideologia Arthura de Gobineau, który podzielił ludzi na trzy rasy. Podstawy “naukowe” istnienia nazistów dał następca francuza, Houston Stewart Chamberlain, niemiecki uczony pochodzenia brytyjskiego.Głosił teorię nierówności rasowej, jednak bardziej w wymiarze kulturowy niż biologicznym. Swoje doświadczenia i przemyślenia kanclerz niemiecki spisał w tzw. Biblii diabła, czyli “Mein Kampf”. Historia była podobna jak w powieści Dostojewskiego, tylko główny bohater się różnił. W obu przypadkach teoria o ludziach wyjątkowych brzmiała pięknie jedynie w teorii. Zarówno Rodion jak i naród Niemiecki mimo twierdzenia o swojej ponadprzeciętności polegli na polu walki. Hitler przegrał wojnę i raz na zawsze został pogrzebany wraz ze swoimi teoriami. Filozofia Nietzschego niesie jednak za sobą nie tylko negatywne przykłady. W pojęciach, które wprowadził można odnaleźć grunt do budowy nowoczesnego chrześcijanina - nadczłowieka. Chrześcijaństwo jest filozofią życia, drogą do zbawienia. Chrześcijaninem jest ten, który podąża za Chrystusem. Nie jest on jednak opłatkiem, posągiem czy pięknym marmurowym kościołem. Nie jest on także lekarstwem na nasze doczesne problemy. Jezus ma zadanie ochronić człowieka przed samym sobą, przed jego bestialską naturą. Chrześcijański nadczłowiek uzyskał kontrolę nad swoim życiem. Jest półbogiem, synem najwyższego. Nie jest niewolnikiem swoich potrzeb, panuje nad swoją demoniczną stroną. Dostrzega piękno lecz nienawidzi zła. Pozostaje jednak niewzruszony, ponieważ jest panem nad samym sobą. Chrześcijanin nic nie musi, on chce. Sam decyduje czego pragnie, odrzuca własne ego.