non omnis moriar zuzanna ginczanka

Wiersz Zuzanny Ginczanki „Non omnis moriar” zawiera w tytule nawiązanie do myśli Horacjusza „nie wszystek umrę”. Podmiotem mówiącym jest kobieta pochodzenia żydowskiego. Prawdopodobnie jest to dwudziestopięcioletnia autorka wiersza. Autorka, stosując wyliczenia, podkreśla swoją biedę oraz chciwość otaczających ją osób. Wspomina o Chominowej, właścicielce kamienicy, która najprawdopodobniej zadenuncjowała poetkę. Poetka czuje się zdradzona. Zdaje sobie sprawę, iż nielojalność wynikała nie ze strachu czy przekonań, a wyłącznie z chęci dorobienia się na cudzej krzywdzie.

Wiersz Zuzanny Ginczanki „Non omnis moriar” zawiera w tytule nawiązanie do myśli Horacjusza „nie wszystek umrę”. Podmiotem mówiącym jest kobieta pochodzenia żydowskiego. Prawdopodobnie jest to dwudziestopięcioletnia autorka wiersza. Autorka, stosując wyliczenia, podkreśla swoją biedę oraz chciwość otaczających ją osób. Wspomina o Chominowej, właścicielce kamienicy, która najprawdopodobniej zadenuncjowała poetkę. Poetka czuje się zdradzona. Zdaje sobie sprawę, iż nielojalność wynikała nie ze strachu czy przekonań, a wyłącznie z chęci dorobienia się na cudzej krzywdzie. Posługuje się ironią i kolokwializmami, zwracając się do niej „dzielna żono szpicla”, tym samym zarzucając jej tchórzliwość i konformizm. Co więcej, sarkastycznie stwierdza, że nie posiada potomka, więc nie ma przeciwwskazań by jej majątek nie miał należeć do rodowitej Polki. Lecz nie strata majątku czyni ją prawdziwie nieszczęśliwą. Żyjąc w czasach II wojny światowej, ze świadomością własnej śmiertelności, ubolewa nad brakiem prawdziwych przyjaciół. Jest świadoma, że owi „przyjaciele” tuż po jej śmierci zaczną poszukiwać rzeczy wartościowych w jej mieszkaniu. Ironicznie stwierdza, że”zapiją jej pogrzeb i własne bogactwo”.

. Rymy pojawiają się rzadko, są niedokładne i nieregularne. Całe przesłanie zawarte jest w jednej zwrotce liczącej 24 wersy. Podmiot liryczny wyraźnie dystansuje się od odbiorcy: używa formy pojedynczej zaimków dzierżawczych. Powyższe teksty, chociaż stworzone w dwóch odmiennych epokach – romantyzmie i współczesności – odnoszą się do podobnej sytuacji historyczno-społecznej. Kolejną cechą wspólną jest zastosowanie przez autorów liryki inwokacyjnej. Trzeba, jednak przyznać, że wiersze dokonują całkowicie różnej oceny rodaków . Ginczanka przedstawia w swoim wierszu zupełnie inny świat. Świat ludzi zachłannych, pozbawionych skrupułów i moralności. Jednak obydwoje czują bliskość śmierci. Oba teksty są swoistym przesłaniem do rodaków, mądrością, którą chcą przekazać przed końcem życia. Jednocześnie skarżą się na niedocenienie. Czują, że za poświęcenie poezji powinni wieść lepsze, szczęśliwsze życie. Ironiczne jest to, że nie doczekali lat wyzwolenia Polski. Juliuszowi Słowackiemu i Zuzannie Ginczance nie było dane poznać prawdziwie niepodległej ojczyzny.