Motyw świata teatru. Teatrum mundi

Motyw teatru pojawia się już w starożytności. Tam powstają komedie i tragedie, które mają ogromne znaczenie dla przyszłej literatury dramatu. Temat ten jest bardzo rozległy. W dzisiejszych czasach ludzie kojarzą teatr jedynie z budynkiem w którym odbywają się spektakle. Jednak teatr to nie tylko deski i ludzie, to nie tylko deski sceny, publiczność i aktorzy. To przede wszystkim historia opowiedziana w szczególny sposób. Sztuka teatralna ma swoje miejsce, czas, przedstawia szczególną opowieść.

Motyw teatru pojawia się już w starożytności. Tam powstają komedie i tragedie, które mają ogromne znaczenie dla przyszłej literatury dramatu. Temat ten jest bardzo rozległy. W dzisiejszych czasach ludzie kojarzą teatr jedynie z budynkiem w którym odbywają się spektakle. Jednak teatr to nie tylko deski i ludzie, to nie tylko deski sceny, publiczność i aktorzy. To przede wszystkim historia opowiedziana w szczególny sposób. Sztuka teatralna ma swoje miejsce, czas, przedstawia szczególną opowieść. Jest to tzw. zasada trójdzielności dramatu. Ale byłaby niczym gdyby nie bohaterowie oraz to jak przedstawia się ich życie. W swojej wypowiedzi postaram się udowodnić, że motyw teatru jest nieustannie obecny w literaturze poszczególnych epok oraz wyjaśnię dlaczego motyw świata jest przedstawiany jako teatr. Po pierwsze zwróćmy uwagę na bohatera tragicznego jakim był tytułowy „Król Edyp” w dramacie Sofoklesa. Nazwany jest postacią tragiczną ze względu na ogrom cierpień jakie go spotkały w trakcie wydarzeń z jego życia. Edyp był pierworodnym synem króla Teb Lajosa i Jokasty, urodził się w królewskim dworze. Jego dzieciństwo więc mogłoby być cudowne i wspaniałe jako księcia Teb, jednak o wszystkim zasądziła Delficka wyrocznia, od której król Lajos dowiedział się, że zostanie zabity przez własne dziecko. Rodzice postanowili porzucić noworodka i zostawić na pewną śmierć. Edyp został pokrzywdzony jako dziecko, jeszcze przed porzuceniem, ojciec przebił mu maleńkie stópki żelaznymi kolcami. Krew cieknąca w ten sposób z ran miała zwabić dzikie zwierzęta w górach, gdzie zostało porzucone dziecko. Syn króla został jednak znaleziony przez Posłańca z Koryntu, który zabrał go do swego pana, gdyż cierpiał on z powodu braku dzieci. Możemy już tutaj zauważyć, że dziecko ma jakieś przeznaczenie, że nie ginie w lesie, w górach, lecz zostaje znalezione przez przypadkowego człowieka, słyszącego płacz. Stąd wiemy, że każdy już rodząc się ma przypisany odgórnie jakiś swój los, i mimo jego przeciwności, mimo że inni będą chcieli go zmienić , to wrócimy na zapisaną nam drogę. Chłopiec w zamku władcy Koryntu został nazwany Edypem z powodu przekłutych nóg. W domu przybranych rodziców Edyp poznał co to radość i szczęście. Tam też dorósł, jednak i on dowiedział się, że zabije własnego ojca, z tego względu postanowił opuścić rodziców i uciec do innego królestwa. W utworze Sofoklesa poznajemy Edypa jako dorosłego już mężczyznę. Cała jego historia jest opowiedziana w jednym miejscu i czasie. Akcja utworu dzieje się w dworze królewskim. Ten pałac należy już do niego, bowiem odgadł zagadkę Sfinksa i tym samym otrzymał w nagrodę rękę Jokasty czyli królową za żonę. Edyp jest dobrym władcą i świetnym ojcem, zajmuje się rodziną i poświęca się całkowicie podwładnym. Poddani go uwielbiają, dba o nich, troszczy się o to, aby każdemu niczego nie zabrakło. Nawet kiedy nastają plagi oferuje nagrodę za znalezienie tego, który jest winien nieszczęść krainy zamieszkałej przez jego i podwładnych. Od wyroczni znów dowiaduje się, że wszystkiemu jest winien zabójca króla przebywający w królestwie, jeżeli opuści on jego granice tego państwa znów powróci ład, porządek i harmonia. Jego tragizm ukazuje się dopiero później. Dowiaduje się, że to on jest wszystkiemu winien, że jest synem i mężem jednej kobiety oraz zabił własnego ojca. Na jego życie ma ogromy wpływ przeznaczenie, sam nie jest niczemu winien, to złe fatum ciąży nad jego rodziną. Nie ma on wpływu na to co się dzieje, w dodatku jego losu nie da się zmienić ani nawet cofnąć, jest za późno aby cokolwiek naprawić. To właśnie przeznaczenie sprawiło, że przypadkowo spotkał na drodze swego ojca i nie mając pojęcia z kim ma do czynienia zabił go z zimną krwią. Następnie rozwiązując zagadkę Sfinksa poznał swoją biologiczną matkę, czego znów nie był świadomy - i spłodził z nią czworo przeklętych dzieci. Cały ten tragizm był nieustannie obecny w jego życiu. Na jego przykładzie widzimy, że nawet prawego i sprawiedliwego człowieka może dotknąć przeznaczenie, oraz nie znamy dnia ani godziny, kiedy odwrócą się nasze szczęśliwe losy. Edyp jest idealnym przykładem tego, że odgrywa jedynie rolę jaką ktoś już dla niego napisał dawno temu, rzucając na niego klątwę. Jest aktorem w teatrze życia. Kolejnym argumentem, że teatr jest obecny w naszym świecie jest fraszka Jana Kochanowskiego „O żywocie ludzkim”. Jest to ostatni z utworów w zbiorze fraszek „Księgi Pierwsze”. Ze względu na swoją tematykę fraszka ta określana jest jako tekst filozoficzno - refleksyjny. Poeta w utworze pokazuje swoje przemyślenia dotyczące sensu ludzkiego istnienia. Zastanawia się w jaki sposób Bóg jako „Wieczna myśl” wpływa na nasze życie i istnienie. Według niego Bóg jest reżyserem w teatrze ludzkiego życia, to on decyduje o losie każdego człowieka, o tym jak potoczą się jego losy na ziemi, jak będzie żył, jakim będzie człowiekiem i co będzie w życiu robił, czym będzie się kierował w drodze do wieczności. Stwórca daje nam wszelkie dobra, zsyła nam je na Ziemię, jednak przy tym szydzi z chciwości, materializmu i zachłanności ludzi. Podmiot liryczny mówi nam o tym jak mało ważne jest wszystko co nas otacza. Twierdzi, że nasze życie jest zaledwie drobnostką, błahostką, czymś czemu nie warto poświęcać zbyt wielkiej uwagi. We fraszce jest mowa o tym, że nie powinniśmy przywiązywać dużej miary do całego otaczającego nas świata, nie należy również popadać w skrajności mające odniesienie do naszych, ludzkich uczuć, ponieważ wszystko to w obliczu ogromu świata trwa zaledwie chwilę, jest jak mrugnięcie okiem. Jest tutaj obecny ważny motyw teatrum mundi, czyli motyw człowieka jako Bożego igrzyska. Człowiek jest jedynie lalką, marionetką w rękach wszechobecnego Boga, czy też nieokreślonych dokładnie sił wyższych, być może również przeznaczenia. To Wszechmocny Bóg decyduje o całym naszym losie i ma za nic nasze starania, w celu jakiejkolwiek zmiany przeznaczenia. Bawi Go dążenie człowieka do czegoś takiego jak władza czy bogactwo bo jak już wspomniałem jest to zaledwie jedna z wielu błahostek. Obserwacja przez Boga zachowań podobnych do wyścigu szczurów jest dla Niego świetną zabawą. Jan Kochanowski jako człowiek renesansu odstępuje od tego typu pogoni za szczęściem i prób jakiejkolwiek zmiany swojego życia na lepsze. Podchodzi on do niego ze stoickim spokojem. Udowadnia, że jako artysta nie marzy o wielkich zaszczytach i wielkim majątku, chce tylko tyle ile jest mu potrzebne do przeżycia. Poeta doskonale wie o tym, że pogoń za ogromnym bogactwem niewiele wniesie do jego życia. Gdyż na koniec i tak zostaniemy rozliczeni przez Boga i przypadnie nam żywot w niebie lub piekle. W utworze Kochanowskiego znajdują się odniesienia do biblijnej Księgi Koheleta, w której główna myśl brzmi – nic nie trwa wiecznie, oraz do filozofii Heraklita, który mówił o tym, że cechą świata jest zmienność. Zatem mamy znów również nawiązanie do teatrum mundi. Człowiek jest istotą, która na Ziemi spędza niewiele czasu i ciągle jest kierowany na swojej drodze życia przez Boga, zatem powinien cieszyć się tym co ma i nie dbać o szczególne wyróżnienia. Kochanowski nieustannie powtarza, że prawdziwym szczęściem dla człowieka jest miłośc dana od Boga. Szczęśliwym człowiekiem jest ten który potrafi się cieszyć z drobiazgów i nie walczy o wszelkie bogactwo życia na Ziemi. Tak jak prawie każda sztuka teatralna, tak i fraszka Kochanowskiego nie może być kierowana do wszystkich ludzi. Człowiek, który już coś ważnego w swoim życiu osiągnął może zgodzić się z filozofią stoika, jednak ludzie biedni, i ci którzy jeszcze mają całe życie przed sobą mogą się nie zgodzić z tym, aby zostawić bogactwo i władzę dla zuchwałych. Każdy człowiek rodzi się z jakimś celem na swoje życie i mimo, że jesteśmy tylko tymi lalkami teatralnymi czy marionetkami to i tak większość z nas będzie dążył do tego aby osiągnąć swój cel bez względu na przeciwieństwa postawione na naszej drodze. Właśnie dlatego słowa Kochanowskiego we fraszce powinniśmy odczytywać w ten sposób aby nie gonić za tym co nam zbędne tylko za prawdziwym szczęściem i nie powinniśmy się pogrążać w żalu tylko, dlatego że może nam się wydawać, że wszystko stoi nam na przeszkodzie w drodze do szczęścia, bo każda marionetka może się zerwać ze sznurka jak Pinokio i żyć swoim życiem.

Ostatnim utworem jaki przytoczę jest „Lalka” Bolesława Prusa. Również tutaj pojawia się motyw teatrum mundi. Topos ten ma swoje korzenie w starożytnej filozofii (platońskiej i neoplatońskiej). Odnosi się on głównie do przekonania, że światem rządzą różne siły, które nie zawsze sprzyjają poczynaniom człowieka. Topos świata jako teatru pojawił się w literaturze nowożytnej dzięki Szekspirowi, twierdził on,           że jako ludzie jesteśmy marionetkami w świecie rządzonym  przez istoty wyższe. Właśnie takim siłom wyższym podlegają bohaterowie Lalki, są oni przez nie zniewoleni. Lalka to przede wszystkim opowieść o nieszczęśliwej miłości kupca do arystokratki i o jego awansie społecznym, pogonią za bogactwem aby przypodobać się ukochanej. Stanisław Wokulski z biednego chłopca dzięki ciężkiej pracy, sprytowi i samodzielnej nauce stał się bogatym człowiekiem, który zaczął pokazywać się publicznie i chodzić do teatru. Wszystko to jednak robił zaślepiony miłością po to, aby zwrócić na siebie uwagę Izabeli. Był kierowany poprzez siłę wyższą jaką była bezgraniczna i niczym nie pohamowana miłość, stał się kukłą co i rusz popychaną do tego, aby ciągle udowadniać, że nie jest jak inni ludzie pochodzący z niższych sfer. Jak każdy bohater tragiczny dążył do szczęścia u boku ukochanej, którą jednocześnie ciągle miał za wzór cnót i ideał kobiety. Izabela Łęcka jak możemy zauważyć w jednym z fragmentów również jest kierowana przez siłę wyższą, nie może ona oderwać wzroku i ciągle przygląda się posągowi Apollina, marzy przy tym o miłości idealnej, o mężczyźnie, doskonałym w każdym calu. Z kolei jak już wspomniałem główny bohater całymi dniami myśli o Izabeli, marzy o miłości do niej oraz jej podporządkowuje cały swój świat, dlatego miłość ta jest niespełniona, gdyż nie jest przeznaczona żadnemu z tych młodych ludzi. Wszystko co robi Stanisław, robi z myślą o ukochanej i o tym jak doskonałą istotą jest w jego oczach ta kobieta, nie zdaje sobie sprawy z tego, że tak naprawdę podąża za fatum i że w końcu okaże się, że tak naprawdę powinni zająć się jak mówił Kochanowski we wcześniej analizowanym utworze, tym aby przeżyć życie godnie nie zważając na drobiazgi ani też na władzę i bogactwo bo to bez znaczenia w ich świecie.. Kolejnym bohaterem będącym marionetką w świecie teatru jest Ignacy Rzecki, który wciąż marzy o nowym Napoleonie, przywódcy który pojawi się   w Polsce i uwolni ją z niewoli, akcja utworu dzieje się bowiem w czasach okupacji przez Prusów Polski, dlatego ludzie tak marzą o kimś kto wyciągnie ich z niewoli. Następni bohaterowie swoje życie poddają romansom, hazardowi oraz wspomnieniom za zmarłymi. Bardzo ważnym elementem podkreślającym tutaj świat ludzi jako teatralne przedstawienie jest scena na początku i końcu książki, w której Rzecki nakręca lalki i stawia je na sklepowej ladzie. Sceny te mają charakter filozoficzny, można z nich wyciągnąć właśnie ten wniosek, że ludzkie życie jest w cudzych rękach, które nas nakręcają jak te marionetki – porcelanowe lalki.
Reasumując po analizie powyższych przykładów mogę stwierdzić, że motyw świata teatru jest stale obecny w literaturze różnych epok, mimo że w różny sposób postrzegany. Zawsze odnosi się do tego jacy my ludzie jesteśmy mali w rękach Boga oraz jak szybko mija nasze życie w porównaniu z istnieniem wszechświata.                     W powyższych utworach jest dokładnie dane nam do zrozumienia przez autorów,             że ludzkie życie jest krótkie, kruche, rządzi nim siła wyższa. Kiedy jesteśmy młodzi wydaje nam się, że mamy przed sobą całe długie życie, ale tak naprawdę nie wiemy jak długo będziemy istnieć  na tym świecie, co nam napisał los i co przeżyjemy. Edyp jest tego dobrym przykładem, był niczemu niewinny a spotkał go straszny los            z powodu klątwy jaka nad nim ciążyła. Tak jak bohaterowie powieści Prusa martwimy się błahostkami i drobiazgami, które nic nie znaczą. Dokładnie wypowiada się o tym Kochanowski, doskonale o tym wie, że nasze życie jest tak naprawdę krótkie i nic nie znaczy dla siły wyższej która rządzi całym światem. Dla niej nasze życie                          to drobnostka, nic znaczącego.