
Analiza obrazu Jeana Michaela Basquiata
Pierwsze skojarzenia i myśli jakie nasuwają się po obejrzeniu tego dzieła to: drwina, zniewaga wobec autora oraz zdziwienie tym, że tak wybitne dzieło Leonarda da Vinci zostało zbezczeszczone. Można wysunąć taki wniosek – jest to jakiś tam obraz namalowany przez jakiegoś tam malucha. Interpretację tego dzieła można uczynić tylko w sposób subiektywny, gdyż dla każdego z nas może mieć ono inną symbolikę. Ważnym elementem, na który trzeba zwrócić uwagę jest to, że na obrazie artysta umieścił napisy które znajdują się na amerykańskich dolarach.
Pierwsze skojarzenia i myśli jakie nasuwają się po obejrzeniu tego dzieła to: drwina, zniewaga wobec autora oraz zdziwienie tym, że tak wybitne dzieło Leonarda da Vinci zostało zbezczeszczone. Można wysunąć taki wniosek – jest to jakiś tam obraz namalowany przez jakiegoś tam malucha. Interpretację tego dzieła można uczynić tylko w sposób subiektywny, gdyż dla każdego z nas może mieć ono inną symbolikę. Ważnym elementem, na który trzeba zwrócić uwagę jest to, że na obrazie artysta umieścił napisy które znajdują się na amerykańskich dolarach. W jakim celu to uczynił? Wydaje mi się zadziałała tu zasada kontrastu. Jak wiemy dolar jest symbolem trwałości. Jego kurs jest praktycznie niezmienny, jest również cenną walutą, w którą warto inwestować. Ponadto do jego posiadania wszyscy dążymy. Z drugiej strony niesforne i trochę dziecinne przestawienie Mona Lisy. Jednym elementem podniósł rangę dzieła a drugim sprowadził do rangi bazgrot. Mimo wszystko oryginalność i odwaga Jeana-Michela Basquiata jest nadal doceniana.





