
wesele wyspiansjkuiego
Za to zachowana została ich forma, bohaterowie mówią wierszem. W filmie rola odgrywana przez widma ?postacie dramatu? nie tak wyrazista jak w oryginale Wyspiańskiego . Wernyhora, który ukazał się Gospodarzowi przekazując mu złoty róg nie zapadł mi w pamięci jako postać bardzo charakterystyczna, tylko jako starszy łysiejący człowiek. Mimo tego, że ekranizacja jest długa pomija ona wiele szczegółów, a kolejność wydarzeń nie odpowiada tym z dramatu. Większą rolę przejął więc obraz, muzyka i zachowanie postaci.
Za to zachowana została ich forma, bohaterowie mówią wierszem. W filmie rola odgrywana przez widma ?postacie dramatu? nie tak wyrazista jak w oryginale Wyspiańskiego . Wernyhora, który ukazał się Gospodarzowi przekazując mu złoty róg nie zapadł mi w pamięci jako postać bardzo charakterystyczna, tylko jako starszy łysiejący człowiek. Mimo tego, że ekranizacja jest długa pomija ona wiele szczegółów, a kolejność wydarzeń nie odpowiada tym z dramatu. Większą rolę przejął więc obraz, muzyka i zachowanie postaci. Inną zauważoną przeze mnie różnicą jest fakt, że akcja filmu rozpoczyna się na krakowskim rynku, a nie jak pierwowzorze w domu Tetmajerów. Następnym zabiegiem, jaki rzucił mi się w oczy jest ustawienie kamery. Wprowadza ono widza w środek weselnej hulanki. Oglądając film miałam wrażenie, że znajduję się w przedstawionej izbie. Czytając ?Wesele? nie zdawałam sobie sprawy, że większość rozmów między bohaterami prowadzonych jest we wrzawie tańczących (Np. rozmowa Maryny z Poetą). Towarzyszy temu muzyka ludowa. Ma ona na celu wprowadzenie nas do tamtejszej rzeczywistości. Jest bardzo głośna, a w połączeniu z weselnym hałasem po paru minutach staje się nawet męcząca. W ekranizacji Wajdy barwy cieszą oko, funkcja obrazowa dominuje. Bohaterowie są ubrani w piękne stylizowane stroje z przewagą bieli i czerwieni. Wygląd u Wajdy jest tak samo dopracowany jak ten z didaskaliów ?Wesela? Wyspiańskiego. Natknęłam się nawet na informację ,że meble zostały przywiezione z rzeczywistego gospodarstwa, w którym odbywała się zabawa (z 1900 r.) Nie da się ukryć, że film wzbogaciło uczestnictwo wielu aktorów posiadających wybitny kunszt aktorski. W role Pana Młodego wcielił się Daniel Olbrychski, wyśmienicie wczuł się on w rolę gadatliwego inteligenta zachwyconego kulturą chłopską, lecz nie znającego tradycji (?Trza być w butach na weselu!?). Innym fenomenem okazał się w moim mniemaniu Czesław Niemen, który użyczył głosu Chochołowi. Uważam obsadę adaptacji Wajdy w większości za trafną, lecz niektórych bohaterów powinny grać osoby młodsze (Np. Pannę Młodą czy Jaśka ?Marka Perepeczkę). Andrzej Wajda spisał się w wyborze istotniejszych scen, doboru scenografów,a nawet obsady aktorskiej. Lecz pozostaje jeszcze jedno, ?ale?, którym jest zakończenie dzieła filmowego. Z odczucia swojego i relacji swych rówieśników mhdfhdf hfgdjhdfhg
