skaza

wielka skaza powstała na moim ciele. duszą nie ogarniałem soku spływającego z drzewa niewiedzy. bo co począć gdy mgła zasnuwa liturgię czytania. a czas w każdym cyferblacie biegnie w ten sam sposób-jednakowo. uciekam nogami z snu w miejscu stojąc . daj mi skosztować znaku zapytania. nie mam życia tak wiele by czekać. wsiadam na powóz przejezdnego nie płacąc należycie. bo takie jest życie.

wielka skaza powstała na moim ciele. duszą nie ogarniałem soku spływającego z drzewa niewiedzy. bo co począć gdy mgła zasnuwa liturgię czytania. a czas w każdym cyferblacie biegnie w ten sam sposób-jednakowo. uciekam nogami z snu w miejscu stojąc . daj mi skosztować znaku zapytania. nie mam życia tak wiele by czekać. wsiadam na powóz przejezdnego nie płacąc należycie. bo takie jest życie.