pozbawienie wolności

Art. 189. Pozbawienie człowieka wolności § 1. Kto pozbawia człowieka wolności, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. § 2. Jeżeli pozbawienie wolności trwało dłużej niż 7 dni, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10. § 3. Jeżeli pozbawienie wolności, o którym mowa w § 1 lub 2, łączyło się ze szczególnym udręczeniem, sprawca podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 3.

Art. 189. Pozbawienie człowieka wolności § 1. Kto pozbawia człowieka wolności, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. § 2. Jeżeli pozbawienie wolności trwało dłużej niż 7 dni, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10. § 3. Jeżeli pozbawienie wolności, o którym mowa w § 1 lub 2, łączyło się ze szczególnym udręczeniem, sprawca podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 3.

Pozbawienie wolności – przestępstwo polegające na bezprawnym zamachu na swobodę pokrzywdzonego w opuszczeniu miejsca, w którym się aktualnie znajduje. Zachowanie sprawcy polega najczęściej na pozostawieniu ofiary w zamkniętym pomieszczeniu, skrępowaniu jej, czy też odebraniu środków umożliwiających przemieszczanie się takich jak kule czy wózek inwalidzki. Pozbawienie wolności przez czas przekraczający 7 dni stanowi typ kwalifikowany niezależnie od tego, czy było połączone ze szczególnym udręczeniem. Szczególne udręczenie zachodzi wtedy, gdy skutkiem, choćby nieumyślnym działania sprawcy jest wyrządzenie pokrzywdzonemu dodatkowych dolegliwości ponad samo pozbawienie wolności. Najczęściej okoliczności takie związane są z faktem znęcania się sprawcy nad ofiarą – np. poprzez przemoc fizyczną (np. bicie, popychanie, przypalanie, duszenie, ciągnięcie za włosy itp.), upokarzanie i poniżanie (np. wyzywanie, wulgarne odzywanie się, obrażanie) odmawianie pożywienia lub z samymi cechami pomieszczenia, w którym ofiara zmuszona jest przebywać (np. zamknięcie w ciemności, wilgoci, chłodzie itp. Szczególne udręczenie może również wynikać z okoliczności konkretnego przypadku np. świadomości pozostawienia małego dziecka bez opieki.

Do pozbawienia wolności może dojść w drodze:

  • użycia siły fizycznej – gdy sprawca lub sprawczyni zamyka ofiarę, krępuje jej ruchy, pozostawia ją pod dozorem osoby pilnującej albo np. psa, ale także, gdy zabiera jej przedmiot niezbędnego do przemieszczania się – np. wózek inwalidzki osobie, która bez niego nie potrafi się poruszać.
  • użycia przymusu psychicznego – np. gdy sprawca lub sprawczyni używa groźby, która powoduje, że ofiara będzie się bała opuścić dane pomieszczenie.

Jeśli chodzi o szczegóły : Pozbawienie wolności musi być całkowite. Nie będzie nim sytuacja, gdy ktoś zabiera drugiej osobie samochód, jeśli może ona poruszać się w inny sposób, albo, gdy zamyka się jedno wyjście z pomieszczenia a istnieje w nim jeszcze jedno, nawet jeśli trudniejsze w dostępie. Jeśli jednak ofiara o nim nie wie, do przestępstwa dochodzi. Dochodzi do niego także wtedy, gdy użycie innego sposobu opuszczenia danego pomieszczenia czy przestrzeni wiązałoby się z poważnymi zagrożeniem zdrowia lub życia ofiary. Nie można pozbawić wolności kogoś, kto nie może się poruszać ze względu na wiek (np. niemowlę). Jednak już w przypadku osoby sparaliżowanej, pomimo jej braku możliwości poruszania się, może dojść do przestępstwa, jeśli sprawca lub sprawczyni zamknie taką osobę w piwnicy lub innym pomieszczeniu, w którym będzie całkowicie odizolowana. W sposób szczególny zatem przestępstwo to dotyczy pozbawiania drugiej osoby możliwości OPUSZCZENIA danego miejsca.

Przykłady : Elizabeth została uprowadzona, kiedy miała 18 lat. Była przetrzymywana w piwnicy domu Fritzlów, w specjalnie zbudowanym w tym celu bunkrze dźwiękoszczelnym, przez ten okres będąc gwałconą. Swojemu ojcu urodziła łącznie siedmioro dzieci, z których jedno umarło przy porodzie. Zostało ono spalone przez Josefa Fritzla w piecu służącym do utylizacji odpadów. Żona Fritzla – Rosemarie twierdzi, że nie była świadoma wydarzeń, które rozgrywały się w piwnicy domu. Początkowo ojciec zgłosił policji zaginięcie córki mówiąc, że prawdopodobnie uciekła do sekty. Troje z urodzonych dzieci - dwie dziewczynki i jeden chłopiec – miało zostać podrzuconych w niemowlęctwie na próg domu. Fritzl wychowywał je razem z żoną. Przekonał władze i swoją żonę, że są to dzieci ich córki, których nie mogła wychować. Zostały one prawnie adoptowane przez nich. Pozostała trójka mieszkała razem z matką w piwnicy. Sprawa wyszła na jaw, kiedy zachorowała najstarsza córka Elizabeth, a Josef Fritzl zawiózł ją do szpitala. W marcu 2009 austriacki sąd uznał 73-letniego Josefa Fritzla za winnego m.in. morderstwa syna, wielokrotnych gwałtów, czynów kazirodczych, czynów pedofilskich dokonywanych na swej córce oraz pozbawienia wolności pozostałych swoich dzieci, skazując go na karę dożywotniego pozbawienia wolności. Sprawa ta stała się szeroko komentowanym wydarzeniem na całym świecie.

Z Polski: Monika P. (35 l.) i Piotr P. (38 l.) z Łomży więzili dwójkę swoich dzieci w domu od chwili ich urodzenia. Chłopcy nie potrafią płynnie mówić, ani korzystać z toalety – wciąż używają pieluch, a na obce osoby reagują strachem i histerycznym płaczem. Są niedożywione – ważą zaledwie 10 i 13 kilogramów. Innego życia nie znają. Tylko to, które rodzice zgotowali im w jednym z dwóch pokoi w mieszkaniu na blokowisku w Łomży. Chłopcy zamknięci tam od urodzenia nie mieli kontaktu z resztą rodziny. Wszystko wskazuje także na to, że nigdy nie badał ich żaden lekarz. Przerażającego odkrycia dokonały pracownice Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej, gdy chłopcy mieli 5 lat. Po tym, jak prawda o ich życiu wyszła na jaw, chłopcy trafili do rodziny zastępczej. Czekają ich specjalistyczne badania lekarskie, które mają odpowiedzieć na podstawowe pytania – czy chłopcy są upośledzeni, czy opóźnienie w rozwoju da się nadrobić w normalnych warunkach. Oprócz Łukasza i Michała małżeństwo miało jeszcze 5 dzieci, wychowywanych bez zastrzeżeń. Sąd ograniczył jednak ich władzę rodzicielską, przydzielając im kuratora. Ostatecznie rodzice zostali skazani na kary po 8 miesięcy więzienia w zawieszeniu na trzy lata. Dodatkowo Monice P. została założona tak zwana „niebieska karta", dla kobiet maltretowanych. Kobieta twierdziła bowiem, że mąż się nad nią znęcał.