Jan Długosz - życie, twórczość, poglądy

Jan Długosz (łac. Ioannes Dlugossius) herbu Wieniawa, (ur. 1 grudnia 1415 , zm. 19 maja 1480) - wybitny polski historyk, dyplomata i duchowny. Urodził się w 1415 w Niedzielsku koło Brzeźnicy w ziemi sieradzkiej. Pochodził ze średniozamożnej rodziny szlacheckiej. Ojciec, Jan Długosz z Niedzielska, odznaczył się pod Grunwaldem za co otrzymał starostwo brzeźnickie. Miał kilkanaścioro dzieci z dwiema żonami, w tym trzech Janów, z których najstarszy zasłynął jako ojciec polskiej historiografii.

Jan Długosz (łac. Ioannes Dlugossius) herbu Wieniawa, (ur. 1 grudnia 1415 , zm. 19 maja 1480) - wybitny polski historyk, dyplomata i duchowny. Urodził się w 1415 w Niedzielsku koło Brzeźnicy w ziemi sieradzkiej. Pochodził ze średniozamożnej rodziny szlacheckiej. Ojciec, Jan Długosz z Niedzielska, odznaczył się pod Grunwaldem za co otrzymał starostwo brzeźnickie. Miał kilkanaścioro dzieci z dwiema żonami, w tym trzech Janów, z których najstarszy zasłynął jako ojciec polskiej historiografii. Początkowo uczył się w szkole parafialnej w Nowym Korczynie gdzie ojciec był starostą od 1421 r., a następnie przez trzy lata studiował na Akademii Krakowskiej. Opuścił uczelnię nie uzyskując żadnego stopnia naukowego i jako notariusz publiczny trafił na dwór biskupa krakowskiego, Zbigniewa Oleśnickiego. Był jego zaufanym współpracownikiem, sekretarzem i kanclerzem w latach 1433 - 1455. W 1437 został kanonikiem krakowskim. Po śmierci Oleśnickiego służył królowi Kazimierzowi Jagiellończykowi, a od 1467 był wychowawcą synów królewskich. W 1480 wybrany przesz Kaźmierza Jagiellończyka do objęcia biskupstwa lwowskiego nie doczekał papieskiego zatwierdzenia gdyż zmarł . Uczestnik wielu poselstw zagranicznych: w 1449 do Rzymu, 1467 do Czech, 1469 na Węgry, 1478 do Wyszehradu. Zanim rozpoczął prace nad swoim najsłynniejszym dziełem poświeconym historii Polski, zasłynął na polu dziejopisarstwa jako autor opisu krzyżackich chorągwi zdobytych pod Grunwaldem. Kiedy młody Jan Długosz znalazł się w Krakowie, najpierw na studiach, potem na dworze biskupa, z ogromnym zaciekawieniem przyglądał się zawieszonym pod sklepieniem wawelskiej katedry chorągwiom krzyżackim zdobytym pod Grunwaldem. Ze zdziwieniem stwierdził, że po dwudziestu i trzydziestu latach po bitwie nikt już nie umiał bliżej o nich mu powiedzieć, ani określić, do której formacji krzyżackiej należały poszczególne znaki. Z właściwym dla siebie zapałem skorzystał z okazji, gdy na koronacje Kazimierza Jagiellończyka przybyło poselstwo krzyżackie. Nakazał wówczas

katedralnym “świątnikom” po uroczystościach zdjąć chorągwie, oczyścić i odkurzyć, po czym zaprosił posłów krzyżackich, aby je obejrzeli i powiedzieli mu, do którego oddziału każda z nich należała. Zebrane informacje natychmiast kazał zapisać swemu pisarzowi. U krakowskiego malarza cechowego Stanisława Durnika zamówił wymalowanie w przygotowanej pergaminowej księdze kolorowych podobizn owych chorągwi. Dodał potem do każdej z nich opis. W ten sposób powstało pierwsze dzieło historyczne Długosza pt. Banderia Prutenorum, czyli po polsku Sztandary wojsk krzyżackich z Prus (1448). Jeśli chodzi o decyzję napisania historii Polski została podjęta przez Długosza pod wpływem usilnej namowy Oleśnickiego, na którego dworze przebywał od 17 roku życia. Historii wprawdzie nie uczono w tym czasie w szkołach, ale odczuwano jej potrzebę, nie tylko jako nauki kształcącej i wychowującej, ale z przyczyn czysto praktycznych. Mianowicie względy państwowe wymagały gruntownego poznania przeszłości, nie tylko dla lepszej sztuki rządzenia, ale przede wszystkim dla rozstrzygnięcia konfliktów granicznych i pretensji terytorialnych. Znajomość dziejów mogła pomóc w rozwikłaniu sporów i procesów z Krzyżakami, one mogły podtrzymać świadomość praw polskich do utraconych ziem na zachodzie i północy. Rozumiał to dobrze Długosz pisząc: “Przepowiadam, że to oto dzieło może posłużyć królom, książętom i innym bohaterskim mężom za przykład i zwierciadło, które by ich zapalało i podniecało do sławnych czynów”. Historię uważał Długosz za mistrzynię życia, która naucza cnoty i drogę do niej wskazuje. Do podjęcia ogromnej i trudnej pracy napisania historii Polski i krajów ościennych skłoniła go, prócz wspomnianych już ponagleń Oleśnickiego, miłość do ojczyzny, o czym dwukrotnie wspomina w liście dedykacyjnym do swego protektora: “podjąłem się przekazać na piśmie rocznik dziejów Polski, a także innych ludów sąsiadujących z Polską, …ponieważ boleję, że wiele przesławnych, godnych poznania dzieł, tak czasów przeszłych , jak i nowszych idzie w wieczną niepamięć”.

Opracowane przez niego w 1480r. „Roczniki polskie” objęły całość dziejów polskich od czasów najdawniejszych do końca tego roku. Łącznie Długosz wydał 12 ksiąg: I Księga poświecona była geograficznemu opisowi ziem polskich oraz omówieniu dziejów Polski od czasów pogańskich do Mieszka I włącznie II Księga- panowanie Bolesława Chrobrego i Mieszka II III księga – Kazimierz Odnowiciel i Bolesław Śmiały IV księga - Władysław Herman oraz Bolesław Krzywousty V księga – do momentu śmierci Bolesława Kędzierzawego VI – do pierwszego najazdu Mongołów w 1241r. VII - do koronacji Przemysła II VIII - do 1300 roku IX księga – poświecona panowaniu Władysława Łokietka i Kazimierza Wielkiego X – czasy Ludwika Węgierskiego, Jadwigi i Władysława Jagiełły do 1409r. Dwie ostatnie poświecone są czasom jemu współczesnym tj opis wydarzeń z roku 1435 a księga XII do roku 1480 a więc do ostatnich miesięcy swojego życia. Uważany jest również za ojca polskiej heraldyki, jako autor pierwszego polskiego herbarza, który wydał w roku 1462. tytuł to Znaki albo godła Królestwa Polski. Są to opisy i wizerunki herbów polskich. Pozostałe dzieła: • Księgi Uposażeń (1470-1480) - opis beneficjów Kościoła katolickiego w Małopolsce - spis wartości majątków i przychodów z poszczególnych dóbr kościelnych, który pozwalał na nakładanie podatków przez biskupa krakowskiego. • Vitae episcoporum Poloniae - katalogi biskupów polskich: krakowskich, płockich, włocławskich, wrocławskich, poznańskich i arcybiskupów gnieźnieńskich. • Articuli de incorporatione Masoviae (1462) - traktat uzasadniający prawa króla Kazimierza Jagiellończyka do inkorporacji Mazowsza. Podobnie jak inni historycy jego czasów również Długosz stawiał przed historią zadania poznawcze i praktyczne: podzielał pogląd, że poznanie spraw minionych powinno przynieść pożytek przyszłym pokoleniom. Dowodził, że poznaną i ukazaną przez siebie prawdę historyk powinien poddać ocenie, podkreśla, że „poznanie przeszłości równa się cnocie i mędrcy uważają ją za mistrzynie życia”. Powiadał, że jest powołaniem historii „ zarówno sprawy szczęśliwe jak i niepomyślne, cnotliwe, a także występne czyny szczerze opisywać jak w zwierciadle ocen moralnych. Uważał mianowicie, że oceniając jedne sprawy jako szczęśliwe a inne jako niepomyślne powinna one ferować również oceny o charakterze politycznym. W rozumieniu jego historia miała być bowiem szkołą polityki. Pytanie dla kogo ? Długosz i w tym przypadku ma średniowieczne poglądy – uważał on bowiem, że historia powinna przynosić pożytek – jak pisał – królom, książętom i innym bohaterskim mężom, który miał pomoc w sztuce właściwego rządzenia państwem. Podkreślał, że dzięki poznaniu przeszłości ludzie młodzi i niedojrzali mogą przewyższyć starców posiadających znajomość tylko jednego wieku albo przynajmniej im dorównać. Długosz był dziejopisarzem tendencyjnym: oceniał bowiem dzieje Polski z punktu widzenia politycznego programu swego zmarłego prorektora kardynała Oleśnickiego Był zwolennikiem silnej monarchii, sprawującej rządy w sposób samowładny i sprawiedliwy. Opowiadał się za zniesieniem dożywotności urzędów, bowiem osłabiało to władze królewskie. Długosz uważał, że głównym kryterium przy obsadzaniu stanowisk powinna być zdolność i wiedza kandydatów a nie urodzenie. Krytykował każdy akt sprawowania władzy przez obcych – sam przyznał, że wolałby aby na tronie polskim zasiadali Piastowie mazowieccy a nie Jagiellonowie. Długosz hołdował teokratycznemu poglądowi na stosunki między państwem a kościołem. Podkreślał, że Polska przez wnoszenie opłaty świętopietrza jest poddana stolicy apostolskiej. Dowodził, że państwo winno zostać poddane pod władzę Kościołowi i starał się wykazać, że tak właśnie było kiedyś w Polsce. Bieg dziejów Długosz pojmował w sposób bardzo tradycyjny. Zgodnie z tradycją Augustyńską uważał, że Opatrzność za pomocą nagród i kar kieruje bezpośrednio sprawami ziemskimi. Interpretował więc utratę korony królewskiej i podział kraju jako kare niebios zesłaną na Polskę za zabójstwo św. Stanisława. Również objęcie tronu przez Jagiellonów uważał za kare boską. Twierdził, że dynastia ta jest nieudolna, bardziej dbająca o interesy litewskie a nie polskie. Teokratyczne poglądy polityczne Długosz łączył z ogromny patriotyzmem. Nastrój patriotyczny jest jedną z najważniejszych cech dzieł Długosza. Wieje on z każdej jego karty. Radością przejmuje Długosza każdy fakt świetności, pomyślności i sukcesów Polski. Boleje nad objawami upadku i straty, zwłaszcza stratami terytorialnymi. Nie opuszcza go nigdy myśl odzyskania ziem utraconych i Pomorza (wkrótce odzyskane) oraz Śląska o czym marzył wraz z Oleśnickim. Był też znakomitym gospodarzem. W Pychowicach pod Krakowem, które dzierżawił i świetnie nimi gospodarował, do dnia dzisiejszego można oglądać, pamiętające jego czasy zabudowania gospodarcze. Jako osoba z bliskiego otoczenia króla, słynący z mądrości i roztropności Jan Długosz uczestniczył w licznych poselstwach dyplomatycznych, dając się poznać na innych dworach środkowo - europejskich. Może właśnie dlatego ofiarowano mu zaszczytne Arcybiskupstwo Praskie, którego nie przyjął oraz Arcybiskupstwo Lwowskie o którym wspomniałam, które przyjął, ale objąć osobiście nie zdołał, gdyż przeszkodziła mu w tym śmierć. Osiągnąwszy spory majątek był wreszcie hojnym fundatorem. To on sprowadził na Skałkę eremitów św. Pawła (Paulinów), którzy odwdzięczyli się swemu dobroczyńcy, grzebiąc go po śmierci (1480 r.) w krypcie pod kościołem. W krypcie tej, przebudowanej w XVIII i w XIX w. spoczywają otoczone czcią kości polskiego dziejopisarza.