
Analiza i interpretacja "Grobu Agamemnona" Juliusza Słowackiego
Podmiotem w utworze jest sam autor wypowiadający się w pierwszej osobie. Słowacki odbył podróż i widział słynny grobowiec Agamemnona,mogąc siedzieć tam samotnie i słuchać ciszy. Adresatem jest Polska- zarówno naród jak i kraj. Tekst ma również bohaterów, mówi się o Atrydach, Elektrze, obrońcach Termopil. W pierwszej zwrotce podmiot liryczny mówi o sobie, jest ona zapisem podróży, którą odbył, w chwili pisania utworu znajduje się w grobowcu króla Myken. Podmiot wspomina historię mitologiczną dotyczącą wojen trojańskich.
Podmiotem w utworze jest sam autor wypowiadający się w pierwszej osobie. Słowacki odbył podróż i widział słynny grobowiec Agamemnona,mogąc siedzieć tam samotnie i słuchać ciszy. Adresatem jest Polska- zarówno naród jak i kraj. Tekst ma również bohaterów, mówi się o Atrydach, Elektrze, obrońcach Termopil.
W pierwszej zwrotce podmiot liryczny mówi o sobie, jest ona zapisem podróży, którą odbył, w chwili pisania utworu znajduje się w grobowcu króla Myken. Podmiot wspomina historię mitologiczną dotyczącą wojen trojańskich. Jest mowa o dzieciach Agamemnona, które zabiły matkę w odwecie za mord na ojcu- wszystko pachnie tam krwią.
Druga zwrotka łączy się tematycznie z pierwszą, osoba mówiąca w wierszu odbiera wrażenia słuchowe będące grą wyobraźni.
W trzeciej zwrotce mamy do czynienia z dwoma różnymi wątkami prowadzonymi równolegle. Dla podmiotu istnieje związek pomiędzy Termopilami a powstaniem listopadowym, gdyż w obu przypadkach należało bronić kraju. Determinacja Polaków była o wiele słabsza, Spartanom udało się mimo śmierci wszystkich w wąwozie przeszkodzić Persom, Polacy swoje powstanie przegrali.
W czwartej zwrotce kontynuuje się termopilski wątek. Gdyby duchy tego miasta mogły przemówić, to jakie pytanie zadałyby Polakom? Według podmiotu byłyby to słowa: “Wiele was było?” Pokazuje to że biorąc pod uwagę liczebność Polaków, powinni oni bez problemu wygrać powstanie- Spartan było zaledwie 300, a mieli w sobie dość odwagi.
W piątej zwrotce pojawia się zestawienie dwóch postaci: nagiego Leonidasa, nie potrzebującego żadnych ozdób, by wyglądać pięknie i wzniośle- ozdabia go jego dusza. Kontusz i pas przedstawiają przepych sarmackiej Polski- bohaterstwo prawdziwe nie potrzebuje żadnych dodatków. Polskie niepowodzenia narodowe biorą się ze spuścizny szlacheckiej.
Słowacki porównuje Polaków do duszy anielskiej uwięzionej w czerepie rubasznym. To, co jet w nas najlepsze zostało uwięzione, przykryte wadami. Niewola będzie trwała tak długo, aż uwolnimy się od piętna przywar.
W siódmej części utworu poeta nawołuje, by Polacy pozbyli się wad określanych tu jako ‘Koszula Dejaniry’ i zawalczyli o samodzielne istnienie. Wolna Polska to posąg nagi, który nie ma potrzeby czuć zawstydzenia przed czymkolwiek i porażający swym pięknem wszystkich.
W myśl mesjanistycznych idei Polska ma stać się synonimem wolności i zmartwychwstania dla innych ludów. Symbolem odrodzonej Polski jest odporność posągu wykutego z jednej bryły na wszelkie dramatyczne zdarzenia i próby poskromienia wolnościowych marzeń. Dopiero wtedy, gdy będziemy gotowi na śmierć w imię wolności, odzyskamy życie.
Ostatnia strofa wiersza zaczyna się od apostrofy do Polski i przypomnienia dyskredytujących wad naszego narodu. Są to brak realizmu politycznego, niesamodzielność i brak zaufania do tego, że sami możemy wymyślić coś sensownego, bezpodstawna duma, sarmacki przepych. Pielęgnowanie narodowych wad doprowadziło do utraty niepodległości. Poeta nie ma złudzeń, że mówienie o tych sprawach niewiele daje, mówiąc rzeczy przykre nie wywyższa się ponad innymi a przyznaje że należy do narodu, który poniósł klęskę. Gdy jednostki przegrywają, przegrywa cały naród.
Słowacki w przeciwieństwie do ówczesnej tendencji jest poetą uświadamiającym Polakom ogrom win własnych. Wykreowany podmiot nie czuje się oderwany od reszty narodu- przeciwnie, jest współwinny klęskom kraju.





