granica

Z powieści ,,Granica" wyłania się bardzo pesymistyczny obraz świata, świata pełnego ludzi w maskach, konformistów. Żaden z nich nie zna swojego prawdziwego ,,ja", nie umie być sobą, chce podobać się innym, być ,,kimś", po to, by wzbudzić szacunek i osiągnąć jakieś korzyści materialne. Wszyscy oni są relatywistami, tworzą własną hierarchię wartości, opartą jedynie na własnych potrzebach i dla własnej wygody. Takim relatywistą jest Zenon, który ukrywa swoje prawdziwe poglądy, co więcej oficjalnie wyznaje inne, sprzeczne z tamtymi, gdyż dzięki temu uzyskuje stanowisko.

Z powieści ,,Granica" wyłania się bardzo pesymistyczny obraz świata, świata pełnego ludzi w maskach, konformistów. Żaden z nich nie zna swojego prawdziwego ,,ja", nie umie być sobą, chce podobać się innym, być ,,kimś", po to, by wzbudzić szacunek i osiągnąć jakieś korzyści materialne. Wszyscy oni są relatywistami, tworzą własną hierarchię wartości, opartą jedynie na własnych potrzebach i dla własnej wygody. Takim relatywistą jest Zenon, który ukrywa swoje prawdziwe poglądy, co więcej oficjalnie wyznaje inne, sprzeczne z tamtymi, gdyż dzięki temu uzyskuje stanowisko. Staje się wymarzonym ,,kimś". Podobną relatywistką jest Elżbieta, współmałżonka Zenona, prezydenta miasta

Człowiek stwarza pozory, chce, by inni widzieli go w zupełnie innym, lepszym świetle. Dlatego stara się, by na jaw nie wyszły żadne występki, czyny hańbiące. Często ludzie chcą się zmienić, przyswajają i akceptują to, czym wcześniej się brzydzili, wyrażają dezaprobatę dla rzeczy wcześniej uwielbianych. Każdy taki przypadek pociąga następnie. Wskutek tego, człowiek niepostrzeżenie staje się kimś zupełnie nowym, innym, nie zawsze lepszym. Zawsze jednak pozostanie coś z prawdziwego ,,ja". To coś jest niezmienne i wieczne, czasem dobrze ukryte. Niektórzy próbują się tego wyzbyć. Czasem to coś, to po prostu prawa naturalne i moralne, niepodważalne. Takie właśnie coś, co tkwi w środku każdego człowieka, może być granicą, której nie można przekroczyć, a wszystkie próby przekroczenia jej są tragiczne w skutkach

Ludzie współcześni boją się pokazywać, jacy są naprawdę. Zakładają maski, boją się wyśmiania, chcą być podziwiani i szanowani. Jednakże często sami gubią własne ,,ja";. Są zagubieni, mają wątpliwości i rozterki, a kontrastowe opinie innych ludzi, jedynie przeszkadzają im w poszukiwaniach.