
Kobiety w Siłach zbrojnych w kontekście bezpieczeństwa śródatlantyckiego
Nie brakuje świadectwa udziału kobiet w działaniach zbrojnych. Wsławiły się zarówno, uczestniczki powstań narodowych jak i żołnierki na frontach obydwu wojen światowych. Swój ślad kobiety zaznaczyły również wojnach narodowowyzwoleńczych w Afryce, Ameryce Południowej i Azji. Najczęściej kobiety wykonywały funkcje medyczne, bądź pomocnicze, zadania bojowe mogły wykonywać o tyle, o ile miejscowa kultura to dopuszczała. Rola kobiet zwykle kończyła się wraz z zakończeniem działań wojennych i nastaniem pokoju. Zmiana na tym polu nastąpiła dopiero w drugiej połowie XX wieku.
Nie brakuje świadectwa udziału kobiet w działaniach zbrojnych. Wsławiły się zarówno, uczestniczki powstań narodowych jak i żołnierki na frontach obydwu wojen światowych. Swój ślad kobiety zaznaczyły również wojnach narodowowyzwoleńczych w Afryce, Ameryce Południowej i Azji. Najczęściej kobiety wykonywały funkcje medyczne, bądź pomocnicze, zadania bojowe mogły wykonywać o tyle, o ile miejscowa kultura to dopuszczała. Rola kobiet zwykle kończyła się wraz z zakończeniem działań wojennych i nastaniem pokoju. Zmiana na tym polu nastąpiła dopiero w drugiej połowie XX wieku. Kobiety uczestniczyły w siłach zbrojnych już podczas II wojny światowej w większości państw, które potem zostały członkami Sojuszu Północnoatlantyckiego, aczkolwiek po 1945 roku siły te powracały do swej niemal czysto męskiej postaci. Do wyjątków należały siły Francji, Polski, Czech i Węgier, choć i tam, mimo pozostania w służbie, kobiety nie odgrywały istotnej roli. Oddzielne kobiece oddziały powstały w Holandii, Anglii, a także w 1946 roku w Danii gdzie powstał Kobiecy Korpus Morski. W 1948 roku także Stany Zjednoczone dołączyły do tego grona ograniczając jednak ilość kobiet w wojsku do 2% poborowych i możliwość awansu do stopnia podpułkownika/komandora porucznika. Powojenny powrót kobiet do sił zbrojnych miał miejsce na pierwszym etapie zimnej wojny. Zdecydowano się na to w Kanadzie, w Turcji i w Norwegii. Dania zaś zlikwidowała oddziały kobiece i umożliwiła swoim obywatelkom ochotnicze wstępowanie do sił zbrojnych. Działania te miały na celu przede wszystkim odciążenie żołnierzy-mężczyzn od zadań pomocniczych, tak aby mogli wykonywać zadania bojowe. Do przyjmowania pielęgniarek ograniczyła się armia grecka i portugalska. Ta ostatnia utworzyła specjalne oddziały pielęgniarek-spadochroniarzy do udziału w ekspedycjach kolonialnych. Lata siedemdziesiąte to okres kolejnych zmian dla roli kobiety w wojsku. Wówczas otwarto szeregi armii dla obywatelek Belgii, zniesiono ograniczenia we Francji, Grecji, Kanadzie i Stanach Zjednoczonych. W USA i Holandii zniesiono także odrębność oddziałów żeńskich. Tendencje występujące w latach siedemdziesiątych były realizacją postulatów kobiet, które domagały się poszanowania ich praw obywatelskich. Coraz większa ilość państw przystępowała do Konwencji o prawach politycznych kobiet z 20 grudnia 1952 r. oraz do Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych z 16 grudnia 1966 r., a także do Konwencji w sprawie likwidacji dyskryminowania kobiet z 18 grudnia 1979 r., które dawały kobietom równe prawo do ochrony praw obywatelskich, w tym do dostępu do funkcji publicznych. W efekcie w wielu krajach przyjmowano kobiety już nie tylko do wykonywania funkcji pomocniczych w wojsku, umożliwiono im również naukę w akademiach wojskowych (Dania 1974, Stany Zjednoczone 1976, Belgia 1977, Kanada 1980). Pod koniec lat osiemdziesiątych podobne kroki poczyniły demokratyzujące się państwa Półwyspu Iberyjskiego, rozpoczęto też przyjmowanie do wojska obywatelek Luksemburga. W związku z przemianami ustrojowymi po upadku systemu bipolarnego i aspirowaniem do członkostwa w Sojuszu poprawiła się również sytuacja kobiet żołnierzy z Polski, Czech i Węgier. Zmiany nastąpiły również w siłach brytyjskich, gdzie zdecydowano się na likwidację Women`s Services oraz równy dostęp kobiet i mężczyzn do służby w siłach zbrojnych. Obywatelkom Grecji otwarto ograniczony dostęp do wyższych szkół wojskowych, zaś obywatelkom USA umożliwiono wykonywanie większości zadań bojowych. Było to elementem ogólnej tendencji do zmniejszania i profesjonalizacji sił zbrojnych. W wyniku rewolucji informatycznej kwalifikacje zaczęły na wielu stanowiskach liczyć się bardziej niż siła fizyczna, również w wojsku. Poszukiwani są zatem najlepiej wykształceni fachowcy bez względu na to czy to są mężczyźni czy kobiety. Pod koniec XX wieku tylko we Włoszech kobiety pozbawione były prawa uczestniczenia w siłach zbrojnych. W Niemczech mogły służyć jedynie w oddziałach medycznych i muzycznych. Ta sytuacja uległa zmianie w październiku 1999 r. zmieniono ustawodawstwo włoskie, zapewniając, początkowo ograniczony, dostęp kobiet do służby w siłach zbrojnych i nauki w akademiach militarnych. Niemcy zdecydowały się na zmiany w prawodawstwie, jednakże miało to miejsce dopiero po wyroku Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, który uznał niezgodność konstytucji RFN z dyrektywą o równym traktowaniu. Obecnie kobiety mają prawo uczestnictwa w siłach zbrojnych i nauki w wyższych szkołach wojskowych w osiemnastu państwach – członkach Sojuszu Północno-atlantyckiego. Wyjątkiem jest Islandia, która sił zbrojnych nie posiada. Najwięcej kobiet służy w siłach zbrojnych USA – 200.000, najmniej w Luksemburgu – 47. Jeśli chodzi o udział procentowy, to na pierwszym miejscu znajdują się ponownie Stany Zjednoczone – kobiety-żołnierze stanowią tam 13%, na drugim jest Kanada (10,8%), a na trzecim Francja (8,5%). Najmniejszy jest udział kobiet w siłach włoskich, polskich (0,3%), oraz Niemczech (około 1%). Część państw przyjmuje specjalne programy mające na celu zwiększenie obecności swoich obywatelek w armii. W zdecydowanej większości sił zbrojnych Sojuszu kobiety przyjmowane są jedynie jako ochotniczki. Mimo powszechnego już uczestnictwa kobiet w siłach zbrojnych, nie wszystkie funkcje są dla nich dostępne. Po części ma to miejsce ze względu na efektywność niektórych formacji, a po części ze względu na bariery mentalne. Wszelkie zadania bojowe mogą wykonywać jedynie kobiety-żołnierze w Belgii, Danii i Norwegii. Ostatni z wymienionych krajów zasłynął nie tylko z tego, że dopuścił swe obywatelki do służby na okrętach podwodnych (sytuacja niezwykle rzadka), ale także, jako pierwsza, jego obywatelka od roku 1995 kobieta dowodzi takim okrętem. Ograniczeń na kobiety w siłach zbrojnych nie nakłada również prawodawstwo holenderskie, luksemburskie, portugalskie i węgierskie, jednakże praktyka jest odmienna. Najczęściej występującym ograniczeniem jest brak dostępu kobiet do służby na okrętach podwodnych. Typowe jest także wykluczenie z piechoty (np. Francja, Turcja), wojsk pancernych (np. Turcja, Wielka Brytania) i oddziałów specjalnych (np. Francja, Hiszpania, Wielka Brytania). W wielu krajach kobiety-żołnierze nie mogą wykonywać żadnych (np. Grecja), lub niektórych (np. Wielka Brytania, USA) zadań bojowych. Istnieje jednak tendencja do stopniowego znoszenia tych barier Kobiety w oddziałach sił zbrojnych służą razem z mężczyznami, podlegają temu samemu łańcuchowi dowodzenia, stosują się do nich te same regulaminy. Mogą aspirować do tych samych stopni wojskowych, rzadko jednak osiągają najwyższe stopnie. Wyjątkiem są tu Stany Zjednoczone, gdzie kobieta doszła do stopnia generała broni, a także Grecja i Kanada, które posiadają żeńskich generałów brygady oraz Wielka Brytania. Częściej najwyższym stopniem jest pułkownik. Mała ilość, lub brak kobiet wśród najwyższych stopniem wojskowych posiada kilka przyczyn. Część żołnierzy po urodzeniu dziecka wybiera służbę na część etatu, część w tej sytuacji przenosi się ze stanowisk bojowych na administracyjne. W krajach, w których kobiety odsunięte są od zadań bojowych, stanowi to dodatkową barierę, gdyż nie pozwala na potwierdzenie kwalifikacji w walce. Duże znaczenie mają także czynniki kulturowe – trudno jest niekiedy zmienić mentalność środowiska przywiązanego do wzorców patriarchalnych. Mimo, że kobiety służą w siłach zbrojnych, fakt ten wciąż budzi kontrowersje. W części krajów kobiety-żołnierze nie są dopuszczane do wykonywania niektórych zadań bojowych. Jedną z przyczyn, podawanych są różnice w wydolności fizycznej obydwu płci. Specyfika niektórych zadań wykonywanych przez siły zbrojne np. oddziały specjalne została uwzględniona przez Europejski Trybunał Sprawiedliwości w sprawie Sirdar, gdy uznano, że zatrudnianie jedynie mężczyzn do wykonywania niektórych zadań bojowych nie stoi w sprzeczności z postanowieniami dyrektywy o równym traktowaniu. Wciąż obecny jest stereotyp wedle którego kobiety nie są wystarczająco agresywne, by być równie jak mężczyźni skuteczne w walce. Przeświadczenie to panuje, mimo, iż doświadczenie zebrane przez siły zbrojne od II wojny światowej po dzień dzisiejszy pokazuje, że umiejętności zależą od cech indywidualnych ludzi i odpowiedniego przeszkolenia, zaś duch walki nie przynależy do jednej płci. W związku z ewolucją zagrożeń siły zbrojne państw NATO paradoksalnie w najbliższej przyszłości będą potrzebować żołnierzy o cechach osobowości takich jak cierpliwość umiejętność łagodzenia napiętych sytuacji, rozwiązywania sporów. Siły sojuszników coraz częściej angażują się bowiem w prowadzenie operacji pokojowych, w tym długotrwałych misji budowania pokoju po konflikcie, podczas których agresja nie jest cechą najbardziej przydatną. Udowodniono ponadto, że obecność kobiet-żołnierzy w misjach pokojowych łagodzi obyczaje ich męskich współpracowników.
