Afganistan w warunkach pozimnowojennych

Afganistan w warunkach pozimnowojennych W 1985 roku Sekretarz Generalny Michaił Gorbaczow podjął decyzję o stopniowym ograniczeniu militarnym w Afganistanie. 14 kwietnia 1988 roku w Genewie Afganistan, Pakistan, USA i ZSRR podpisały porozumienia o uregulowaniu sytuacji w Afganistanie. 15 maja rozpoczęło się oficjalne wycofanie wojsk radzieckich, zakończone 15 lutego 1989 roku. Jednak wycofanie wojsk nie oznaczało zakończenia wojny w Afganistanie. Podziały na tle religijnym wśród mudżahedinów oraz nadal trwający reżim komunistyczny nie zapowiadały końca wojny.

Afganistan w warunkach pozimnowojennych

W 1985 roku Sekretarz Generalny Michaił Gorbaczow podjął decyzję o stopniowym ograniczeniu militarnym w Afganistanie. 14 kwietnia 1988 roku w Genewie Afganistan, Pakistan, USA i ZSRR podpisały porozumienia o uregulowaniu sytuacji w Afganistanie. 15 maja rozpoczęło się oficjalne wycofanie wojsk radzieckich, zakończone 15 lutego 1989 roku. Jednak wycofanie wojsk nie oznaczało zakończenia wojny w Afganistanie. Podziały na tle religijnym wśród mudżahedinów oraz nadal trwający reżim komunistyczny nie zapowiadały końca wojny. W 1991 roku w 53 Dywizji Piechoty doszło do buntu. Uzbecy, których generałem był Abdul Raszid Dostum, odmówili posłuszeństwa rządowi i postanowili utworzyć radę wojskową w Mazar-e Sharif. Główni dowódcy buntu zainicjowali przybliżenie kontaktu z Masudem. Dzięki temu udała się interwencja na Kabul. Inne większe miasta w kraju zostały przejęte przez siły antyrządowe. W pierwszej połowie 1991 roku mudżahedini kilkakrotnie zwyciężyli stronę rządową a najważniejszym momentem było natarcie na Kabul, w dodatku skuteczne. Ta forma rządów upadła, natomiast Nadżibullaha aresztowano i osadzono w areszcie w stolicy. 24 kwietnia 1992 roku w Peszewarze zawarto porozumienie o powołaniu tymczasowej rady rządzącej pod kierownictwem Sigbatullaha Mojaddediego, która 28 czerwca przekazała władzę Burhanuddinowi Rabbaniemu jako prezydentowi kraju. Fundamentalistyczna partia Hezb-e-Islami Gulbuddina Hekmatyarem a siłami Jamiat-e-Islami kierowanymi przez Ahmada Szaha Mascooda wspieranymi przez uzbeckiego generała Abdula Raszida Dostuma trwały do marca 1993 roku, kiedy Rabbani i Hekmatyar podpisali w Islambadzie porozumienie, przyznające Hekmatyarowi stanowisko premiera. W styczniu 1994 roku walki wybuchały na nowo. Tym razem Hekmatyar i Dostun połączyły siły w ataku na Kabul. Tymczasem pojawiło się nowe ugrupowanie-Talibowie. Studenci promujący radykalną interpretację islamu. W październiku Talibowie zajęli Kandbar a w lutym 1995 wyparli Hekmatyara z baz pod Kabulem. We wrześniu 1995 opanowali Herat. Wówczas Rabbani postanowił powierzyć Hekmatyarowi 26 czerwca 1996 roku ponownie stanowisko premiera. Jednak 27 września 1996 roku Talibowie zdobyli Kabul a 8 sierpnia zajęli Mazar-i-Sharif i wówczas sprawowali kontrolę nad 95% terytorium Afganistanu. Największe obawy wywołało udzielenie przez Talibów schronienia organizacji terrorystycznej Al-Kaida i samemu Osamie bin Ladenowi. 20 sierpnia 1998 roku armia amerykańska dokonała ostrzału rakietowego obozów treningowych Al-Kaidy. Kampania afgańska rozpoczęła się przede wszystkim w wyniku zamachów na WTC z 11 września 2001 roku.
Po tych zamachach , 7 października 2001 roku rozpoczęła się operacja “Trwała Wolność” w Afganistanie. Na początku działań bojowych przeważały uderzenia z powietrza. Zostały przeprowadzone uderzenia na lotniska i główne bazy talibów przez siły amerykańskie i brytyjskie, przez co talibowie zostali doprowadzeni już pierwszego dnia kampanii do akcji obronnej. Powietrzne ataki na obozy talibów wokół Kabulu, Kandaharu, Dżalalabadu, Heratu i Mazar-e Sharif, skutkowały oczyszczeniem terenu przez główne siły. Ponadto sukcesy powietrznej fazy działań bojowych znacznie ułatwiły operacje prowadzone przez Sojusz Północny. 7 listopada został zajęły Mazar-e Sharif przez siły tadżyckie a kilka dni później weszły do niebronionej stolicy. Wkrótce pod kontrolą Sojuszu znalazła się cała północna część kraju. W wyniku konsultacji w Bonn 5 grudnia zawarto porozumienie o powołaniu rządu tymczasowego, którym miał kierować Hamid Karzai. Międzynarodowe Siły Wsparcia Bezpieczeństwa zostały rozmieszczone początkowo w Kabulu i okolicy.
Wobec połowicznych sukcesów dotychczasowych akcji wiosną 2002 roku sprzymierzeni rozpoczęli kolejny etap działań pod kryptonimem “Anakonda”. Do walk weszły nowe siły zachodnie- amerykańska 10 Dywizja Górska, 101 Dywizja Powietrznodesantowa, jednostki specjalne TF. W pierwszych dwóch dekadach marca siły sprzymierzonych uderzyły na zgrupowanie 250 bojowników Al-Kaidy w dolinie Szah-e Kot. Operacja zakończyła się sukcesem. Obszar działań został całkowicie oczyszczony z sił talibów i bojowników Al-Kaidy. Równolegle do operacji “Trwała Wolność” w działania przeciwko talibom zaangażowała się Organizacja Narodów Zjednoczonych. Już na początku stycznia 2002 roku w rejon Kabulu zaczęły docierać jednostki ISAF, które miały chronić stolicę i rząd. Na początku czerwca w pierwszym poważniejszym ataku na siły ISAF w Kabulu zginęło 4 żołnierzy z Niemiec , a 29 zostało rannych. Zmieniająca się w połowie 2003 roku sytuacja w kraju, doprowadziła do decyzji o przejęciu ISAF przez Sojusz Północnoatlantycki.
Na prowincji nadal wpływy zachowali dysponujący licznymi prywatnymi armiami miejscowi Watażkowie, rezydujący na północy kraju Uzbek Abdul Rashid Dostum i Tadżyk Mohammed Fahim oraz Ismail Khan. Jeden z najpoważniejszych incydentów miał miejsce 21 marca 2004 roku, gdy po zabójstwie ministra lotnictwa Mirwaisa Sadiga doszło w Heracie do walk frakcyjnych, w których zginęło ponad 100 tysięcy osób.
W 2004 i 2005 roku znacznie wzrosła aktywność Talibów i powiązanych z nimi grup rebelianckich. 28 czerwca 2005 roku zastrzelili amerykański śmigłowiec powodując śmierć 16 żołnierzy. Znacznie wzrosła również aktywność gangów porywających ludność. Największą operacja militarną w Afganistanie poprowadzoną przez Amerykanów od 2001 roku była operacja oparta na intensywnych bombardowaniach w 2006 roku. W maju 2007 roku w walkach na prowincji Helmand zginął czołowy dowódca wojskowy Talibów Mullah Dadullah. Rebelianci zaczęli na większą skalę stosować techniki walki partyzanckiej takie jak: bomby przydrożne i zamachy samobójcze. W 2007 roku za strony Waszyngtonu pojawiły się zarzuty, że znaczne ilości broni trafiały do Talibów z Iranu. Początek 2008 roku przyniósł dalsze nasilenie przemocy w Afganistanie. 17 lutego co najmniej 100 osób zginęło podczas walk psów w Kandaharze w najkrwawszym zamachu samobójczym w Afganistanie po obaleniu reżimu Talibów w 2001 roku. Następnego dnia 37 osób zginęło w zamachu samobójczym w mieście Spin Boldak na granicy z Pakistanem. Coraz większa ilość poważnych instytutów badawczych zaczęła ostrzegać, że Afganistan może stać się „upadłym państwem” zagrażającym regionalnej stabilności jeśli nie nastąpi intensyfikacja zaangażowania międzynarodowego w tym kraju. W połowie marca 2008 roku Amerykanie zaczęli przerzucać do Afganistanu dodatkowe 3,2 tysiąca marines i jednocześnie wywierali presję na sojuszników, by ci również rozbudowali swoje kontyngenty, nie odnosząc jednak wielkiego sukcesu na tym polu. Tymczasem w czerwcu prezydent Karzai stwierdził, że Afganistan będzie potrzebował zagranicznej pomocy w sferze bezpieczeństwa co najmniej przez kolejną dekadę; 12 czerwca na konferencji w Paryżu pomocodawcy złożyli obietnice w wysokości 20 miliardów dolarów na odbudowę Afganistanu, z czego połowę wyłożyć miały USA. Pod koniec marca 2008 roku Talibowie ogłosili w Internecie początek ,,wiosennej ofensywy" w Afganistanie. 13 czerwca zaatakowali więzienie w Kandaharze, gdzie zginęło 15 strażników, a wolność uzyskało około 400 Talibów. Przemoc w Afganistanie ciągle wzrastała. Na początku października okazało się, że w Arabii Saudyjskiej doszło do spotkania przedstawicieli rządu afgańskiego i Talibów, co rozbudziło nadzieję na możliwość pokojowego załatwienia konfliktu. 17 lutego 2009 roku prezydent USA Barack Obama zatwierdził wysłanie do Afganistanu dodatkowych 17 tysięcy żołnierzy. Towarzyszyła temu dalsza eskalacja działań przeciwko Talibom. W kwietniu siły niemieckie i ANA rozpoczęły ofensywę antytalibańską w prowincji Kunduz. Nadrzędnym celem wojsk amerykańskich i koalicyjnych stało się zabezpieczenie wyborów prezydenckich zaplanowanych na 20 sierpnia. W tym celu 2 lipca wzmocnione wojska amerykańskie przystąpiły do wielkiej ofensywnej operacji Khanjar w południowej prowincji Helmand. 1 grudnia Obama ogłosił zakończenie przeglądu strategii i zapowiedział szybkie wysłanie do Afganistanu 30 tysięcy dodatkowych żołnierzy amerykańskich, jednocześnie deklarując, że latem 2011 roku rozpocznie się wycofywanie wojsk z Afganistanu i przekazywanie odpowiedzialności siłom afgańskim, które do tej pory miały zostać odpowiednio rozbudowane i wyszkolone. Napływ większej ilości wojsk zaskutkował wyraźnie większymi stratami koalicyjnymi w pierwszej połowie 2010 roku i w każdym miesiącu liczba żołnierzy poległych była większa niż rok wcześniej, a czerwiec okazał się pierwszym miesiącem, w którym zabitych żołnierzy było więcej niż 80. 20 listopada na szczycie NATO w Lizbonie koalicjanci wydali deklarację popierającą rozpoczęcie przekazywania siłom afgańskim odpowiedzialności za bezpieczeństwo w niektórych regionach Afganistanu już na początku 2011 roku i ukończenia tego procesu przed końcem 2014 roku. 22 czerwca Obama ogłosił, że do końca 2012 roku z Afganistanu wycofane zostaną 33 tysiące żołnierzy amerykańskich. 6 sierpnia doszło do największego incydentu dla wojsk zagranicznych: 30 żołnierzy amerykańskich i 8 żołnierzy afgańskich zginęło gdy rebelianci zestrzelili śmigłowiec transportowy w dolinie Tangi we wschodniej prowincji Wardak. 20 września w zamachu samobójczym w swoim domu w Kabulu zginął Burhanuddin Rabbani, co zdecydowanie wyglądało niepokojąco w stosunku do możliwości jakiegokolwiek postępu w wysiłkach pokojowych. Pod koniec 2012 roku zaczęła się materializować idea utworzenia biura przedstawicielskiego Talibów służącego prowadzeniu rozmów pokojowych. 27 grudnia Karzai oświadczył, że zaakceptuje planowane otworzenie takiego biura w Katarze, a 3 stycznia 2012 roku Talibowie ogłosili osiągnięcie porozumienia w tej sprawie, stwierdzając przy tym, że partnerem do rozmów będą USA i ich sojusznicy. Jednak 21 lutego okazało się, że w amerykańskiej bazie wojskowej Bagram spalono islamskie materiały religijne , w tym księgi Koranu, natomiast 11 marca amerykański żołnierz zamordował 16 afgańskich cywilów w okręgu Panjwai w prowincji Kandahar. 4 dni później Talibowie ogłosili zawieszenie dialogu z USA. Mimo tych wydarzeń podczas wizyty Obamy w Kabulu 1 maja 2012 roku doszło do podpisania przełomowego afgańsko-amerykańskiego porozumienia o długoterminowym partnerstwie strategicznym. Tymczasem poważnym problemem stały się tzw. ataki ,,zielonych" przeciwko ,,niebieskim", czyli członków afgańskich sił bezpieczeństwa na koalicjantów. Wciągu pierwszych 9 miesięcy zginęło w ten sposób ponad 50 żołnierzy koalicyjnych w związku z tym na początku września dowództwo amerykańskich sił specjalnych zawiesiło szkolenie wszystkich afgańskich rekrutów do czasu ukończenia procesu sprawdzenia ich pod kątem powiązań z rebeliantami, a 18 września siły ISAF wydały oświadczenie powiadamiające o ograniczeniu współpracy operacyjnej z Afgańczykami.

Bibliografia Rober Łoś, J. Regina-Zacharski, Współczesne konflikty zbrojne Stanisław Koziej, Strategiczne środowisko bezpieczeństwa międzynarodowego i narodowego w okresie pozimnowojennym (skrypt internetowy)