
interwencja USA i NATO w Afganistanie
PRZYCZYNY, PRZEBIEG I KONSEKWENCJE INTERWENCJI USA I NATO W AFGANISTANIE 27 kwietnia 1978 roku Ludowo-Demokratyczna Partia Afganistanu (LDPA) przeprowadziła zamach stanu, w którym zginął rządzący krajem od 1973 roku Mohammad Daud Khan. Powstał pierwszy w historii Afganistanu rząd komunistyczny, na którego czele stanął prezydent Nur Mohammad Taraki. Zaczęto wprowadzać radykalne reformy społeczne i gospodarcze (takie jak równouprawnienie kobiet, walka z analfabetyzmem), które napotkały opór konserwatywnego i bardzo religijnego społeczeństwa afgańskiego. W największym przejawie niezadowolenia w marcu 1979 roku w Heracie na zachodzie kraju wybuchło krwawe powstanie, w którym zginęło kilkuset obecnych w mieście Rosjan; rząd stłumił je z pomocą lotnictwa radzieckiego.
PRZYCZYNY, PRZEBIEG I KONSEKWENCJE INTERWENCJI USA I NATO W AFGANISTANIE 27 kwietnia 1978 roku Ludowo-Demokratyczna Partia Afganistanu (LDPA) przeprowadziła zamach stanu, w którym zginął rządzący krajem od 1973 roku Mohammad Daud Khan. Powstał pierwszy w historii Afganistanu rząd komunistyczny, na którego czele stanął prezydent Nur Mohammad Taraki. Zaczęto wprowadzać radykalne reformy społeczne i gospodarcze (takie jak równouprawnienie kobiet, walka z analfabetyzmem), które napotkały opór konserwatywnego i bardzo religijnego społeczeństwa afgańskiego. W największym przejawie niezadowolenia w marcu 1979 roku w Heracie na zachodzie kraju wybuchło krwawe powstanie, w którym zginęło kilkuset obecnych w mieście Rosjan; rząd stłumił je z pomocą lotnictwa radzieckiego. Równolegle zaostrzała się rywalizacja wewnątrz LDPA, podzielonej na 2 główne frakcje: umiarkowaną Parczam (Sztandar) i radykalną, marksistowską Chalk (Lud) z Tarakim na czele. W łonie Chalk doszło do walki o władzę między Tarakim a Hafizullahem Aminem, który od 28 marca 1979 roku pełnił funkcję premiera. 14 września Taraki próbował dokonać zamachu na życie Amina, jednak sam został usunięty i wkrótce zgładzony. Amin nie zamierzał podporządkować się wezwaniom Moskwy do złagodzenia reform i zaczął poszukiwać wsparcia w Pakistanie i USA; tymczasem rząd tracił kontrolę nad wieloma terytoriami na rzecz islamskich rebeliantów. Obawiając się o utratę wpływów i powstanie za swoją południową granicą państwa islamskiego na wzór Iranu, ZSRR podjął 24 grudnia 1979 roku interwencję zbrojną w Afganistanie; Amin zginął parę dni później w ataku sił specjalnych na pałac prezydencki. Rosjanie w miejsce Amina zainstalowali Babraka Karmala, lidera umiarkowanego Parczam. Interwencja radziecka przeistoczyła się w długotrwały, krwawy i kosztowny konflikt z islamskimi bojownikami (mudżahedinami), wspieranymi przez państwa arabskie (zwłaszcza stanowiący bazę wypadową Pakistan oraz Arabię Saudyjską) oraz USA i państwa Europy Zachodniej. W wojnie tej żadna ze stron nie zdołała uzyskać decydującej przewagi nad wrogiem. Wybrany w 1985 roku na sekretarza generalnego KPZR Michaił Gorbaczow postanowił o stopniowym ograniczaniu zaangażowania militarnego w Afganistanie. 14 kwietnia 1988 roku w Genewie Afganistan, Pakistan, USA i ZSRR podpisały w Genewie porozumienia o uregulowaniu sytuacji w Afganistanie. Zgodnie z nimi 15 maja rozpoczęło się oficjalne wycofywanie wojsk radzieckich, zakończone 15 lutego 1989 roku. Koniec sowieckiej interwencji nie oznaczał dla Afganistanu pokoju. Reżim komunistyczny, którym od maja 1986 roku kierował Mohammad Najibullah, trwał nadal, a wśród mudżahedinów zaczęły ujawniać się podziały na tle religijnym i etnicznym. Dopiero 25 kwietnia 1992 roku mudżahedini wkroczyli do Kabulu. Dzień wcześniej w Peszawarze zawarto porozumienie o powołaniu tymczasowej rady rządzącej pod kierownictwem Sigbatullaha Mojaddediego, która 28 czerwca przekazała władzę Burhanuddinowi Rabbaniemu jako prezydentowi kraju. Przeciw takiemu układowi wystąpiła fundamentalistyczna partia Hezb-e-Islami Gulbuddina Hekmatyara. Walki między Hekmatyarem a siłami Jamiat-e-Islami kierowanymi przez Ahmada Szaha Masooda wspieranymi przez uzbeckiego generała Abdula Raszida Dostuma trwały do marca 1993 roku, kiedy Rabbani i Hekmatyar podpisali w Islamabadzie porozumienie, przyznające Hekmatyarowi stanowisko premiera. W styczniu 1994 roku walki wybuchły na nowo – tym razem Hekmatyar i Dostum połączyli siły w ataku na Kabul. Przez dwa lata 1992-1994r.- w Afganistanie twała wojna, której punktem centralnym był Kabul. Stolica została podzielona na strefy kontrolowane przez poszczególne siły. Na wojnie cierpiała również prowincja. Konieczność skoncentrowania się na walce o stolicę uniemożliwiała funkcjonowanie skutecznej administracji centralnej. Kraj ponownie rozpadł się na kilkanaście obszarów zarządzanych przez przywódców lokalnych. Tymczasem na południu kraju pojawiło się nowe ugrupowanie – talibowie.W październiku 1994 roku zajęli oni Kandahar na południu kraju - istotny z punktu widzenia tranzytu przez granicę z Pakistanem- był kontrolowany przez siły popierające Hektmatjara. Wejście do Kandaharu stało się możliwe dzięki przejściu na ich stronę mułły Nadżibullaha, który kontrolował miasto. Jego siły wynoszące 2500 zasiliły szeregi talibów. Oprócz tego weszli oni w posiadanie dużych ilości broni, pojazdów opancerzonych, artylerii oraz 6 samolotów MiG-21 i kilku śmigłowców. Niema z dnia na dzień talibowie stali się poważną siła zbrojną. Swoje sukcesy zawdzięczali nowatorskiej taktyce, polegającej na połączeniu elementów propagandowych i militarnych. W lutym 1995 roku wyparli Hekmatyara z baz pod Kabulem. Talibowie uzyskali pomoc Pakistanu i przejmowali kontrolę nad coraz większymi połaciami kraju, m.in. opanowując Herat we wrześniu 1995 roku. Rabbani postanowił ułożyć się z Hekmatyarem, powierzając mu 26 czerwca 1996 roku ponownie stanowisko premiera, jednak 27 września 1996 roku talibowie zdobyli Kabul. 8 sierpnia 1998 roku talibowie zajęli Mazar-i-Sharif, ostatnie duże miasto Afganistanu. Sprawowali wówczas kontrolę nad 95% terytorium Afganistanu i wszędzie bezwzględnie stosowali muzułmańskie prawo szaria, co budziło odrazę społeczności międzynarodowej. Jednak największe obawy wywołało udzielenie schronienia międzynarodowej organizacji terrorystycznej al-Kaidzie i jej szefowi Osamie bin Ladenowi. Po tym jak 7 sierpnia 1998 roku doszło do krwawych zamachów bombowych na ambasady USA , 20 sierpnia armia amerykańska dokonała ostrzału rakietowego domniemanych obozów treningowych al-Qaidy koło Khostu i Jalalabadu. W listopadzie 1998 roku talibowie przeprowadzili proces bin Ladena, ogłaszając go „człowiekiem bez grzechu.” W związku z takim stanowiskiem talibów 15 października 1999 roku Rada Bezpieczeństwa ONZ postanowiła nałożyć sankcje finansowe i transportowe.
11 września 2001 roku doszło do terrorystycznych uderzeń na terytorium USA, przeprowadzonych przy użyciu samolotów pasażerskich. Ataki na World Trade Center i Pentagon właściwie rozpoczęły nowy etap wojny w Afganistanie. Zaskakujące w atakach z 11 września, było to, że żadna organizacja terrorystyczna nie przyznała się do nich. Jednak już następnego dnia, na biurko prezydenta George’a W.Busha trafiły raporty wskazujące na Al-Kaidę i talibów jako sprawców zamachu. Równocześnie szybko zareagowało środowisko międzynarodowe. 12 września państwa wchodzące w skład Sojuszu Północnoatlantyckiego po raz pierwszy w historii NATO postanowiły uruchomić procedury wynikające z art.5 traktatu waszyngtońskiego. 20 września w oficjalnym stanowisku Białego Domu pojawiło się stwierdzenie, że za zamachy odpowiada Osama bin Laden i Al-Kaida.Prezydent USA George W. Bush zażądał od Talibów bezwarunkowego wydania przywódców al-Qaidy i zamknięcia obozów treningowych. Talibowie odrzucili ultimatum, twierdząc, że brak jest jakichkolwiek dowodów świadczących o ich powiązaniach z zamachami, wobec czego 7 października 2001 roku wojska amerykańskie i brytyjskie rozpoczęły kampanię powietrzno-rakietową w Afganistanie, zaś na lądzie do ofensywy przystąpił opozycyjny Sojusz Północny. Reżim Talibów upadł w ciągu kilku tygodni – już 13 listopada 2001 roku jednostki Sojuszu Północnego zajęły Kabul, a 7 grudnia Talibowie opuścili swoją ostatnią twierdzę – Kandahar. Nie udało się jednak schwytać ani bin Ladena ani przywództwa Talibów.
W wyniku konsultacji przedstawicieli różnych grup etnicznych i politycznych w Bonn 5 grudnia zawarto porozumienie o powołaniu rządu tymczasowego kierowanego przez Hamida Karzai; formalnie zaprzysiężono go 22 grudnia. W czerwcu 2002 roku tradycyjne afgańskie zgromadzenie przywódców powierzyło Karzai funkcję prezydenta. Opierając się na ustaleniach z Bonn, Rada Bezpieczeństwa ONZ podjęła 20 grudnia decyzję o utworzeniu Międzynarodowych Sił Wsparcia Bezpieczeństwa( International Security Assistance Force- ISAF), które miały wspierać AIA w zaprowadzeniu ładu i porządku w Kabulu. Porozumienie określało wielkość ISAF na 4500 żołnierzy, choć w grudniowej rezolucji Rady Bezpieczeństwa mówiono o liczbie o 500 żołnierzy większej. Pod komendą gen.Johna McColla znalazły się oddziały z Wielkiej Brytanii, Francji, Niemiec, Turcji oraz niewielkie kontyngenty z pozostałych 14 krajów deklarujących swój udział w misji Oprócz nich w kraju działały również siły amerykańskie zajmujące się ściganiem niedobitków Talibów i bin Ladena, mające swoją główną bazę w Bagram.
Do połowy 2003r sama stolica była względnie spokojnym regionem, jednak później siły ISAF znalazły się w ogniu walk. W związku ze stale zmieniającą się sytuacją w Afganistanie podjęto decyzję o przekazaniu misji NATO. Sytuacja zmieniła się 11 sierpnia 2003r., kiedy misję całkowicie przejął Sojusz Północnoatlantycki.
Poważnym problemem pozostała przemoc, która nadal była jednym ze sposobów na załatwianie sporów politycznych. W 2004 i 2005 roku zaznaczyło się wzmożenie aktywności Talibów i grup rebelianckich z nimi powiązanych. Ich najbardziej spektakularnym sukcesem w tym okresie było zestrzelenie 28 czerwca 2005 roku amerykańskiego śmigłowca Chinook, w którym zginęło 16 żołnierzy. W całym roku 2005 straty amerykańskie w Afganistanie wyniosły około 125 żołnierzy, co przewyższało straty z wszystkich poprzednich 3 lat konfliktu. Równolegle nastąpił wzrost przestępczości, zwłaszcza aktywności gangów porywających ludzi – według ministerstwa obrony w kraju grasowało w sumie około 1800 grup zbrojnych liczących 10 tysięcy członków.
Dalsze pogorszenie się sytuacji w Afganistanie w pierwszej połowie 2006 roku zmusiło USA do przeprowadzenia operacji „Mountain Thrust” opartej na intensywnych bombardowaniach, która była największą operacją militarną od 2001 roku. Nie doprowadziła ona jednak do osłabienia działalności Talibów, np. 8 września 2006 roku w samobójczym zamachu na konwój amerykański koło ambasady w Kabulu zginęło 14 Afgańczyków i 2 żołnierzy amerykańskich. Po nasileniu się walk w 2006 roku powszechnie spodziewano się wiosennej ofensywy Talibów na wiosnę 2007 roku, ale nie doszło do niej, natomiast Talibowie ponieśli duże straty w wyniku zapobiegawczych operacji koalicji międzynarodowej na południu kraju. W maju 2007 roku w największej akcji lądowej w Afganistanie pod kryptonimem „Achilles” w prowincji Helmand zginął jeden z ważniejszych dowódców polowych sił talibańskich Mullah Dadullah.
W roku 2008 wzrosło zaangażowanie kontyngentu amerykańskiego ISAF, który w czerwcu osiągnął wielkość ok.30 tysięcy żołnierzy. We wrześniu prezydent George W.Bush zapowiedział kolejne zwiększenie kontyngentu, co było możliwe dzięki zmniejszeniom sił w Iraku. Od początku 2009 roku w Afganistanie gwałtownie zaczęła rosnąć liczba żołnierzy amerykańskich. Z jednej strony było to realizacją wcześniejszych zapowiedzi prezydenta Bush, a drugiej było decyzją nowej administracji Baracka Obamy .17 lutego 2009 roku nowy prezydent USA Barack Obama zatwierdził wysłanie do Afganistanu dodatkowych 17 tysięcy żołnierzy. 27 marca Obama przedstawił nową, całościową strategię wobec konfliktu w Afganistanie, która zawężała główny cel misji do pokonania al-Qaidy i talibów w Afganistanie i przyległych regionach Pakistanu; w ramach tej strategii do Afganistanu udać się miało kolejne 4 tysiące żołnierzy amerykańskich z zadaniem szkolenia afgańskich sił zbrojnych.
Pierwsza połowa 2009 roku stała pod znakiem wciąż nasilającego się konfliktu, nawet w okresie zimowym – Talibowie przeprowadzali krwawe ataki. Na szerszą skalę talibowie stosowali ataki zmasowane, z udziałem kilkuosobowych grup zamachowców-samobójców i strzelców, penetrując główne miasta poszczególnych prowincji, a nawet stolicę kraju. W czerwcu siły amerykańsko-afgańskie rozpoczęły w prowincji Helmand operację “ Strike of the Sword”, która miała na celu ostateczne oczyszczenie rejonu z bojowników islamskich i likwidację ich baz. Operacja miała rownież zapewnić trwałe zainstalowanie afgańskiej administacji. Działania sił koalicyjnych przyniosły nieco niespodziewany efekt. Ewakuujący się z prowincji talibowie, stali się zagrożeniem dla zachodnich i południowych obszarów kraju - w tym dla prowincji Ghazni zarządzanej przez Polski Kontyngent Wojskowy. Działania militarne wywołały groźne kontrakcje ze strony sił islamistycznych. Dodatkowym powodem wzrostu aktywności bojowej talibów były wybory prezydenckie, przeprowadzone 20 sierpnia 2009.Wybory prezydenckie 20 sierpnia przebiegły w stosunkowo spokojnej atmosferze i z punktu widzenia bezpieczeństwa mogły być uznane za sukces. 1 grudnia Obama ogłosił zakończenie przeglądu strategii i zapowiedział szybkie wysłanie do Afganistanu 30 tysięcy dodatkowych żołnierzy amerykańskich, jednocześnie deklarując, że latem 2011 roku rozpocznie się wycofywanie wojsk z Afganistanu i przekazywanie odpowiedzialności siłom afgańskim, które do tej pory miały zostać odpowiednio rozbudowane i wyszkolone. Pierwsze z dodatkowych wojsk amerykańskich zostały przerzucone do Afganistanu już w połowie grudnia, a 13 lutego 2010 roku rozpoczęła się pierwsza duża ofensywa z ich udziałem – operacja „Moshtarak” przeciw Talibom w regionie Marjah w południowej prowincji Helmand. Równolegle ze wzmożoną presją militarną coraz częściej powracał pomysł negocjacji z niektórymi elementami rebelianckimi: 25 stycznia generał McChrystal powiedział , że wszyscy Afgańczycy, także Talibowie mogą mieć udział w przyszłym rządzie Afganistanu; na konferencji międzynarodowej ws. Afganistanu 28 stycznia w Londynie prezydent Karzai zapowiedział powołanie narodowej rady pokoju i pojednania, a następnie zwołanie tradycyjnego zgromadzenia starszyzny (loya jirga), na które zaproszeni mieli zostać także Talibowie. Rebelianci tymczasem dokonywali kolejnych krwawych ataków – szczególnie dużym echem odbiło się zabicie 7 agentów amerykańskiej CIA przez podwójnego agenta al-Qaidy w samobójczym zamachu bazie Chapman w południowo-wschodniej prowincji Khost 30 grudnia 2009 roku. Napływ większej ilości wojsk zaskutkował wyraźnie większymi stratami koalicyjnymi w pierwszej połowie 2010 roku: w każdym miesiącu liczba poległych żołnierzy była większa niż rok wcześniej. Region Marjah okazał się trudniejszym do spacyfikowania niż to się początkowo wydawało i stał się raczej symbolem wrażliwości nowej amerykańskiej strategii wobec terroru talibów jak również niemocy rządu centralnego w Kabulu; planowana operacja zabezpieczenia kluczowego Kandaharu była odkładana. Sytuację skomplikowało jeszcze bardziej zdymisjonowanie 23 czerwca przez Obamę generała McChrystala. Stanowisko dowódcy wojsk w Afganistanie zostało powierzone generałowi Davidowi Petraeusowi, znanemu ze skutecznego wdrożenia taktyki kontrpartyzanckiej w Iraku. Wkrótce zaczęły mnożyć się doniesienia o rozmowach pokojowych między Kabulem a rebeliantami, rzekomo mających się odbywać w różnych miejscach Afganistanu i w państwach arabskich. 4 września Karzai ogłosił utworzenie Wysokiej Rady Pokoju mającej zajmować się procesem pokojowym; zebrała się ona po raz pierwszy 7 października, a na jej czele stanął eks-prezydent Burhanuddin Rabbani. 20 listopada na szczycie NATO w Lizbonie koalicjanci wydali deklarację popierającą rozpoczęcie przekazywania siłom afgańskim odpowiedzialności za bezpieczeństwo w niektórych regionach Afganistanu już na początku 2011 roku i ukończenie tego procesu przed końcem 2014 roku. 16 grudnia Biały Dom opublikował pierwszy coroczny przegląd strategii wojennej, w którym stwierdzał postępy na polu walki stwarzające warunki do realizacji powyższych założeń, aczkolwiek zastrzegał, iż zyski te mogą nie mieć trwałego charakteru jeśli nie nastąpi poprawa współpracy z Pakistanem w zakresie likwidacji sanktuariów grup zbrojnych mających swoją odskocznię na pakistańskim terytorium. 22 marca 2011 roku Karzai ogłosił 7 obszarów, które w lipcu miały przejść pod kontrolę afgańskich sił bezpieczeństwa rozpoczynając proces przejmowania odpowiedzialności za bezpieczeństwo od wojsk koalicyjnych.
22 czerwca Obama ogłosił, że do końca 2012 roku z Afganistanu wycofane zostaną 33 tysiące żołnierzy amerykańskich, w tym już do końca 2011 roku – 10 tysięcy. W ciągu kilku kolejnych tygodni swoje plany dotyczące redukcji kontyngentów w Afganistanie ogłosili inni czołowi sojusznicy tworzący siły ISAF, w tym Wielka Brytania i Francja. 15 lipca wojsko amerykańskie poinformowało o wycofaniu pierwszych 650 żołnierzy z Afganistanu, którzy opuścili północną prowincję Parwan. 17 lipca oficjalnie rozpoczął się proces stopniowego przekazywania afgańskiej armii i policji kontroli nad poszczególnymi regionami, gdy koalicjanci scedowali odpowiedzialność za bezpieczeństwo w centralnej prowincji Bamiyan. 6 sierpnia doszło do najkrwawszego jak do tej pory incydentu dla wojsk zagranicznych: 30 żołnierzy amerykańskich, głównie członków elitarnej jednostki sił specjalnych Navy SEALs, a także 8 żołnierzy afgańskich zginęło, gdy rebelianci zestrzelili śmigłowiec transportowy Chinook w dolinie Tangi we wschodniej prowincji Wardak. 19 sierpnia co najmniej 9 osób zginęło w zamachu bombowym w budynku British Council w Kabulu. 13-14 września w trwającym 20 godzin skoordynowanym ataku na kilka prominentnych celów w afgańskiej stolicy, m.in. ambasadę USA i kwaterę NATO. 20 września w zamachu samobójczym w swoim domu w Kabulu zginął Burhanuddin Rabbani, co było aktem stawiającym poważny znak zapytania nad możliwością osiągnięcia jakiegokolwiek postępu w wysiłkach pokojowych. 29 października w Kabulu doszło do ataku samobójczego na konwój pojazdów wojskowych, w którym zginęło co najmniej 12 żołnierzy amerykańskich, żołnierz kanadyjski i 4 Afgańczyków. Koniec roku przyniósł też poważne napięcia na granicy afgańsko-pakistańskiej, które jeszcze bardziej komplikowały konflikt - władze w Islamabadzie zamknęły szlaki zaopatrzeniowe dla sił koalicyjnych działających w Afganistanie, a także zbojkotowały dużą konferencję międzynarodową ws. Afganistanu, która odbyła się 5 grudnia w Bonn ( Porozumienie z Bonn z 5 grudnia 2001 r., dotyczącego tymczasowych ustaleń w sprawie odbudowy stałych instytucji rządowych w Afganistanie.)
Także pod koniec roku zaczęła się materializować idea otworzenia biura przedstawicielskiego Talibów służącego prowadzeniu rozmów pokojowych. 27 grudnia Karzai oświadczył, że zaakceptuje planowane otworzenie takiego biura w Katarze, a 3 stycznia 2012 roku Talibowie ogłosili osiągnięcie porozumienia w tej sprawie, stwierdzając przy tym, że partnerem do rozmów będą USA i ich sojusznicy, a nie wspominając o rządzie afgańskim. W kolejnych tygodniach doszło jednak do szeregu incydentów, które dramatycznie popsuły relacje między siłami koalicyjnymi, zwłaszcza Amerykanami a Afgańczykami – 21 lutego wyszło na jaw, że w amerykańskiej bazie wojskowej Bagram spalono islamskie materiały religijne, w tym księgi koranu, co wywołało gwałtowne protesty w wielu afgańskich miastach, zaś 11 marca amerykański żołnierz popełnił bezprecedensową zbrodnię mordując 16 afgańskich cywilów w okręgu Panjwai w prowincji Kandahar. 4 dni później Talibowie ogłosili zawieszenie dialogu z USA za pośrednictwem katarskiego biura zarzucając Waszyngtonowi złamanie obietnic i wysuwanie nowych żądań. Mimo tych wydarzeń podczas wizyty Obamy w Kabulu 1 maja doszło do podpisania przełomowego afgańsko-amerykańskiego porozumienia o długoterminowym partnerstwie strategicznym. 21 maja na szczycie w Chicago przywódcy NATO wydali deklarację, w której zapewnili, że po przejęciu przez siły afgańskie pełnej odpowiedzialności za bezpieczeństwo w całym kraju do końca 2014 roku utworzona zostanie nowa misja NATO w Afganistanie, nie mająca charakteru bojowego, lecz koncentrująca się na szkoleniu, doradztwie i wsparciu.
W tym okresie po raz pierwszy od wielu lat zaczęto odnotowywać zmniejszanie się poziomu przemocy w Afganistanie, Tymczasem poważnym problemem stały się tzw. ataki „zielonych” na „niebieskich”, czyli członków afgańskich sił bezpieczeństwa na koalicjantów – w ciągu pierwszych 9 miesięcy roku zginęło w ten sposób ponad 50 żołnierzy koalicyjnych. W związku z tym na początku września dowództwo amerykańskich sił specjalnych zawiesiło szkolenie wszystkich afgańskich rekrutów do czasu ukończenia procesu bardziej efektywnego ich prześwietlania pod kątem ewentualnych powiązań z rebeliantami, zaś 18 września siły ISAF wydały oświadczenie powiadamiające o ograniczeniu współpracy operacyjnej z Afgańczykami.
W czerwcu 2013 r. zakończył się proces przekazywania stronie afgańskiej odpowiedzialności (proces transition), obejmujący oprócz kwestii bezpieczeństwa także rozwój zdolności administracji państwowej do rządzenia krajem (governance) oraz polepszenie poziomu życia Afgańczyków i rozwój gospodarczy . Afgańskie Siły Bezpieczeństwa przejęły wiodącą rolę w prowadzeniu operacji stabilizacyjnych, a siły ISAF ograniczą się do ich wspierania. Jednym z podstawowych warunków utrzymania po 2014 r. osiągniętego poziomu stabilizacji jest przygotowanie sprawnych, dobrze wyszkolonych i wyposażonych, zdolnych do prowadzenia samodzielnych działań jednostek afgańskiej armii i policji. Działania w tym zakresie były koordynowane, w ramach ISAF, przez natowską misję NTM-A (NATO Training Mission - Afghanistan). Wsparcie to będzie kontynuowane również po 2014, w ramach nowej misji – Resolute Support, nie mającej charakteru bojowego i poświęconej wyłącznie szkoleniom, doradztwu i udzielaniu pomocy ASB (train, advise and assist).
