Caryca Katarzyna II

WSTĘP Dla każdego chrześcijanina posiadanie dziecka jest wartością nadrzędną. Przedłużanie rodu przez kolejne pokolenia dzieci Bożych jest istotne również dla Kościoła. Co jednak, gdy natura stawia opór w spełnianiu tej misji? W dzisiejszych czasach medycyna daje człowiekowi pewne możliwości ominięcia tej, niewątpliwie, ciężkiej przeszkody. Istnieją co najmniej dwie takie metody: in vitro i naprotechnologia. Celem rozważań niniejszej pracy jest przedstawienie licznych zalet naprotechnologii i wielorakich wad in vitro w celu naświetlenia drogi, którą człowiek prawy i żyjący wobec zasad moralnych powinien wybrać.

WSTĘP Dla każdego chrześcijanina posiadanie dziecka jest wartością nadrzędną. Przedłużanie rodu przez kolejne pokolenia dzieci Bożych jest istotne również dla Kościoła. Co jednak, gdy natura stawia opór w spełnianiu tej misji? W dzisiejszych czasach medycyna daje człowiekowi pewne możliwości ominięcia tej, niewątpliwie, ciężkiej przeszkody. Istnieją co najmniej dwie takie metody: in vitro i naprotechnologia. Celem rozważań niniejszej pracy jest przedstawienie licznych zalet naprotechnologii i wielorakich wad in vitro w celu naświetlenia drogi, którą człowiek prawy i żyjący wobec zasad moralnych powinien wybrać. Praca składa się z 2 rozdziałów. W pierwszym rozdziale omówiona zostanie teoretyczna kwestia obu procederów, ich przebieg i skutki.
Drugi rozdział przedstawi opinię Kościoła i moją własną na powyższy temat. Niniejsze opracowanie może stać się pomocą dla każdego, kto zajmuje się kwestią prokreacji zgodnie z nauczaniem Kościoła.

ROZDZIAŁ I In vitro i naprotechnologia – co to takiego? Naprotechnologia, jako zespół metod prowadzących do przywrócenia zdolności do płodzenia dzieci, powstała ok. 30 lat temu. Polega na diagnozowaniu i leczeniu niepłodności poprzez obserwację reakcji ciała kobiety i ustaleniu specjalistycznego programu leczenia dla każdej pary. Opiera się na tzw. modelach płodności Creightona. W trakcie prowadzenia fizjologicznych i anatomicznych obserwacji organizmu przyszłej matki udaje się dociec źródła problemu i go usunąć. Dzięki temu kobieta odzyskuje swoją Bożą powinność o której sam Bóg mówi: „W boleściach będziesz dzieci rodziła” (Rdz 3,16b). Biorąc pod uwagę przyczynę, wdraża się leczenie hormonalne bądź chirurgiczne w celu przywrócenia prawidłowego działania mechanizmu prokreacji. Zwykle cykl takich procesów trwa około dwóch lat, jednak wielu parom udaje się począć dziecko przed upływem 24 miesięcy. In vitro jest pozaustrojową metodą wspomagania rozrodu i objawowego leczenia bezpłodności. Polega na laboratoryjnym zapłodnieniu pobranej od kobiety komórki jajowej nasieniem przyszłego ojca. W tym celu stymuluje się najpierw hormonalnie jajniki kobiety, a następnie, po udanym zapłodnieniu, dokonuje implantacji zarodka w macicy kobiety. Zabieg ten niejednokrotnie musi być powtarzany, gdyż istnieje wysokie ryzyko obumarcia lub niezagnieżdżenia się embrionu. Człowiek, poddając się takiemu zabiegowi, „Oddaje (on) życie i tożsamość embrionów w ręce lekarzy i biologów, wprowadza panowanie techniki nad pochodzeniem i przeznaczeniem osoby ludzkiej” (KKK, n. 2377).

ROZDZIAŁ II Kościół a naprotechnologia i in vitro Bezsprzecznie naprotechnologia jest jedyną metodą popieraną przez Kościół dotyczącą leczenia bezpłodności. „Naprotechnologia jest w zgodzie z nauką Kościoła dlatego, że Kościół podchodzi z troską do człowieka i stara się pokazywać to, co dla człowieka jest korzystne. Metody wspomagania sztucznego rozrodu traktują człowieka tylko jak zwierzę - zanim zaczęto stosować te metody na ludziach, stosowano je przez długie lata na zwierzętach. Tymczasem godność człowieka wymaga innego sposobu traktowania - człowiek powinien być traktowany poprzez medycynę. Sposoby sztucznego rozrodu nie należą do dziedzictwa medycyny, lecz weterynarii, nawet jeśli są stosowane na ludziach.” In vitro zaś budzi wśród wiernych i duchownych wiele kontrowersji. Oficjalne stanowisko Kościoła w tej sprawie jest jasne: Kościół tej metody nie popiera. „To jest nie tylko przykazanie “nie zabijaj”. Jeżeli chodzi o in vitro heterologiczne z pobraniem obcego materiału genetycznego, to jest również złamanie szóstego przykazania „nie cudzołóż”. W in vitro jest rozejście aktu ludzkiego, jakim jest akt poczęcia, który jest na wyższym poziomie niż reprodukcja zwierzęca, a także rozdzielenie tego aktu o fakt poczęcia dziecka w warunkach laboratoryjnych” mówi arcybiskup Hoser. W pełni zgadzam się z przytoczonymi wyżej cytatami. Myślę, że jako katolicy powinniśmy dołożyć wszelkich starać w walce o dzieci, ale w dobie dzisiejszego postępu medycznego nie musimy tego robić wbrew naturze.

ZAKOŃCZENIE Niniejsza praca zmierzała do ukazania licznych różnic między dwoma dostępnymi metodami wspomagającymi poczęcie: in vitro i naprotechonogią. W celu lepszego zrozumienia tematu tego praca została podzielona na dwa rozdziały. Omówiono w nich zagadnienia czysto teoretyczne, podparte medycznymi definicjami oraz przeprowadzono analizę zalet i wad, w celu uwidocznienia drogi popieranej przez Kościół.
Autor niniejszej pracy starał się wykazać, że to naprotechnologia powinna być wybierana przez katolików i wszystkich starających się postępować moralnie. Wydaje się, że to co jest najważniejsze dla tej sprawy, zostało wystarczająco uwzględnione, aby stać się mogło przedmiotem nie tylko refleksji na temat poczęcia i narodzin, ale także wpłynąć na współczesne postawy chrześcijan. Kościół wciąż powraca w swym nauczaniu do spornych kwestii problemu z poczęciem dziecka w rodzinach chrześcijańskich. Istnieje więc słuszna potrzeba podejmowania w dyskusjach i pracach naukowych tematu in vitro i naprotechnologii. Niniejsze studium może stać się pomocne dla każdego, kto pragnie pogłębić w tym temacie i przygotować argumenty do dyskusji nad nim. Należy żywić nadzieję, że przeprowadzone rozważania mogą stać się zachętą do dalszych badań nad, a wyciągnięte wnioski przyczynią się do podkreślenia znaczenia wartości życia i celebracji jego powstania we współczesnym świecie.