
powodzie w Polsce - 1997 i 2010
Powódź - powodzią nazywamy czasowe pokrycie przez wodę terenu, który w normalnych warunkach nie jest pokryty wodą, powstałe na skutek wezbrania wody w ciekach naturalnych, zbiornikach wodnych, kanałach oraz od strony morza, powodujące zagrożenie dla życia i zdrowia ludzi, środowiska, dziedzictwa kulturowego oraz działalności gospodarczej. ¹ Ustawa Prawo wodne z dnia 18 lipca 2001 r. (Dz. U. 2005 nr 239 poz. 2019 z późn. zm.) Pod pojęciem wezbrania rozumie się wyraźny wzrost stanów (a zatem i natężenia przepływu) wody w ciekach i jeziorach, spowodowane zwiększonym zasilaniem lub incydentalnym podpiętrzeniem zwierciadła wody, wywołanym szczególnymi zjawiskami naturalnym ( intensywne opady deszczu, roztopy, zjawisk lodowe, silny wiatr) lub pracą urządzeń hydrotechnicznych i awarią budowli hydrotechnicznej.
Powódź - powodzią nazywamy czasowe pokrycie przez wodę terenu, który w normalnych warunkach nie jest pokryty wodą, powstałe na skutek wezbrania wody w ciekach naturalnych, zbiornikach wodnych, kanałach oraz od strony morza, powodujące zagrożenie dla życia i zdrowia ludzi, środowiska, dziedzictwa kulturowego oraz działalności gospodarczej. ¹ Ustawa Prawo wodne z dnia 18 lipca 2001 r. (Dz. U. 2005 nr 239 poz. 2019 z późn. zm.)
Pod pojęciem wezbrania rozumie się wyraźny wzrost stanów (a zatem i natężenia przepływu) wody w ciekach i jeziorach, spowodowane zwiększonym zasilaniem lub incydentalnym podpiętrzeniem zwierciadła wody, wywołanym szczególnymi zjawiskami naturalnym ( intensywne opady deszczu, roztopy, zjawisk lodowe, silny wiatr) lub pracą urządzeń hydrotechnicznych i awarią budowli hydrotechnicznej.
Wezbranie na wodach płynących nie tworzy się jednocześnie na całej długości rzeki, lecz przemieszcza się wzdłuż jej biegu tworząc „FALĘ WEZBRANIOWA”. Fala ma wyraźny początek, fazę wznoszenia, punkt kulminacyjny i fazę opadania (rys. 3). W miarę przesuwania się jej z biegiem rzeki, czoło fali ulega skróceniu, a sama fala ulega wydłużeniu. W przypadku powstania w górnym odcinku rzeki kilku pojedynczych fal, mogą się one połączyć i utworzyć w środkowym i dolnym biegu jeden szczyt. Jest to związane z tym, że prędkość przemieszczania się fal w górnym biegu rzeki jest zawsze większa niż na odcinkach środkowym i dolnym. Bednarczyk S. i in., Vademecum ochrony przeciwpowodziowej, KZGW, Gdańsk 2006.
Powódź tysiąclecia – potoczna nazwa katastrofalnej powodzi, która nawiedziła w lipcu1997 roku południową i zachodnią Polskę oraz Czechy, niemieckie Łużyce a także północno-zachodnią Słowację i wschodnią Austrię, doprowadzając na samym terenie Polski do śmierci 55 osób i szkód materialnych na znaczną skalę – około 12 miliardów złotych.
Wezbrania Odry w 1997r spowodowały dwie, następujące po sobie w krótkim odstępie czasu, fale obfitych opadów, wywołane przez tzw. sytuację meteorologiczną Vb. W tym stanie pogody tworzy się niż nad górnymi Włochami wskutek napływu mas chłodnego powietrza nad Europą Zachodnią, co wspierane jest przez barierę orograficzną Alp. Niż Genueński, bo o nim mowa, to jeden z najbardziej niebezpiecznych zjawisk atmosferycznych w Polsce. Niż ten zwykle rozpoczyna swoją wędrówkę nad okolicami miasta Genua we Włoszech, i stąd jego nazwa. Front niżu niesie ze sobą potężne ilości wody, a więc i ulewne deszcze. Przemieszcza się on nieco dziwnie, bo na północ lub na północny wschód. Niże genueńskie są niebezpieczne dlatego, że zwykle są blokowane przez wyże znad wschodniej Europy i są zmuszane do zatrzymania się nad danym obszarem nawet na kilka dni. To właśnie monotonność ulewnych opadów nad jednym obszarem doprowadza do powodzi.
Pierwsza fala powodziowa miała miejsce w dniach 3-10 lipca 1997 roku. Intensywne opady, doprowadziły, do wysokiego wzrostu stanów wody i zalania dużych powierzchni w dorzeczu Odry. (główne rzeki: Nysa Kłodzka, Bystrzyca, Oława, Ślęża, Kaczawa, Bóbr, Kwisa, Nysa Łużycka, Barycz, Warta, Widawa oraz dorzecza górnej Wisły i Łaby). A mianowicie mowa o rzekach źródłowych, rzekach środkowych Sudetów: Nysie Kłodzkiej, Bystrzycy, Oławie, Ślęży i Kaczawie oraz rzekach północnych Sudetów: Bobrze, Kwisie i Nysie Łużyckiej. Opady trwające od 4 do 9 lipca 1997 r. wywołały także wezbrania na prawostronnych dopływach Odry: Baryczy i Warcie.
W swoim przebiegu fala powodziowa Odry znacznie przekroczyła wszystkie dotychczas znane maksymalne absolutne stany wody w Polsce. Opady w Sudetach Wschodnich oraz południowej części Śląska objęły dorzecze Odry i spowodowały, że już 6 lipca pierwsze wsie i miasteczka zostały zalane przez Nysę Kłodzką i Odrę. Pierwszym zalanym polskim miastem są Głuchołazy. Przybór wody w Kłodzku rozpoczął się 5 lipca 1997 r. Kulminacja osiągnęła stan 655 cm (7 lipca, godz. 17.00) przewyższający o 70 cm dotychczasowe absolutne maksimu. Nysa zalewa Kłodzko (gdzie w wyniku podmycia przez Nysę Kłodzką zawaliły się cztery kilkusetletnie kamienice) i Bystrzyce – miasta w Kotlinie Kłodzkiej.Zamknięta jest większość przejść granicznych z Czechami.
8 lipca sytuacja w pobliżu Wodzisławia Śląskiego i Raciborza była dramatyczna – przepływ na Odrze wynosił około 3500 m³. Woda rozlała się na odcinku od Chałupek aż do Raciborza. Pod wodą znajdowało się około 250. miejscowości Lokalnie opady przekroczyły 500 mm, tj. 3-4 razy przekroczyły średnie sumy miesięczne. Od Chałupek do ujścia Nysy Kłodzkiej zabrakło podziałki na łatach wodowskazowych. 9 lipca Odra zalała Kędzierzyn-Koźle, natomiast Warta jedną z dzielnic Częstochowy. Stany alarmowe zostały przekroczone o 2-3m. 10 lipca 1997 Odra zalała lewobrzeżne Opole i ponownie Racibórz (poziom wody podniósł się o ponad 3 m) Do Wrocławia najwyższa fala powodziowa zaczęła docierać 12 lipca (zalane zostało 45% miasta, w śródmieściu woda sięgała 2 metrów). Następnie Odra zalała część Głogowa oraz pobliskie miejscowości.
Druga fala powodziowa, która miała miejsce w dniach od 18 do 22 lipca 1997 r., podczas fazy opadania pierwszej fali powodziowej, doprowadziły do wykształcenia drugiej fali powodziowej. Dotyczyło to zwłaszcza dopływów sudeckich. Ponownie intensywne opady o sumach dobowych przekraczających 100 mm, doprowadziły do tego, że przekroczone zostały wartości szczytowe dla pierwszej fali powodziowej na Bystrzycy, Kaczawie, Bobrze i Nysie Łużyckiej. Dotychczasowe absolutne maksima zostały przewyższone tylko na Bystrzycy i Kaczawie o 50−60 cm.
Wodowskaz, łata wodowskazowa - urządzenie służące do pomiaru stanu wody, składające się z konstrukcji nośnej z przymocowanym do niej podziałem w postaci segmentowanych tablic. Za pomocą łaty wodowskazowej mierzy się wysokość lustra wody w stosunku obranej płaszczyzny odniesienia (tzw. zero wodowskazu). powódz 2010
W 2010 roku na terenie Europy Środkowej wystąpiła kolejna powódź na nieprzewidywalną skalę. Miała miejsce w drugiej połowie maja (I fala powodziowa), oraz na początku czerwca (II fala) w następujących krajach: Checzy, Słowacja, Polska, Węgry, Ukraina, Austria, Niemcy oraz Serbia. Powódź ta była jedną z największych w Polsce[. Kulminacja fali wezbraniowej na Wiśle była największa od 160 lat. Poziom wody na Wiśle przekroczył w wielu miejscach (np. w Krakowie) poziom notowany podczas tzw. powodzi tysiąclecia w 1997 roku.
Masowe podtopienia i powodzie przyniósł wędrujący znad Włoch przez Nizinę Węgierską ku Ukrainie niż genueński o imieniu Jolanta. W wyniku spotkania ciepłego i bardzo wilgotnego powietrza znad Morza Śródziemnego z wilgotnym i chłodniejszym powietrzem znad Atlantyku oraz obszarami górzystymi (Karpatami), wystąpiły ulewne deszcze.
Wielka woda objęła tereny położone w dolinach Odry i Wisły a także niektórych ich dopływów. Na Śląsku, w Małopolsce, na Podkarpaciu i Ziemi Świętokrzyskiej, na Mazowszu i Lubelszczyźnie do mniejszych i większych podtopień doszło niemal w każdej miejscowości.
Od godzin wieczornych 15 maja do nocy z 18 na 19 maja na Śląsku Cieszyńskim w województwie śląskim spadło ponad 400 litrów deszczu na metr kwadratowy ziemi. W pozostałych regionach województwa śląskiego i małopolskiego spadło 100-200 litrów deszczu, w tym 150 litrów w Krakowie. Dnia 16 maja na Odrze i Wiśle powstały fale kulminacyjne. W Krakowie 18 maja poziom wody w Wiśle był tak wysoki, że prześwit pomiędzy lustrem wody a przęsłami mostu Dębnickiego zniknął. 957 cm to najwyższy poziom wody tej rzeki w Krakowie w historii. 20 maja poziom wody na Wiśle w Warszawie przekroczył stan alarmowy. Dnia 21 maja fala powodziowa dotarła do Warszawy. Najwyższy historyczny poziom wody rzeka osiągnęła w Warszawie 22 maja i wynosił on 779cm. Tego samego dnia fala przeszła przez Wrocław. Na szczęście 24 maja fala powodziowa z Wisły zaczęła powoli uchodzić do Bałtyku, natomiast z Odry dopiero na początku czerwca.
Dnia 31 maja nad południową Polskę nasunęła się kolejna strefa ciągłych opadów związana z niżem o imieniu Bergthora, która spowodowała wytworzenie się 2 czerwca drugiej fali wezbraniowej na Odrze oraz na Wiśle i w jej górnym dorzeczu. Na Podhalu między 31 maja a 3 czerwca spadło 130 litrów deszczu na metr kwadratowy. 3 i 4 czerwca podczas burz nad Podkarpaciu spadło średnio 80 litrów deszczu.
2 czerwca na Odrze i Wiśle utworzyła się druga fala kulminacyjna. Na rzekach w dorzeczu Wisły na Podkarpaciu i w Małopolsce po burzach 3 i 4 czerwca (spadło średnio 80 litrów deszczu) również utworzyły się fale kulminacyjne. Po wylaniu Ropy, Popradu, Dunajca, Jasiołki, Wisłoki i Wisłoka pod wodą znalazło się wiele miejscowości. Na wielu wodowskazach osiągnięty został historyczny poziom wody. Fala powodziowa na Wiśle dotarła 4 czerwca do Krakowa, 7 czerwca do Sandomierza (tego samego dnia fala powodziowa na Odrze dotarła do Wrocławia) i 9 czerwca do Warszawy. Nad brzegami Wisły do największych zatopień doszło w tych samych miejscach co podczas majowej powodzi (wezbrane wody zalały m.in. miasta: Czechowice Dziedzice, Chełm Śląski, Oświęcim, Kraków (przerwały wał powodziowy) oraz Sandomierz i Tarnobrzeg). Na Odrze sytuacja była stabilna. Stany maksymalne w czasie drugiej kulminacji na Odrze układały się znacznie poniżej stanów maksymalnych, jakie były rejestrowane w czasie pierwszej kulminacji - stany wody drugiej kulminacji były o około 200 cm niższe w stosunku do pierwszej.
Po przejściu fali powodziowej wystąpiło ponad 1300 osuwisk ziemi, głównie w Małopolsce. Zawaliło się lub popękało wiele domów wybudowanych na pochyłych terenach.
