
Quo vadis ? - refleksja nad celem i sensem życia.
Patrząc na współczesnego człowieka niejednokrotnie widzimy, że cała nasza rzeczywistość, w której się znajdujemy nastawiona jest na nieustanny pęd. Ciągły pośpiech i brak czasu zdaje się być coraz bardziej powszechny, ale i modny. W natłoku ważnych spraw nie ma czasu na zatrzymanie i odrobinę zastanowienia. Ciągle słyszymy przecież : już, teraz, natychmiast. Prowadząc swoje życie, prowadzimy życie w ciągłym biegu. Nie bacząc na to dokąd ono zmierza a i często nie zastanawiając się nawet jaki jest jego sens.
Patrząc na współczesnego człowieka niejednokrotnie widzimy, że cała nasza rzeczywistość, w której się znajdujemy nastawiona jest na nieustanny pęd. Ciągły pośpiech i brak czasu zdaje się być coraz bardziej powszechny, ale i modny. W natłoku ważnych spraw nie ma czasu na zatrzymanie i odrobinę zastanowienia. Ciągle słyszymy przecież : już, teraz, natychmiast. Prowadząc swoje życie, prowadzimy życie w ciągłym biegu. Nie bacząc na to dokąd ono zmierza a i często nie zastanawiając się nawet jaki jest jego sens. Powie ktoś, że tak jest teraz modnie, że to przecież normalne, że współczesny człowiek, człowiek któremu przyszło żyć w XXI wieku ciągle gdzieś pędzi. Ale czy tak musi być ? Co daje nam ciągły pęd, często bez określonego celu i kierunku ? Na drodze, którą podążamy, na drodze, którą jest nasze życie bez wyznaczonego kierunku i celu łatwo się zagubić. Czy można osiągnąć swój cel, jeśli nie wiemy jaką drogą iść do niego i co mamy zrobić, żeby ten cel osiągnąć ? Zatrzymaj się … zrób chwilę przerwy i pomyśl nad tym, jakie jest Twoje życie. Może też ciągle gdzieś pędzisz, przytłoczony ilością własnych spraw i problemów, i nawet nie zauważasz jak Twoje życie przemija ? Kiedy ostatni raz zastanawiałeś się nad tym, jaki jest Twój w życiu cel i kierunek ? Kiedy ostatni raz zrobiłeś cokolwiek, by na drodze do osiągnięcia swojego życiowego celu zrobić krok do przodu ? Pamiętasz jeszcze kiedy ostatni raz dziękowałeś za to, że żyjesz ? Życie nieustannie od nas wymaga. Nie obchodzi się z nami łaskawie. Stawia przed nami problemy i troski, z którymi my, słabi ludzie musimy się zmagać. Czy w pędzie naszego życia jesteśmy w stanie spojrzeć na to, co ono nam od siebie daje ? Czy pamiętamy jeszcze o sobie ? Żyjemy nie tylko dla siebie. Obok nas jest drugi człowiek. Czy w pędzie swojego życia jeszcze o tym pamiętasz ? Czy w tym nieustannym wyścigu jakim jest ludzkie życie zauważasz jeszcze drugiego człowieka ? Quo vadis … dokąd zmierzasz ? To pytanie, które wypowiedział powracający z Rzymu Piotr skierowane jest także do nas i jakże w naszym życiu obecne … Dokąd zmierzasz ? Dokąd zmierza Twoje życie ? Zatrzymaj się … chociaż na chwilę i pomyśl o tym, co już za Tobą. Żyj teraźniejszością, a przyszłością w ogóle się nie przejmuj. Nie masz wpływu na to, co już przeminęło. Przyszłość jest tą, której nie da się przewidzieć. Staraj się patrzeć na nią z optymizmem, bo już niebawem stanie się przeszłością. Zostaje Ci jeszcze teraźniejszość. Tę wykorzystaj tak, jak tylko umiesz najlepiej. Ona nie przemija. Ciągle trwasz w niej, więc masz swoje pole manewru. Zasiej na tym polu to, co masz najlepszego. I cierpliwie czekaj na swój plon – będzie , będzie stukrotny. Ale to wszystko nie jest możliwe, kiedy będziesz ciągle gdzieś biegł, ciągle gdzieś się spieszył … Zadaj sobie czasem pytanie : Quo vadis ? I cierpliwie czekaj … Żyj, żyj pełnią tego, co los Ci niesie.
