moej hobby

Moje hobby to plywanie.Pływam od 4roku życia.Od kiedy mama spotkala starego znajomego ktory mieszka koło nas jak się okazało zalorzyl szkole plywackom.Na samym początku bylo mi bardzo trudno zalapać oco chodzi bałam się panicznie wody nie pozwalalam nikomu zabrać mojego kulka do plywania.Niewiem jak ale mój trener wkńc przekonal mnie rzebym zdjela kolko i weszla do wody.Powoli się uczyłam plywać strzalkom.Gdy trener stwierdzil ,że jesteśmy otowi aby skoczyć z wyszej skoczni serce zaczeło mi walić jak szalone gdy tam stanełam omal nie zemdlalam.

Moje hobby to plywanie.Pływam od 4roku życia.Od kiedy mama spotkala starego znajomego ktory mieszka koło nas jak się okazało zalorzyl szkole plywackom.Na samym początku bylo mi bardzo trudno zalapać oco chodzi bałam się panicznie wody nie pozwalalam nikomu zabrać mojego kulka do plywania.Niewiem jak ale mój trener wkńc przekonal mnie rzebym zdjela kolko i weszla do wody.Powoli się uczyłam plywać strzalkom.Gdy trener stwierdzil ,że jesteśmy otowi aby skoczyć z wyszej skoczni serce zaczeło mi walić jak szalone gdy tam stanełam omal nie zemdlalam.Jak się okazało skoczylam najlepiej.Pużniej naprade robilam szybkie postępy moj trener zdecydował ,że pzreniesie mnie na wyszy poziom.Gdy poszlam na pierwsze zajęcia w nowej grupie czulam się naprawde nie swojo wszyscy byli odemnie starsi Ale po jakimS misiącu wszyscy mnie polubili a ja ich bylam ich malom córeczką.Po2 latach ciężkiej prcy nareszcie zrobilam karte plywackom i zaczynalam przygotowywać si ena pierwsze egzaminy z certyfikatów,myślałam ,że wszystko będzie szlo jak po maśle asz nagle dowiedzialam sie,ze bede chodzic na tenisa tylko ze on kończy si e15min przed basenem.Zdecydowałam że będe odrazu jeżdzić z trening na trening moji trenerzy mowili że sie wykończe ae ja itak sie nie poddawalam.Po 2 miesiącach przyzwyczajilam sie do takieo trybu zycia .Teraz wygrywam pełno medali i pucharów i z tenisa i z pływania