Czy współczesna Polska rodzina przeżywa kryzys

Mówi się że przyszłość społeczeństwa zależy od pomyślności rodzin je tworzących. Historia potwierdza, że gdy upada instytucja rodziny, upada społeczeństwo i całe narody! Przykładem może być starożytna Grecja, gdzie gdy zepsucie moralne zniszczyło rodziny i osłabiło cywilizacje, państwo to szybko zostało podbite przez Rzymian. Charles Eliot, powiedział takie słowa: „Dbanie o bezpieczeństwo i wysoką pozycję rodziny oraz życia rodzinnego, jest podstawowym zadaniem cywilizacji”. Dochodzimy wtem do pytania nas nurtującego „Czy współczesna Polska rodzina przeżywa kryzys”?

Mówi się że przyszłość społeczeństwa zależy od pomyślności rodzin je tworzących. Historia potwierdza, że gdy upada instytucja rodziny, upada społeczeństwo i całe narody! Przykładem może być starożytna Grecja, gdzie gdy zepsucie moralne zniszczyło rodziny i osłabiło cywilizacje, państwo to szybko zostało podbite przez Rzymian. Charles Eliot, powiedział takie słowa: „Dbanie o bezpieczeństwo i wysoką pozycję rodziny oraz życia rodzinnego, jest podstawowym zadaniem cywilizacji”.

Dochodzimy wtem do pytania nas nurtującego „Czy współczesna Polska rodzina przeżywa kryzys”? Nie ulega wątpliwości, że w naszym stuleciu, polska rodzina znalazła się w specyficznych warunkach życiowych, które nie były znane wcześniej w historii człowieka. Kiedyś rodzina częstokroć stanowiła jednostkę gospodarczą i swoistą wspólnotę produkcyjną. Wszyscy jej członkowie – rodzicie i dzieci – wspólnie budowali dom, sporządzali meble, uprawiali rolę i doglądali trzody. Jednakże z nadejściem rewolucji przemysłowej wiele się zmieniło. Na skutek industrializacji, liczne rodziny przeniosły się do miast, szukając zatrudnienia w fabrykach. Teraz trzeba było codziennie zostawiać dom i iść do pracy. Rodziny miały coraz dla siebie coraz mniej czasu. Odzież, meble czy inne rzeczy zaczęto kupować, zamiast je robić. Pozwolę sobie zacytować pewien fragment z Książki pt. „Rodzina, społeczeństwo, a jednostka”, napisano tam: „Zmiany te – jak się tego należało spodziewać – wywarły ogromny wpływ na życie domowe. Rodzina przestała być jednostką gospodarczą, która by wspólnie coś produkowała. Od wprowadzenia powszechnego obowiązku szkolnego oraz prawnego uregulowania kwestii pracy, potomstwo stało się z gospodarczego punktu widzenia raczej obciążeniem niż zyskiem”.

Rodzina w XXI wieku jest wystawiona na oddziaływanie jeszcze jednego dawniej nieznanego czynnika, którym jest telewizja. Statystyka donosi, że dziecko zanim skończy 18 lat spędza przed telewizorem ponad 15 000 godzin! Czym to skutkuje? Rodzina coraz to bardziej oddala się od siebie, psuje swoje relacje emocjonalne i powoli ogranicza się jedynie do wspólnego obiadu. Obecnie telewizja jest najpopularniejszym środkiem przekazu. Czytając pracę pewnej grupy studentów na temat „Współczesna rodzina wobec kryzysu wartości w Polsce” już na samym początku przeczytałem coś takiego „Prowadzone w ciągu ostatnich lat obserwacje dotyczące wpływu mediów na współczesnego człowieka, pozwoliły ustalić (…) iż rozluźniają one więzi międzyludzkie, prowadząc w skrajnych przypadkach, do całkowitej izolacji”.

Jeżeli więc nic się nie zmieni, w postępowaniu młodych ludzi, nie zmienią się złe przyzwyczajenia, bądź jeżeli tylko nie będziemy starali się tworzyć naszych więzów rodzinnych, to możemy czuć się zagrożeni, bo skoro od siły rodziny rzeczywiście zależy przetrwanie cywilizacji, to jak będzie ona wyglądać za kilkadziesiąt, a może nawet kilka lat?