Czy treny J.Kochanowskiego mogą świadczyć o bankructwie ideałów humanistycznych?

Jan Kochanowski to jeden z najwybitniejszych twórców epoki renesansu w całej Europie. To on jako pierwszy na świecie stworzył cykl utworów żałobnych, czyli treny. Napisał ich aż dziewiętnaście i poświęcił swojej niespełna trzyletniej zmarłej córeczce Urszulce. W owych trenach wyrażał swój ból po swej ogromnej stracie, a także żal i rozpacz. W pewnym momencie powątpiewa w istnienie Boga. Czy jego treny świadczą o bankructwie ideałów humanistycznych? W „Trenie IX” Kochanowski mówi o „mądrości”.

Jan Kochanowski to jeden z najwybitniejszych twórców epoki renesansu w całej Europie. To on jako pierwszy na świecie stworzył cykl utworów żałobnych, czyli treny. Napisał ich aż dziewiętnaście i poświęcił swojej niespełna trzyletniej zmarłej córeczce Urszulce. W owych trenach wyrażał swój ból po swej ogromnej stracie, a także żal i rozpacz. W pewnym momencie powątpiewa w istnienie Boga. Czy jego treny świadczą o bankructwie ideałów humanistycznych? W „Trenie IX” Kochanowski mówi o „mądrości”. Opisuje ją jako nie tylko niemożliwą do kupienia bogatym, ale niedostępną też dla biednych. Poeta, który kierował się filozofią stoicką, sądził, że człowiek, który ją posiadł nie zazna żadnych trosk, cierpień, a wszelkie trudy będą błahostką. Przez całe życie dążył do zdobywania wiedzy („Nieszczęśliwy ja człowiek, który lata swoje / Na tym strawił, żebych był uźrzał progi twoje!”), ale dopiero śmierć ukochanej córki pozwoliła mu zrozumieć, iż tak naprawdę „mądrość” nie jest w stanie uchronić go od nieszczęść. „Tren IX” pokazuje nam, jak bardzo załamał się jego światopogląd i wyznawane przez niego idee. W następnym utworze cyklu trenów możemy zauważyć kolejny kryzys poety. W „Trenie X” Kochanowski zastanawia się co się stało z Urszulą po śmierci. Poeta nie odnosi się tylko do religii chrześcijańskiej, szukając jej w raju i czyśćcu, ale także do innych mu znanych wierzeń. Poszukuje jej w Hadesie odnosząc się do greckiej mitologii, a także zastanawia się, czy ponownie nie wcieliła się w inne stworzenie, co, jak wierzą wyznawcy hinduizmu, dzieje się z człowiekiem po śmierci. Fragment „Gdziekolwiek jest, jeśliś jest…” pokazuje nam, że Kochanowski nie jest już pewny swojej wiary. Jan Kochanowski kierował się w życiu filozofią stoicką, a stawiając pod znakiem zapytania sens cnoty, która była dla stoików jedynym dobrem moralnym, nazywając ją „fraszką”, daje nam do zrozumienia (w „Trenie XI”), iż zwątpił w dotychczas wyznawany światopogląd. Cecha, która była dla niego niegdyś niezwykle ważna stała się czymś błahym. Jan z Czarnolasu sądzi też, że życie człowieka jest błądzeniem, którego pobożność i dobroć nie gwarantują szczęścia, ani też nie uchronią przed cierpieniem. Na dodatek po raz kolejny wątpi w istnienie Boga. „Wspinamy się do nieba, Boże tajemnice / Upatrując, ale wzrok śmiertelnej źrenice / Tępy na to.” Zastanawia się, czy człowiek jest w stanie zrozumieć Jego sekrety, czy świat nie jest złudzeniem. Sądzę, że treny Jana Kochanowskiego nie świadczą o bankructwie ideałów humanistycznych. Po utracie córki ogromnie cierpiał, przepełniony bólem szukał odpowiedzi na nurtujące go pytania, co przyczyniło się do zaburzenia jego światopoglądu, lecz nie świadczy to o upadłości wartości istniejących od kilku tysięcy lat.