
medialność terroryzmu
Medialność terroryzmu. Gównie używany przez osoby zajmujące się reklamą i marketingiem i w takim rozumieniu definiowany jest jako zestaw cech, które decydują o popularności danego produktu w mass mediach . Według K. Witkowskiej pojęcie to dotyczy także informacji, traktowanej jako produkt:, przeprowadzana przez środki masowego przekazu selekcja prowadzi do wyodrębnienia spośród wielu informacji ,takich które spełniać będą kryteria tzw. medialności. Informacją medialną jest zaś wiadomość, którą cechuje wysoka atrakcyjność, spektakularność, gwałtowność, sensacyjność .
Medialność terroryzmu.
Gównie używany przez osoby zajmujące się reklamą i marketingiem i w takim rozumieniu definiowany jest jako zestaw cech, które decydują o popularności danego produktu w mass mediach . Według K. Witkowskiej pojęcie to dotyczy także informacji, traktowanej jako produkt:, przeprowadzana przez środki masowego przekazu selekcja prowadzi do wyodrębnienia spośród wielu informacji ,takich które spełniać będą kryteria tzw. medialności. Informacją medialną jest zaś wiadomość, którą cechuje wysoka atrakcyjność, spektakularność, gwałtowność, sensacyjność . Terroryzm jako przekaz- strategia komunikacyjna z opinią publiczna i rządami.
Według analiz definicji terroryzmu tworzonych przez badaczy wynika iż w większości z nich pojawia się element rozgłosu czy wręcz reklamy, demonstrowania siły, reklamowy charakter przemocy, a przede wszystkim- zastraszenie przez przemoc i skierowanie jej przeciwko niewinnym ofiarom po to aby wywołać określone reakcje opinii publicznej- głownie strach . Akt terrorystyczny w przeciwieństwie do przestępstwa pospolitego cechuje się podwójnym celem zamachu: bezpośrednim , np. zabójstwem, pozbawieniem wolności, podpaleniem, detonacja ładunku wybuchowego oraz osiągnięciem efektu psychologicznego w postaci zastraszania. Celem zamachu terrorystycznego jest wywołanie efektu zastosowanej przemocy a nie sama przemoc, która nabiera charakteru symbolicznego- propagandowego. R. Borkowski nazywa to pośrednim efektem zastosowanej przemocy wyjaśniając, ze terrorystom chodzi bardziej o psychiczne konsekwencje ataków, niż o ich skutki fizyczne, które muszą spełnić tylko jeden warunek: spektakularności i szoku . Terroryzm jest strategią komunikacyjną, przekazem terrorystów do opinii publicznej i rządów. „Nie ma dla nas innej drogi, akty przemocy wywołują szok. My chcemy szokować to nasz sposób komunikowania się z innymi .Przekaz taki wzywa do zmiany sytuacji zwórcenie uwagi na problemy , które wymagają rozwiązania.
Symbioza mediów i terrorystów.
Żyjemy w wieku masowej komunikacji, stanowiąc społeczeństwo mass mediów. Masowość mediów oznacza powszechny dostęp do informacji i zwielokrotnienie zasobów informacyjnych. Badania wskazują na popyt informacji o tragediach dramatach, przemocy, krwi i ofiarach. Relacjonowane wydarzenia w mediach muszą być spektakularne, sensacyjne i dramatyczne- na podstawie tego schematu media wybierają informacje oraz sposób
ich prezentowania a kierunek działania wyznacza reguła : „zła wiadomość to dobra wiadomość”. Współczesne środki masowego przekazu odgrywają istotną rolę
w kształtowaniu podglądów opinii publicznej na temat negatywnych zjawisk społecznych takich jak terroryzm. Współczesna kulkuje można nazwać kultura szoku i przekraczania. Uwagę opinii publicznej może przyciągnąć wyłącznie zdarzenie o charakterze spektakularnym, szokującym, przekraczającym obowiązujące granice, łamiącym normy moralne .
Akt terrorystyczny jest aktem medialnym a cechą jego jest opinia publiczna.
Aby spełnił on swoja rolę musi być szokujący , ponieważ tylko w ten sposób można przyciągnąć uwagę opinii publicznej i wywołać zakładany efekt zastraszenia. Zamach terrorystyczny którego ofiara jest pojedynczy człowiek nie posiada efektu medialnego,
taki efekt posiada zamach w którym śmierć poniosły setki osób lub tysiące np. zamach na Word Trade center lub szkołę w Biesłanie .
Celem aktu terrorystycznego nie jest śmierć ofiar , lecz wywołanie odpowiedniej reakcji opinii publicznej, będącej świadkiem i adresatem przesłania jakie niesie ze sobą dany akt terrorystyczny. Współczesne media są najlepszym nośnikiem terroryzmu. Wzrost sprawności mediów pociąga za sobą wzrost społecznego znaczenia terroryzmu. Wzrost ten czelesto jest kreowany przez same media, które poszukują sensacji i kreują swoja wersje dramatycznych wydarzeń która determinuję poziom oglądalności. Społeczne przyzwyczajenie do terroryzmu medialnego jest groźnym zjawiskiem. Zmusza to terrorystów do poszukiwania takich form działania które będą co raz to bardziej spektakularne i szokujące, budzące strach .
Miedzy mediami a terrorystami wytworzyła się symbioza. Terroryści aby osiągnąć swoje cele muszą do nich dotrzeć: cynia to za pośrednictwem mediów. Dziennikarze szukają tematów nadających się na wiadomość z ostatniej chwili, gwarantujących wysoką oglądalność, a zatem wysokie wpływy, zarobki, popularność. Racje mają więc ci , którzy nazywają media „ tlenem reklamowym dla terrorystów, od którego są oni uzależnieni .
Bez relacji medialnych zamach terrorystyczny nie spełni swojej podstawowej roli: przekaz nie dotrze do opinii publicznej i nie wywoła zakładanych przez terrorystów celów . Sytuacja przypomina zamknięte koło, traktowanie informacji jako towaru rynkowego
i walka konkurencyjna na rynku dziennikarskim oraz uznanie wolności lisowa i swobody przekazu informacji za jedne z podstawowych wartości demokratycznych powodują
iż terroryści mogą osiągnąć swoje cele. Terroryści wykorzystują demokracje do swoich własnych , antydemokratycznych celów. Przykładem tego jest oświadczenie Osamy Bun Ladena które emitowane było przez telewizje al. Dżazira, oraz cytowane przez stacje telewizyjne na całym świeci i Internet .
W walce o medialność terroryści zdobyli nowe narzędzie jakim jest Internet. Internet pod wieloma względami staje się bardziej efektywnym środkiem przekazu niż tradycyjna pracy czy też telewizja. Z jednej strony sieć zapewnia dostęp szerokiej rzeszy odbiorców- przekaz internetowy zapewnia możliwość samodzielnej , nieskrępowanej analizy treści, która nie podlega obróbkom redaktorskim. Terroryści zyskali zatem nowe niejako własne medium, co pozwoliło im uniezależnić się od mediów oficjalnych, Stanowi to wzmocnienie
ich przekazu, zwłaszcza że media tradycyjne bez wątpienia powtórzą przekaz zamieszony
w sieci i go nagłośnią .
Podsumowując możemy z pewnością uznać terroryzm jako proces komunikacji oparty na przemocy, wywieraniu wpływu i manipulacji . Aby osiągnąć swoje cele terroryści muszą zdobyć zainteresowanie opinii publicznej, a w tym celu muszą albo wykorzystać istniejące kanały albo ustanowić własny. Istniejące kanały komunikacyjne to środki masowego przekazu a własny kanał komunikacyjny to Internet tak więc można stwierdzić ze „media
są przyjacielem terrorystów” .
Media rzadko kiedy biorą stronę terrorystów, mimo ze zdarza się ze aprobują ich cele polityczne to stanowczo sprzeciwiają się metodom, które stosują terroryści głownie przemocy wobec niewinnych ofiar. Opinia publiczna jest zafascynowana terroryzmem-media relacjonując działania terrorystów pomagają taka fascynacje realizować. Niezależnie
od potępiających komentarzy czy oskarżycielskich relacji medialnych- następuje realizacja celu terrorystów- nagłośnienie ich działań i celów politycznych. To uzasadnia tezę
o symbiozie jaka wykształciła się pomiędzy terrorystami a środkami masowego przekazu .
Bibiografia:
- Aleksandrowicz T., Terroryzm międzynarodowy, Warszawa 2008.
- Białek T., Terroryzm. Manipulacja strachem, Warszawa 2005
- Bolechów B., Internet as a Flexible Tool of Terrorism,[w] Terrorism, Media, Society, red. T. Płudowski, Toruń 2006
- Kubicz I., Medialność produktu- czyli co sprawia ze o produkcie się pisze? www.gazeta –it/epr/git/medialność_produktu.
- McKnight G., The Mind of the Terrorist, London 1974.
- Przemyski A.P., Potencjalne obiekty zamachu terrorystów[w:] Przestępczość zorganizowana, świadek koronny, terroryzm, red.E.W. Pływaczewski, Kraków 2005.
- Witkowska K., Informacja o przestępczości w środkach masowego przekazu,[w:] Znaczenie informacji w społeczeństwie obywatelskim, red J.Mraszałek-Kawy, B.Chludziński, Toruń 2007.
