
kreacja makbeta i roskolnikowa
Bohater decyduje się na zabójstwo bogatej lichwiarki z dwóch powodów. Po pierwsze ma nadzieję, że w ten sposób udowodni sobie, iż należy do ludzi nieprzeciętnych, mających prawo łamać ustalone konwencje, po drugie ma szczery zamiar przeznaczyć większą część pieniędzy na pomoc ludziom żyjącym w upadlających warunkach, nie mających pieniędzy nawet na jedzenie. Raskolnikow podejmuje swoje działania w pełni świadomie. Wie, że zabójstwo jest czynem amoralnym, lecz usprawiedliwia je szlachetnymi ideami. W odróżnieniu od Makbeta, bohater powieści Dostojewskiego dokładnie planuje swoją zbrodnie.
Bohater decyduje się na zabójstwo bogatej lichwiarki z dwóch powodów. Po pierwsze ma nadzieję, że w ten sposób udowodni sobie, iż należy do ludzi nieprzeciętnych, mających prawo łamać ustalone konwencje, po drugie ma szczery zamiar przeznaczyć większą część pieniędzy na pomoc ludziom żyjącym w upadlających warunkach, nie mających pieniędzy nawet na jedzenie. Raskolnikow podejmuje swoje działania w pełni świadomie. Wie, że zabójstwo jest czynem amoralnym, lecz usprawiedliwia je szlachetnymi ideami. W odróżnieniu od Makbeta, bohater powieści Dostojewskiego dokładnie planuje swoją zbrodnie. Na wiele dni przed zabójstwem idzie się do mieszkania lichwiarki, udając, że chce zostawić pod zastaw srebrną papierośnicę. Ta wizyta daje mu sposobność obejrzenia mieszkania Alony oraz lepszego przygotowania się do morderstwa, którego to chce dokonać z zimną krwią, nie ulegając emocją. Jednak mimo dokładnego planu zabójstwo nie wychodzi bohaterowi tak, jak je sobie wcześniej wyobrażał. Wiele elementów musi zmieniać na bieżąco, poza tym dochodzi jeszcze strach i nagły przypływ adrenaliny, nad którym nie umie zapanować. Raskolnikow po dokonaniu zabójstwa w pełni ulega emocjom. Zaczyna rozumieć, że skoro wydarzyła się zbrodnia, musi nastąpić kara. Ta świadomość staje się pierwszym sygnałem błędności jego teorii. Bohater zaczyna chorować - dziwnie się zachowywać. Nie jest w stanie się skupić, przedsięwziąć konkretnych działań. Cały czas męczą go wyrzuty sumienie. Teraz już nic nie zgadza się z wcześniejszym planem. Raskolnikow bojąc się, że jego zbrodnia zostanie wykryta, zakopuje zrabowane kosztowności. Nie przyczynia się w ten sposób do niczyjego dobra. Teraz już wie, że zabójstwo było bezpodstawne.
