„DWÓR SZLACHECKI OSTOJĄ POLSKOŚCI.”

Poprzez wszystkie wieki, od pierwszej osady w Biskupinie, nasze tradycje, obyczaje, zabobony były kultywowane i przekazywane z pokolenia na pokolenie. Dzięki nim przetrwaliśmy najtrudniejsze w naszych dziejach czasy: jarzmo zaborców i trwamy do dziś jako spójny, jednolity naród z solidnymi fundamentami jakie wznieśli nasi waleczni przodkowie. Już od późnego renesansu polskość jest utożsamiana z kulturą szlachecką- sarmacką. Tradycje te bowiem kształtowały naszą kulturę narodową przez długie wieki, aż po XIX wiek.

Poprzez wszystkie wieki, od pierwszej osady w Biskupinie, nasze tradycje, obyczaje, zabobony były kultywowane i przekazywane z pokolenia na pokolenie. Dzięki nim przetrwaliśmy najtrudniejsze w naszych dziejach czasy: jarzmo zaborców i trwamy do dziś jako spójny, jednolity naród z solidnymi fundamentami jakie wznieśli nasi waleczni przodkowie. Już od późnego renesansu polskość jest utożsamiana z kulturą szlachecką- sarmacką. Tradycje te bowiem kształtowały naszą kulturę narodową przez długie wieki, aż po XIX wiek. Szlachta stanowiła liczną, zamożną, wpływową i górującą wykształceniem nad innymi grupę społeczną, dlatego też jej właśnie poglądy i styl życia promieniowały na resztę narodu. Warstwy takie jak mieszczaństwo i chłopstwo czerpały z niej, jednak same doszły do głosu dopiero wieki później i wówczas również ich zwyczaje i wyznawane idee zaczęły rzutować na naszą kulturę narodową. „Zagłębiając” się w relacje pomiędzy stanami społecznymi dzielącymi naszych przodków trudno nam nie zauważyć olbrzymich różnic klasowych nadających szlachcie miano stanu uprzywilejowanego, aczkolwiek w ówczesnych czasach taka kolej rzeczy nie była kwestionowana. Hierarchia w państwie polskim była oczywista już od prapradziadów, praktycznie jeszcze przed ustaleniem naszych granic jako księstwa, a następnie Królestwa Polskiego. Obecnie zdarza się, iż jesteśmy nieświadomi faktu, że nasze pochodzenie narzuca nam określony sposób postępowania, a możliwe, także myślenia i odczuwania. W końcu uzasadnione jest istnienie zjawiska wspólnych cech narodowych, nie w każdym równie uwidocznionych, aczkolwiek nakreślających ramy naszego wizerunku w oczach ludzi innych kultur. To, iż nasz charakter słowiański jest w taki, a nie inny sposób i przez dane czynniki ukształtowany, zawdzięczamy właśnie stanowi uprzywilejowanemu, a co za tym idzie – również i dworkowi, który był i jest opoką i synonimem polskości. W dworach panował nastrój „jak w centrum polszczyzny” jak powie Bartek Prusak, jeden z bohaterów „Pana Tadeusza” Adama Mickiewicza. Lecz właściwie jaką zasługą w tym formowaniu się unikalności kultury polskiej mogą poszczycić się siedziby tych mniej i tych bardziej zamożnych szlachciców – dworki? Już sama ich architektura nawiązywała do tradycji, ale, co jest niezmiernie ciekawą osobliwością – łączyła się z klasyczną, antyczną, czego wyrazem są taki elementy jak choćby charakterystyczny ganek. Taką przyjął on postać na ziemiach ojczystych, jednakże w Rzymie, czy Atenach nazywałby się on kolumnowym portykiem zwieńczonym trójkątnym tympanonem. Takie spojenie ze sztuką starożytną dało efekt możliwy do zaobserwowania w niemalże wszystkich regionach naszego kraju, a tym samym stworzyło wyjątkowy wyraz natury polskiej silnie związanej z wsią i życiem ziemiańskim. Także Soplicówka zobrazowana w naszej epopei narodowej była zbudowana na styl polski; z drewna na podmurówce, zaś ściany jej były „pobielane”. Za parkiem, obok dworu znajdowały się pomieszczenia gospodarcze. Na ganek wjeżdżała się przez bramę dziedzińca, która „wciąż otwarta przechodniom ogłasza, że gościnna i w gościnę zaprasza.” Także wystrój wnętrz dworków był wzorowany na typowo polski – patriotyczny. Wyposażenie dworku w Soplicowie nie odbiegało od tego charakterystycznego, szlacheckiego. Na ścianach obrazy Kościuszki, Jasińskiego i Rejtana przypominały o ogromnym poświęceniu i bohaterstwie powstańców, jak również o wartości nadrzędnej w ówczesnych czasach: osiągnięciu wolności. Także stary zegar w alkowie wygrywając „Mazurka Dąbrowskiego” ogłaszał takie podejście do spraw zniewolonej ojczyzny. Dom i rodzina jako motywy literackie pojawiają się od najwcześniejszych wieków. Poprzez epoki ich funkcje i wizerunek przedstawiony w różnych utworach zmieniały się wraz z sytuacją polityczną kraju. Odnajdujemy je w twórczości Jana Kochanowskiego, w znanej fraszce pt. ”Na dom w Czarnolesie”. Dom ten jest to dworek dziedziczony po przodkach, w którym żyje się dostatnio i spokojnie, zachowując czyste sumienie i życzliwość sąsiadów. Budynek z otaczającym go ogrodem i starą lipą, pod którą chętnie przebywał poeta, a która stała się „bohaterem” jego kolejnej fraszki „Na lipę” jest oazą ciszy i dobrobytu. W oświeceniu pojawia się sporo utworów, w których dworek i jego mieszkańcy poddani są krytyce. Celował w niej Ignacy Krasicki, który chcąc uchronić Rzeczpospolitą przed upadkiem wyszydzał w swoich dziełach Polaków przepijających ojcowizny i damy modne modernizujące stare dworzyska na zachodnie pałace. Natomiast idealny dom szlachecki przedstawił Julian Ursyn Niemcewicz w komedii „Powrót posła”. Ukazuje on staropolski dwór pod Warszawą, pełen tradycji, w którym dwa pokolenia Polaków żyją w zgodzie i harmonii. Dom pełni tutaj funkcje wychowawcze. Nie tylko zapewnia warunki materialne rodzinie, ale jest miejscem wychowującym przyszłe pokolenia w duchu miłości do ojczyzny i obyczajów. Dom miał zapewnić, w owych czasach Polski niepodległej, nie tylko godziwe warunki rodzinie, lecz również wpoić młodej generacji Polaków zasady chrześcijańskie, które miały być dla nich oparciem w przyszłym życiu. Rola domu – dworku szlacheckiego i rodziny była wówczas ogromna. To z tego kręgu wyniesione poglądy, tradycje i silna wiara w Boga stawały się później podstawą do dalszego przekazywania obyczajów. Życie i kulturę „najważniejszej” warstwy społecznej – szlachty polskiej, już pod zaborami, opisuje w sposób realistyczny w „Panu Tadeuszu” przedstawiciel polskiego romantyzmu Adam Mickiewicz. Szlachecka tradycja, w której na co dzień żyją mieszkańcy Soplicowa, pomimo faktu zniewolenia politycznego, nadal ukazana jest jako żywa i nigdy nie gasnąca. Motyw domu i panujących w nim obyczajów, jak widać, odnajdujemy bez względu na sytuację kraju. Może właśnie dlatego, że rodzina stanowiła i stanowi podstawową komórkę, na której opiera się całe społeczeństwo. Natomiast dom w okresie niepodległej Polski był „szkołą życia” i filarem warunków materialnych dla przyszłych pokoleń, a za czasów zaborów również ostoją tradycji i polskości – nadzieją na wolność. Z tej przyczyny w obecnej naszej obyczajowości dwór szlachecki kojarzony jest jako symbol polskości.