
Żyd zawsze Żydem zostanie
Żydzi w Polsce i w jej kulturze byli obecni od wielu pokoleń. Już w wieku XIII zaczęły powstawać pierwsze wspólnoty żydowskie. W owym czasie zajmują się oni kupiectwem i bankierstwem, są silnie związani z możnowładztwem wyrazem tych pozytywnych związków jest wiele przywilejów i udogodnień dla ludności pochodzenia żydowskiego. W Polsce w dobie Kaźmierza Wielkiego powstaje potężna dzielnica żydowska w jej stolicy Krakowie zwana później na jego cześć Kaźmierzem. Wiele zasłużonych dla Polski postaci kultury i przedsiębiorczości miało korzenie żydowskie.
Żydzi w Polsce i w jej kulturze byli obecni od wielu pokoleń. Już w wieku XIII zaczęły powstawać pierwsze wspólnoty żydowskie. W owym czasie zajmują się oni kupiectwem i bankierstwem, są silnie związani z możnowładztwem wyrazem tych pozytywnych związków jest wiele przywilejów i udogodnień dla ludności pochodzenia żydowskiego. W Polsce w dobie Kaźmierza Wielkiego powstaje potężna dzielnica żydowska w jej stolicy Krakowie zwana później na jego cześć Kaźmierzem. Wiele zasłużonych dla Polski postaci kultury i przedsiębiorczości miało korzenie żydowskie. Polska na tle pozostałej Europy jawiła się jako oaza spokoju i tolerancji, ciągnęli do niej również żydzi z wszystkich jej zakątków. Mogli w niej znaleźć miejsce do spokojnej pracy, wnosili też wiele do jej rozwoju, z czasem ulegali częściowej asymilacji przyjmując wiele z jej kultury. Nazywali siebie Polskimi żydami, lub wręcz Polakami o żydowskiej narodowości. Traktowali ją jako swoją ojczyznę oddając jej swój pot i krew. Jednakże w momencie utraty niepodległości tolerancyjną Polskę zaczęły przenikać postawy które były powszechne w krajach naszych zaborców. Trendy te i postawy zaczęły wpływać na zmianę poglądów przeciętnych Polaków. Pogromy ludności żydowskiej znane od wieków w Europie zawitały również nad Wisłę. Nasiliły się z końcem XIX wieku by w latach 30 XX wieku już w wolnej drugiej Rzeczypospolitej przeistoczyć się w jawny antysemityzm. O powstawaniu tych postaw opowiada nowela Marii Konopnickiej “Mendel Gdański” Żydzi w Polsce i w jej kulturze byli obecni od wielu pokoleń. Już w wieku XIII zaczęły powstawać pierwsze wspólnoty żydowskie. W owym czasie zajmują się oni kupiectwem i bankierstwem, są silnie związani z możnowładztwem wyrazem tych pozytywnych związków jest wiele przywilejów i udogodnień dla ludności pochodzenia żydowskiego. W Polsce w dobie Kaźmierza Wielkiego powstaje potężna dzielnica żydowska w jej stolicy Krakowie zwana później na jego cześć Kaźmierzem. Wiele zasłużonych dla Polski postaci kultury i przedsiębiorczości miało korzenie żydowskie. Polska na tle pozostałej Europy jawiła się jako oaza spokoju i tolerancji, ciągnęli do niej również żydzi z wszystkich jej zakątków. Mogli w niej znaleźć miejsce do spokojnej pracy, wnosili też wiele do jej rozwoju, z czasem ulegali częściowej asymilacji przyjmując wiele z jej kultury. Nazywali siebie Polskimi żydami, lub wręcz Polakami o żydowskiej narodowości. Traktowali ją jako swoją ojczyznę oddając jej swój pot i krew. Jednakże w momencie utraty niepodległości tolerancyjną Polskę zaczęły przenikać postawy które były powszechne w krajach naszych zaborców. Trendy te i postawy zaczęły wpływać na zmianę poglądów przeciętnych Polaków. Pogromy ludności żydowskiej znane od wieków w Europie zawitały również nad Wisłę. Nasiliły się z końcem XIX wieku by w latach 30 XX wieku już w wolnej drugiej Rzeczypospolitej przeistoczyć się w jawny antysemityzm. O powstawaniu tych postaw opowiada nowela Marii Konopnickiej “Mendel Gdański”.
Postawę antysemicką w utworze przedstawia bez wątpienia zegarmistrz. Wprawdzie nie jest on w tłumie napastników, a nawet przychodzi ostrzec Mendla przed nimi, ale jednak to z jego ust padają niemal wszystkie antyżydowskie stwierdzenia. “Żyd zawsze Żydem.” To pozornie bezsensowne zdanie kryje za sobą stereotypowy obraz Żyda, jaki funkcjonował w świadomości części społeczeństwa polskiego. Kolejne, wypowiadane beznamiętnym i bezrefleksyjnym tonem stwierdzenia dopełniają tego obrazu: mówi się o wielkiej liczebności rodzin żydowskich, o chciwości i dorobkiewiczowskich zapatrywaniach na życie, a nade wszystko o obcości. Absurdalność wszystkich tych zarzutów obala swym logicznym rozumowaniem Mendel, co jednak i tak, ani odrobinę nie zmienia postawy zegarmistrza. Na jego przykładzie pokazuje Konopnicka, że tylko głupcy potrafią tkwić w takich stereotypowych uprzedzeniach, nijak mających się do rzeczywistości. Podkreśla także niebezpieczne zastanie i trwałość takich poglądów. Zegarmistrz jest nieraz skłonny „w teorii” przyznać Żydowi rację, ale i tak zawsze ostatecznie zwycięża poczucie świadomości, że „Żyd zawsze Żydem zostanie”.
