Stanisław Leszczyński

Pomny na doświadczenia płynące ze swych dwukrotnie przerwanych rządów, a także na bogate obserwacje europejskiej alternatywy (i negatywne wnioski z nich wypływające), stanął król Leszczyński w swych pomysłach reform na gruncie obowiązującej wśród szlachty wizji Rzeczypospolitej i z tej pozycji zaproponował rozwiązania mające przynieść ratunek państwu i narodowi. Uznając realistycznie, że między czynnikami „maiestas” i „libertas” toczy się i będzie się toczyć naturalna walka o przewagę, Leszczyński mówi: „Takiego tedy (króla) nam trzeba, żebyśmy go w ręku i w mocy naszej zawsze mieli.

Pomny na doświadczenia płynące ze swych dwukrotnie przerwanych rządów, a także na bogate obserwacje europejskiej alternatywy (i negatywne wnioski z nich wypływające), stanął król Leszczyński w swych pomysłach reform na gruncie obowiązującej wśród szlachty wizji Rzeczypospolitej i z tej pozycji zaproponował rozwiązania mające przynieść ratunek państwu i narodowi. Uznając realistycznie, że między czynnikami „maiestas” i „libertas” toczy się i będzie się toczyć naturalna walka o przewagę, Leszczyński mówi: „Takiego tedy (króla) nam trzeba, żebyśmy go w ręku i w mocy naszej zawsze mieli. (…) Niechaj będzie panem wolnego narodu, ale tą niezbitą kondicją, żeby się oraz stał ojcem nie tyranem swych poddanych”. Dlatego senatorów obierać będą województwa, ministrów – sejm, a dobra królewskie przejdą pod zarząd skarbu państwa. Decyzje w sprawach wewnętrznych będzie podejmował król w konsultacji z radami ministerialnymi, powoływanymi przez posłów i senatorów. Sejm zbierający się na półroczne kadencje wzmocni swą kontrolę nad państwem i królem, wybieranym przez sejm elekcyjny spośród czterech kandydatów, którzy otrzymali największe poparcie na sejmikach. Elektem może być tylko Polak (rodak), cudzoziemców wyklucza się od tronu. Liberum veto pozostanie dobrym prawem szlachcica, ale na sejmikach instrukcje uchwalane będą większością głosów, a na sejmie veto w danej sprawie nie unieważni podjętych już uchwał i nie uniemożliwi dalszych obrad. Wysocy urzędnicy państwowi będą obierani przez sejm na kilkuletnie kadencje, a obradujące permanentnie kolegia sprawiedliwości, policji, skarbu i wojska mają stanowić rząd centralny. Senatorowie i posłowie z danych województw utworzą rady wojewódzkie i będą nadzorować wykonywanie uchwał sejmu w terenie. Sądy trybunalskie mają być obsadzane dożywotnio wyszkolonymi i niezależnymi finansowo sędziami. Zatwierdzanie ostatecznych wyroków będzie należeć do izby pieczętarskiej pod kierunkiem kanclerza.

W proponowanym tutaj systemie źródłem suwerenności jest naród, piastunem władzy suwerennej – sejm, metodą ustanawiania suwerennych praw – consensus (z ograniczeniem prawa veta), sposobem delegowania władzy – głosowanie większościowe. Władza wykonawcza (ius exequiendi) należy do kolegiów i ministrów, odpowiedzialnych przed parlamentem. Jednocześnie król pozostaje drugim organem suwerennym w państwie: obsadza urzędy duchowne i wojskowe, przedstawia województwom kandydatów na senatorów, posiada 10 kresek przy wyborze ministrów w sejmie, osobiście i wyłącznie kieruje polityką zagraniczną, zachowuje decydujący głos w rozstrzyganiu spraw bieżących z udziałem rad ministerialnych. Narzędziem władzy królewskiej może być też armia, powiększona do 100 tys. żołnierzy, wyćwiczona, uzbrojona i zaopatrzona dzięki obfitym podatkom. Płynąć one mają z monopolu solnego, cła generalnego, obrotu trunkami i powszechnego poboru dochodu dziesiątego grosza. Płacić będzie nie tylko szlachta, lecz także obdarzeni wolnością osobistą, oczynszowani chłopi. Nadwyżki dochodów duchownych znajdą się pod jednym zarządem kościelnym, który wydzielać będzie potrzebne środki również na siły zbrojne. Miasta otrzymają olbrzymie pożyczki ze skarbu państwa, by podźwignąć handel i stan kupiecki, a następnie dostarczyć środków na potrzeby państwa i armii.