
Ocena kultury politycznej w Polsce
Wprowadzenie Pojęcie kultury politycznej znane jest i omawiane w przekazach medialnych, przejawach publicystyki czy debatach publicznych. Stosowane w mowie potocznej przybiera różne formy i zabarwienie emocjonalne. Chcąc posługiwać się tym terminem (w sposób bezpieczny i zrozumiały dla ogółu) warto zgłębić jego zawartość. Koncepcje teoretyczne kultury politycznej Znane interesantom partyjne czy ideologiczne dyskursy niezmiennie opierają się na wzajemnych oskarżeniach o brak kultury politycznej. Taka sytuacja rodzi wiele nieporozumień, nie tylko dla samych rozmówców, ale przede wszystkim dla przeciętnego odbiorcy.
Wprowadzenie
Pojęcie kultury politycznej znane jest i omawiane w przekazach medialnych, przejawach publicystyki czy debatach publicznych. Stosowane w mowie potocznej przybiera różne formy i zabarwienie emocjonalne. Chcąc posługiwać się tym terminem (w sposób bezpieczny i zrozumiały dla ogółu) warto zgłębić jego zawartość.
Koncepcje teoretyczne kultury politycznej
Znane interesantom partyjne czy ideologiczne dyskursy niezmiennie opierają się na wzajemnych oskarżeniach o brak kultury politycznej. Taka sytuacja rodzi wiele nieporozumień, nie tylko dla samych rozmówców, ale przede wszystkim dla przeciętnego odbiorcy. Potencjalny obserwator życia politycznego interpretuje taki stan rzeczy, jako pewien standard zachowania, nie do przyjęcia. W tym sensie pojęcie kultury politycznej nie różni się znacząco od kultury osobistej, choć od polityków normatywnie wymaga się więcej kurtuazji i taktu.
Artur Noga-Bogomilski i Jan Garlicki w książce „Kultura polityczna w społeczeństwie demokratycznym” eksponują problem, jakim jest niekonsekwencja w posługiwaniu się tym terminem, jako potocznym, przez polityków, dziennikarzy czy komentatorów. Zachęcają tym samym do zgłębienia naukowego pojęcia kultury politycznej, choć i ta nie jest wolna od teoretycznych problemów. Ujmując sprawę z innej strony, niemiecki filozof polityki Carl Schmitt twierdził, że: „ (…) każde ludzkie działanie wpisane jest w kontekst polityczny, za czym samego pojęcia polityczności nie da się ograniczyć do jakiejś zamkniętej i swoistej dziedziny.”.
O złożoności pojęcia kultury politycznej świadczy mnogość teorii i ujęć problematyki. Na stawiane merytoryczne wymagania odpowiedź daje encyklopedyczna definicja Bogdana Szlachty, która głosi, że kultura polityczna, to: „zachowania i postawy jednostek oraz grup społecznych w stosunku do polityki, (…), odnosząca się do polityki warstwa kultury jako ogół upowszechniających się w czasie niematerialnych wytworów społeczeństwa (przede wszystkim symbole polityczne, oparte na określonym katalogu wartości politycznych wzorce działania politycznie zwane „normami politycznymi” oraz postawy polityczne), a także – oparte na tamtych – wytwory materialne w postaci instytucji politycznych”.
Podobnie, tylko w krótszej definicji, komunikuje amerykański politolog Gabriel Almond. Według niego: „kultura polityczna, to zbiór subiektywnych postaw i orientacji członków danego społeczeństwa.”. Wspomnianą orientację dzieli on na wewnętrzną, czyli przekonania i zewnętrzną- działania. Almond poszerza ją dodatkowo o czynniki warunkujące kulturę polityczną lub ich brak:
- Czynnik poznawczy – składa się zainteresowania i znajomości mechanizmów i zjawisk politycznych, również poziomu wiedzy.
- Czynnik afektywny – oznacza emocjonalne podejście wobec podmiotów politycznych, jak też poczucie wpływu na politykę.
- Czynnik wartościujący – sądy wartościujące, oceny celów i sposobu funkcjonowania systemu politycznego.
Gabriel Almond wyróżnił również trzy typy idealne kultury politycznej:
- Parafiańska lub zaściankowa – charakteryzująca się całkowitym brakiem zainteresowanie polityką,
- Podporządkowana lub poddańcza – brak aktywności społeczeństwa mimo świadomości istnienia struktur władzy i wpływie ich decyzji na życie każdego obywatela,
- Uczestnicząca – w której obywatele dążą do uzyskania pełnej wiedzy o mechanizmach życia politycznego, samodzielnie oceniają podmioty polityczne, maja realny wpływ na wszystkich szczeblach.
W rzeczywistości występują kolaże wymienionych typów, jednak konkretny rodzaj kultury politycznej wyraża się według orientacji najbardziej wyrazistej i trwałej. Stanem pożądanym i ideałem w tej klasyfikacji jest oczywiście kultura uczestnicząca.
Historia pojęcia kultury politycznej w Polsce
Pierwsze wzmianki o kulturze politycznej pojawiły się w polskiej literaturze historycznej znacznie szybciej niż w literaturze światowej, a dokładniej ponad pół wieku temu. Znalazły się one między innymi w „Wykładzie o kulturze politycznej” (1912r.) Józefa Milewskiego, czy w przemowie pt. „Konstytucja 3 Maja” (1916r.) Józefa Siemieńskiego. Nowy koncept nie wywołał wtedy większego zainteresowania wśród uczonych. Podjęte przez ówczesnych znanych publicystów próby interpretacji tego pojęcia spotkały się ostatecznie z odrzuceniem i zapomnieniem. Problematyka tego terminu stała się popularna dopiero pod koniec lat siedemdziesiątych wśród amerykańskich socjologów polityki. Częściej jednak można było zetknąć się z pojęciem „kultura korporacyjna”, „kultura medialna” czy „kultura filozoficzna”, których odnogą została machinalnie „kultura polityczna”. Dopiero na początku lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku definicja ta stała się tematem rozmów polskich uczonych. Uwidoczniła się w dyskusjach filozoficzno-politologicznych i została poddana ocenie i analizie merytorycznej.
Za przykład kultury politycznej, w tym wypadku burzliwej, posłużyć może moment czasów I Rzeczpospolitej. Wyznacznikami tego okresu była „fantazja” w poczynaniach politycznych, ryzykowne działania w postaci powstań narodowych, konspiracja czy lekceważenie niebezpieczeństwa w imię idei narodowowyzwoleńczych. Wbrew opinii historyków i politologów, które stawiają postepowanie ówczesnych szlachciców w negatywnym świetle, tego typu działania niejednokrotnie przynosiły korzystne rezultaty. W tym miejscu nasuwa się pytanie: czy w ogóle jest możliwe świadome kształtowanie kultury politycznej w danej społeczności? Dając odpowiedź twierdzącą, należy dodać, że próby formowania takiej kultury powinny uwzględniać tradycję społeczną.
W okresie międzywojennym, dzięki rozwojowi antropologii kultury i etnografii, termin kultura polityczna zyskał na znaczeniu. . Po II wojnie światowej najbardziej znamienna stała się kultura zaściankowa. Większość Polaków nie znało mechanizmów nowego systemu, dlatego też aktywność publiczna w sektorze politycznym była na niskim poziomie. Lata 70. i 80. charakteryzowały się ogólnym sprzeciwem wobec autorytarnych działań. Nadzór aktywistów partyjnych prześladował społeczności lokalne i sąsiedzkie, a „właściwa” ideologiczna indoktrynacja była wpajana dzieciom i młodzieży w szkołach. Po roku 1989 kultura polityczna zyskała na szerszym znaczeniu. Polska, jako wolne państwo, zaczęła umacniać uczestnictwo we władzy, kształtując nowe dążenia w sposób ekspresyjny i emocjonalny. Od tamtej pory kultura polityczna jest rozwijana i udoskonalana. Jednak samo zrozumienie pojęcia nie wystarczy; człowiek i jego emocjonalność grają tu najczęściej pierwsze skrzypce.
Po dość krótkim, ale wystarczającym zarysie zagadnienia, warto przejść do omówienia jego obecnego stanu na arenie politycznej III RP. Ważnym aspektem są z pewnością uwarunkowania historyczne, aktualny stan wiedzy społeczeństwa o polityce, świadomość polityczna jednostek i grup społecznych, kwestie emocjonalnego zaangażowania w świat polityki i inne.
Obecna kultura polityczna w Polsce
Na poziom kultury politycznej w Polsce składa się łańcuch zjawisk. Nie wszystkie da się opisać z powodu obszerności ich treści, dlatego też przybliżę część zdarzeń i faktów objętych konkretną perspektywą.
Cytowany wcześniej filozof Carl Schmitt wyróżnił kryterium kultury politycznej dość wyraziście. Zawiera się ono w podziale przyjaciel/sojusznik-nieprzyjaciel/wróg. Oznacza to, że polityka wiąże się ściśle z permanentnym konfliktem. Tak jak domeną moralności jest istnienie dobra i zła, a estetyki piękno i brzydota, tak według Schmitta podobną analogię można odnaleźć w polityce. Kategoria ta doskonale oddaje stan funkcjonowania społeczeństwa polskiego oraz charakter „współpracy” obecnie największych partii politycznych: PiS i PO. W tym ostatnim podział sojusznik-wróg oddaje sedno sprawy. Kiedyś Polska A i Polska B oznaczały głównie kondycję gospodarki poszczególnych regionów. Dziś poparcie przedstawicieli poszczególnych sektorów łączy się z oceną kondycji intelektualnej obywateli.
Dla obserwatora zdarzeń politycznych znany jest ten podział. Można go zauważyć również w grupach epitetów, jakimi naznaczają się politycy (rozsądni, oświeceni, patrioci, uczciwi, prawi versus ciemnogród, sekta, zdrajcy, oszuści, ludzie układu). Łatki naklejane na poszczególne partie niosą z sobą gro negatywnych emocji, stając się bez udziału woli społeczeństwa schematem ich oceniania. Jest to zjawisko niebezpiecznie, gdyż wpływa na polaryzację obywateli i wywołuje wśród nich niepożądane zachowania. Obserwowane przez nas kłótnie partyjnych są niekiedy prowizoryczne. Zwaśnione strony po wymianie obelg spotykają się w sejmie na kawie, rozładowując emocje, tym samym zostawiając nas z poczuciem bezradności i poirytowania. Nie dziwi więc brak zaufania do rządzących tym krajem.
Aby poprawić swój wizerunek elity polityczne korzystają z pomocy mediów, na przykład pojawiając się w programach typu „show”. Takie wystąpienia stają się coraz bardziej efektowne i atrakcyjne wizualnie, co powoduje zwiększenie oglądalności i obycia z danym politykiem. Już sama rozpoznawalność daje pożądany efekt w postaci utrwalenia danej osoby i jej przekonań w świadomości odbiorcy. Politycy, chcąc dopasować się do panujących trendów sięgają również po inne, bardziej przyszłościowe źródło reklamy. Internetowe portale społecznościowe są nie tylko okazją, by zyskać przychylność odbiorców poprzez informowanie ich o ważnych wydarzeniach czy opiniach. Służą przede wszystkim poprawieniu popularności, co można z goryczą nazwać „celebrystyką”. Niestety, sprawy fundamentalne (takie jak przedstawienie wyborcom programu politycznego) często są spychane na dalszy plan.
Wobec tego, czy elity rządzące wiedzą czym jest kultura polityczna? Profesor i polityk Dorota Simonides mówi o tym, że nastąpiła „relatywizacja etosu , wartości moralnych, ceni się tych, którzy „dają sobie radę”, wyrzuciwszy takie zasady jak uczciwość, rzetelność, solidność, sprawiedliwość. (…) jesteśmy świadkami etyki sytuacyjnej, celowej, takiej która pomaga w osiągnięciu celu i konkretnych korzyści.”. Termin kultury politycznej stał się rodzajem potocznego zwrotu, który stosowany jest jako element walki wśród rządzących. Stąd też najpewniej wynika awersja Polaków względem polityki.
„Demokratyczna kultura polityczna jest kulturą uczestnictwa”- pisze doktor Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Krzysztof Jurek. Biorąc pod uwagę ten pogląd, można stwierdzić, że nasza demokracja wciąż dojrzewa. Polacy nie do końca znają i rozumieją procesy polityczne, które nie dotyczą ich przecież bezpośrednio. Utrzymuje się jednak tendencja wzrostowa obywateli, którzy twierdzą, że w kraju potrzebna jest solidarność międzyludzka. Rośnie również liczba Polaków, wierzących w działania na rzecz środowiska, osób potrzebujących czy w ogóle społeczności. Jednak odnosząc się do wyborów możemy śmiało rzec, że nie tylko politycy zniechęcają nas do nich, ale i my, którzy reprezentujemy zbyt często postawę podporządkowaną.
Społeczna kultura polityczna budowana jest przede wszystkim przez czołowych polityków, twórców kultury, reformatorów, czyli przez autorytety społeczne. Polska może być dumna z wielu postaci, które ją reprezentowały. Wałęsa, Brzeziński, Piłsudski, Kukliński to nazwiska znane i oceniane dość obszernie. Licząc się z potrzebami obywateli, zyskując ich zaufanie, dzięki swej wiedzy i postawie potrafili nadać kierunek myślom i reformom politycznym. Obecnie autorytetów nie ma, bądź ich nie zauważamy ; to samo tyczy się kultury społecznej.
Zakończenie
Refleksja dotycząca pewnych elementów kultury politycznej Polski budzi niepokój. Gdybyśmy chcieli obecny jej stan porównać z okresem PRL, to korzystniej pod wieloma względami wypada PRL. Mimo panującej władzy autorytarnej i komunistycznej ludzie wiązali się w działalności konspiracyjne, co umacniało więzi społeczne oraz rodzinne. Tam, gdzie wolność słowa była zabroniona były wykorzystywane resztki suwerenności. Wybitne osobistości, ludzie polityki, pióra i nauki pod presją zakazów, gromadzili doświadczenia i osiągali pełnię twórczości. Naszą przestrogą powinna być historia Polski. Zamiast pławić się w sukcesach i obrzucać krytyką należy czerpać wiedzę z nauk starych mistrzów.

