
Opis pająków J.R.R Tolkiena
Bardzo boję się pająków. Są o wiele mniejsze ode mnie jednak, kiedy zobaczę jakiegoś w pobliżu od razu łapię za but, książkę, cokolwiek co znajdę i próbuję go zabić. Czytając rozdział o ogromnych pająkach w “Hobbicie” wbijało mnie w fotel. Owe stworzenia były ogromne i włochate. Miały 8 par długich kosmatych nóg i kilka par dużych oczu. Dobrze widziały w ciemności i poruszały się dosyć szybko i zwinnie. Za nic nie chciałabym być na miejscu Bilba otoczonego przez te szkaradne kreatury.
Bardzo boję się pająków. Są o wiele mniejsze ode mnie jednak, kiedy zobaczę jakiegoś w pobliżu od razu łapię za but, książkę, cokolwiek co znajdę i próbuję go zabić. Czytając rozdział o ogromnych pająkach w “Hobbicie” wbijało mnie w fotel.
Owe stworzenia były ogromne i włochate. Miały 8 par długich kosmatych nóg i kilka par dużych oczu. Dobrze widziały w ciemności i poruszały się dosyć szybko i zwinnie. Za nic nie chciałabym być na miejscu Bilba otoczonego przez te szkaradne kreatury. W trakcie czytania dialogu przeprowadzonego między pająkami, domyśliłam się, że były to wredne i złe istoty. Miały przenikliwe, skrzeczące i syczące głosy. Gdybym to ja usłyszała rozmowę pająków, już dawno uciekłabym w którąkolwiek stronę, byleby tylko znaleźć się od nich jak najdalej od tych obrzydliwych stworów. Jakby tego było mało, robiły ogromne i grube pajęcze sieci dookoła ich terenu. Na pewno wiele innych stworzeń z Mrocznej Puszczy stawało się przekąską dla w/w istot, wpadając i przyczepiając się do sieci.
Pająki przedstawione w książce Tolkiena są naprawdę straszne i obrzydliwe. Gdybym miała być szczera, to pewnie dostałabym zawału na widok takich organizmów. Śmiem twierdzić, że sam J.R.R. Tolkien miał fobię przed tymi pajęczakami, skoro przedstawił je w taki a nie inny sposób.
