rola żon w makbecie i świetoszku

[Close]Ads byCouponarific Hierarchia społeczna występowała w wielu dziełach literackich. Bohaterowie przez swój status materialny, pochodzenie i wiele innych czynników, przynależeli do jednej z warstw społecznych. Często przynależność do określonej grupy miała wpływ na charakter bohaterów. Jednak nie bez znaczenia były relacje, w jakich pozostawali z otoczeniem. Relacje panów i służących z innymi ludźmi możemy zaobserwować w dziełach literackich dwudziestolecia międzywojennego. Powieść pytań, a nie odpowiedzi – „Przedwiośnie” Stefana Żeromskiego oraz powieść psychologiczna Zofii Nałkowskiej „Granica” ukazują jak różnie traktowano przedstawicieli warstw społecznych.

[Close]Ads byCouponarific

Hierarchia społeczna występowała w wielu dziełach literackich. Bohaterowie przez swój status materialny, pochodzenie i wiele innych czynników, przynależeli do jednej z warstw społecznych. Często przynależność do określonej grupy miała wpływ na charakter bohaterów. Jednak nie bez znaczenia były relacje, w jakich pozostawali z otoczeniem. Relacje panów i służących z innymi ludźmi możemy zaobserwować w dziełach literackich dwudziestolecia międzywojennego. Powieść pytań, a nie odpowiedzi – „Przedwiośnie” Stefana Żeromskiego oraz powieść psychologiczna Zofii Nałkowskiej „Granica” ukazują jak różnie traktowano przedstawicieli warstw społecznych. Karolina Bogutowa – bohaterka „Granicy” – kucharka w chązebiańskim pałacu żyła w zupełnie innych relacjach niż Maciejunio i Wojciunio – służący z „Przedwiośnia”, pracujący w domu Hipolita Wielosławskiego. Stosunki w jakich pozostawali miały wpływ na ich osobowość, poczucie własnej wartości, a nawet zdrowie. O ile w „Przedwiośniu” da się zauważyć niezwykłą serdeczność ze strony Hipolita do służących, o tyle w „Granicy” między warstwami społecznymi ukazany jest dystans, przepaść której nie da się pokonać. Starego sługę Maciejunia i kucharza Wojciunia poznajemy podczas powrotu Hipolita Wielosławskiego razem z przyjacielem, Cezarym Baryką z wojny polsko-bolszewickiej. Domownicy byli bardzo zadowoleni z przyjazdu gości. Również służba przyjęła ich bardzo serdecznie. Z zachowania Maciejunia można wnioskować, że powrót chlebodawcy był bardzo wyczekiwany. Pozostawali w serdecznych relacjach, pomagali sobie wzajemnie, darzyli się dużą życzliwością. Również dla Cezarego Baryki Maciejunio był bardzo życzliwy i traktował jak przyjaciela domu, choć to przecież obcy człowiek. Również sposób, w jaki zwracał się do swego pana, nie był bez znaczenia. Zwrot „Jaśnie Hipcio” wyraża zarówno stosunek, jak i poufałość wobec hrabiego. Maciejunio był bardzo przywiązany do rodziny podobnie jak kucharz – Wojciunio. Podekscytowany przyjazdem Hipolita prosi o możliwość zobaczenia go. Kiedy do tego dochodzi, nie wypowiada nawet słowa ze względu na swą wadę wymowy. Śmiał się tylko radośnie, rozmawiał na migi, co było powodem szczęścia obydwu. Kucharz był wdzięczny, że mógł zobaczyć swego pana. Jego widok poprawił mu humor na cały dzień. Hipolit był bardzo szczęśliwy z powodu powrotu do Nawłoci. Serce mu się radowało, kiedy widział, że na jego cześć wydano ucztę. Zauważając, że jego sługa nie radzi sobie z otwieraniem butelki, pomógł mu i uściskał go serdecznie. Dzięki takim gestom zacierała się granica w hierarchii społecznej. Hipolit z wielką…