Szłem łąka kwiaty pachły wiater wiał

Szłem łąką kwiaty pachły wiater wiał a ona mnie odepchła więc weszłem do domu trzasłem drzwiami pierłem żygłem i wyszłem bo Hamstwa nie zniese i własnie tak to się stało bo nie chciałem poprostu tego zrobić aczkolwiek ona mi pozwoliła dlatego tez byłem bardzo szczęsliwy ale nie szkodzi bo nie zraziłem się do tego jest bardzo wporządku szkoda tylko że jest lipny dzień a przedemną jeszcze tyle nauki ale nie jest najgorzej bo zawsze może być gorzej bardzo potrzebuje wypracowania mam nadzieje że to zrozumienie a 5 zl to troche dużo licze na wasza wyrozumiałość oraz na to że mi wybaczycie

Szłem łąką kwiaty pachły wiater wiał a ona mnie odepchła więc weszłem do domu trzasłem drzwiami pierłem żygłem i wyszłem bo Hamstwa nie zniese i własnie tak to się stało bo nie chciałem poprostu tego zrobić aczkolwiek ona mi pozwoliła dlatego tez byłem bardzo szczęsliwy ale nie szkodzi bo nie zraziłem się do tego jest bardzo wporządku szkoda tylko że jest lipny dzień a przedemną jeszcze tyle nauki ale nie jest najgorzej bo zawsze może być gorzej bardzo potrzebuje wypracowania mam nadzieje że to zrozumienie a 5 zl to troche dużo licze na wasza wyrozumiałość oraz na to że mi wybaczycie