
Nigdy nie było dobrej wojny i złego pokoju
“Nigdy nie było dobrej wojny i złego pokoju” to teza przedstawiona przez Benjamina Franklina, moim zdaniem słuszna, a dlaczego - postaram się na to pytanie odpowiedzieć w niniejszej rozprawce. Na wstępie przyjrzyjmy się postaci samego autora stwierdzenia, jego działalności, czasu i miejsca w jakich żył. Był on minn. wybitnym naukowcem, ale czy spójnym w swoich poglądach politykiem i filozofem ? Choć nie tego pytania dotyczy temat rozprawki wydaje mi się ono kluczowe do dalszych rozważań.
“Nigdy nie było dobrej wojny i złego pokoju” to teza przedstawiona przez Benjamina Franklina, moim zdaniem słuszna, a dlaczego - postaram się na to pytanie odpowiedzieć w niniejszej rozprawce. Na wstępie przyjrzyjmy się postaci samego autora stwierdzenia, jego działalności, czasu i miejsca w jakich żył. Był on minn. wybitnym naukowcem, ale czy spójnym w swoich poglądach politykiem i filozofem ? Choć nie tego pytania dotyczy temat rozprawki wydaje mi się ono kluczowe do dalszych rozważań. W jego postawie bowiem nie brakowało paradoksów, bo choć jest on autorem słynnego aforyzmu, o charakterze niejako głównego hasła pacyfizmu to jednocześnie brał udział w organizacji armii amerykańskiej i choć nigdy nie walczył na froncie, znaczącą przyczynił się do odzyskania niepodległości przez Stany Zjednoczone. Czy zatem jego działania i decyzje świadczą o sprzeczności poglądów a ich skutki o niedorzeczności postawionej przez niego tezy ? Szukając odpowiedzi na to pytanie przyjrzyjmy się dokładniej sytuacji w jakiej znalazła się wówczas jego ojczyzna. Był to okres pozornego pokoju dla amerykańskich kolonii, które choć nie doświadczały przemocy fizycznej ze strony okupanta, to jednak ich mieszkańcy byli traktowani niejako jak niewolnicy. Myślę że uprawnionym jest nazwanie wspomnianego ucisku mianem ukrytej wojny. Czy zatem taki rodzaj konfliktu można uznać za dobry ? Moim zdaniem nigdy. W rzeczywistości również jest on rodzajem przemocy, która prowadzi do dalszej eskalacji złych emocji i zamykania się na dialog. Wojna, jakkolwiek rozumiana nie jest więc w żadnym przypadku skutkiem pokoju, w związku z powyższym prawdziwy pokój nigdy nie jest zły. Jednak można by zadać pytanie, czy postępowanie Benjamina Franklina nie było sprzeczne z jego poglądami ? Moim zdaniem wręcz przeciwnie, stało się potwierdzeniem jego tezy, ponieważ czasem, tak jak w przypadku amerykańskich kolonii, jedyną szansą na prawdziwy pokój bywa użycie armii. Choć wykorzystanie wojska wiązało się z cierpieniem i śmiercią wielu ludzi, to doprowadziło do porozumienia, którego efektem było minn. uchwalenie konstytucji Stanów Zjednoczonych będącej wzorem dla nowo rodzących się demokracji. Cel został więc osiągnięty z nawiązką, a pozytywne skutki myśli Benjamina Franklina odczuwamy do dzisiaj, również w Polsce.
